Gabrys Opublikowano 2 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2020 (edytowane) Zazwyczaj jestem spokojny chociaż czasem poniesie mnie gdyż ileż można coś kisić w końcu musi uwolnić się Wtedy wówczas nie sobą zaprzeczeniem mego dopóki grzyb nie opadnie nie poznaję siebie samego Po czym wracam do siebie w pierwotne własne ja i staję się nowym człowiekiem takim jakim trzeba Uwolnić się wiele razy wyrzucić czasem swoje jest receptą na życie i nie są to paranoje Ponieważ oszalejesz kiedy coś kisić będziesz zatem wybuchnij niekiedy a złej krwi się pozbędziesz Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 2 Listopada 2020 przez Gabrys (wyświetl historię edycji) 1
duszka Opublikowano 2 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2020 (edytowane) @Gabrys Zgadzam się :) Ale pod warukiem, że jest to wybuch "kontrolowany", czyli nie czyniący zarówno sobie, jak i innym krzywdy..., wybuch, który uwalnia od tego, co w nas złe czy fałszywe (od "złej krwi"). Co do stylu: przed "kisić" w pierwszej i ostatniej zwrotce dodałabym "coś" ("coś kisić"), po "Wtedy" w drugiej zwrotce dodałabym "jestem" ("Wtedy jestem"), a potem do "zaprzecznie" - "m"("zaprzeczeniem"). To wszystko :) Pozdrawiam! . Edytowane 2 Listopada 2020 przez duszka (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się