Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ładnie personifikujesz ten zachwyt w porównaniu do drzewa czy krzewu magnolii.

To uosobienie persyfikujące osobę ci bliską ma charakter niemal opiekuńczy. Jest czyste, bezpieczne a jednocześnie i tak drapieżnie wrażeniowe. Dotyk – touche jako otulenie dłoni to synteza kobiecego uroku który może mieć podstawy nawet w instynktach macierzyńskich. Bardzo ciepły wiersz. Społecznie utylitarny, zwięzły a przepełniony treścią.

 

Może tylko użyłbym w ostatnim wersie słowa "mojej":

 

tulę w piąstkę twoją dłoń w moją ==> tulę w piąstkę twoją dłoń w mojej

 

Ode mnie lajk z marszu, uroczy wiersz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za odpowiedź, nie miałem zamiaru ingerować sugestiami w Twój tekst. Ale teraz po drobnej korekcie po prostu --> "mucha nie siada" - jest śliczny ten wiersz. Osnuty tajemnicą, może dotyczyć np. --> faceta-miłości życia peelki, ale i też, co zasugerowałem wyraźnie w pierwszym komentarzu może dotyczyć --> relacji macierzyńskiej. I dobrze, że ta tajemniczość obowiązuje w treści - to jest wielka siła tego wiersza.

Pozdrawiam Valerio. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem. Wiersz może mieć różne dowolne punkty współczulne, znając mentalnie ciebie --> nawet samo  wrażenie może wybiegać ku uwielbieniu Absolutu, Boga. Reasumując - jest sumiennie.

 

Miłego popołudnia.

Opublikowano

No czuję, czytam, widzę, więc życzę Ci tej miłości frenetycznej, ekstatycznej, metamorficznej w wierszach. Polonizuj wrażenia, dobro jest w nas ludziach naturalną emocją. Tymczasem mam zaproszenie na herbatkę i ciacho. Więc zmykam, wieczorkiem was poczytam ;) 

Opublikowano

@lena2_ Również moje skojarzenie powędrowało w stronę czułości matki do dziecka. To mnie ujęło. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stukacz   Wiersz/tekst piosenki  jest jak mapa ran - każda strofa to kolejna blizna po spotkaniu z kobietą, która jest jednocześnie trucizną i odtrutką. „Widmo pacierza" - ciekawy obraz -  miłość jako wyblakła modlitwa, w którą już się nie wierzy, a której słów wciąż nie można zapomnieć. Podmiot szuka pięknego upadku?  
    • Wyobraźnia kreuje widoki a widok rzeczywistość  
    • @Alicja_Wysocka korytarz domysłów nie zaraża:   przychodzi baba do lekarza: "Panie doktorze mam sterczące piersi - co robić?" Pani pokaże Kobieta zdjęła stanik a lekarz i patrzy mówi: "A wie pani, że to jest zaraźliwe"   to wina wirusów :))
    • Mam dosyć siebie bez ciebie pijana tęsknota tańczy pół walca potyka się o samotność bez muzyki bez rytmu ale z piruetami upija się własnym oddechem a ja patrzę przytulając ścianę nie zatańczy ze mną ale śpiewa twoje imię gdzie jesteś gdy nie umiem tańczyć z tęsknotą
    • @Migrena   Mocne to! Naprawdę. A jak działa na wyobraźnię!  Czytam to jak scenariusz do bardzo ambitnego, mrocznego filmu, w którym bohaterowie zamiast iść na spacer do parku, wybierają najbardziej zardzewiały tunel w mieście, żeby sprawdzić wytrzymałość betonu (i swoich nerwów). Kilka moich ulubionych obrazów - „Smakuje jak nadchodząca katastrofa – słodka, żelazna i ostateczna” - to jest ten moment, w którym instynkt przetrwania mówi „uciekaj”, a cała reszta krzyczy „zostań”. Genialne połączenie grozy z fascynacją. „Zwarcie dwóch gołych przewodów w kałuży strachu” - jako osoba, która boi się wymieniać żarówkę, czuję to napięcie! To doskonała metafora tego, że w takiej chemii między ludźmi zasady BHP po prostu nie istnieją. „Odzyskać żebro, z którego cię ulepiono” - to jest tak intensywne, że aż boli. Jeśli ten tunel rzeczywiście będzie „krwawił waszym imieniem przez tydzień”, to współczuję ekipie sprzątającej z PKP. Daję 10/10 w skali sejsmicznej - u mnie kubki w szafce dzwoniły, jak doczytałam do końca. Naprawdę gęsty, duszny i hipnotyzujący kawałek tekstu. Ostre metafory - Twoje i nie do podrobienia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...