Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kopnęła kiedyś w gniewie mrówka inną mrówkę
aż ta poleciała do góry i na główkę
spadła prosto na duży liść akacji.
***
NAJCZĘSTSZY POWÓD BRAKU JEDNEJ RACJI

Budowały raz mrówki mrowisko
ale w projekcie pokręciły wszystko
na koniec kopiec wyglądał koszmarnie.
***
JAK COŚ SIĘ BUDUJE TO SOLIDARNIE


W mrowisku ruch jak zawsze był tam od rana
tylko królowa chodziła niewyspana
robotnice do karmienia larw się sposobią
***
ŹLI TO SĄ PRZYWÓDCY CO NIC NIGDY NIE ROBIĄ
Dwie mrówki wyszły onegdaj z mrowiska
bo jedna zawału była już bliska
usiadły sobie na krzywej sośnie
***
PRACUJ DOPÓKI GARB NIE WYROŚNIE

Miesiąc mrówki mrowisko budowały
przyszły dziki i w mig je zrujnowały
kiedy te odpoczywały jedna westchnęła
***
CZĘSTO TAK BYWA GDY SIĘ NIE DBA O SWE DZIEŁA

Pyta poczwarka mrówkę w kwestii trutni
dlaczego wciąż muszą być tacy smutni
czemu po akcie z królową szybko giną
***
NIE ZAWSZE DOBRZE WYCHODZI SIĘ Z RODZINĄ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tomasz.O O to dobrze ;)
    • @Leszczym   Wygląda na to, że był buntownikiem formy. Prawdziwa treść nie zawsze mieści się w ciasnej klatce strof. :)
    • @Benjamin Artur   Fajne!     A wróbel spojrzał na kota i krzyknął: "Ale wtopa!"   Bo temu wróblowi śnił się ten sam kot, ale w wersji z horroru. :)
    • ~~ Podwórko, na którym Reksio miał swój własny domek, zamieszkiwało także wiele innych stworzeń. Pomiędzy nimi codziennie przechadzał się Romek, karmiąc i doglądając - sypał ptakom zboże. Reksio miał swoją miskę której to pilnował; zbyt wielu tu chętnych, co chciało podkradać jego przecież jedzenie. Takim nie darował goniąc z głośnym szczekaniem. Bały się tu siadać wrony, kruki czy kawki z pobliskiego lasu. Jedna taka usiadła. Lecz Reksio zawczasu rzucił się do ataku na owo ptaszysko. Gonił i szczekał, lecz pomimo wszystko wrona skradła mu kość .. Był to kawał gnata, więc ciężar nie pozwolił wyżej płotu latać .. ~~ I tym to sposobem skrzydełko złamała .. Tutaj się więc historia rozpoczyna cała chwaląca honor Reksia i przymioty jego. ~~ Podjął się wnet czynności lekarza ptasiego, od pomocy tej wronie, co mu kość ukradła. Reksio grzecznie poprosił, by sobie usiadła gdy tymczasem sam poszedł do Romka po leki. . Romek miał zawsze w domu zapasy z apteki na wszelki to wypadek. Tu bez zbędnych gadek dał Reksiowi co trzeba wraz z praktyczną radą; aby podał lekarstwo na uspokojenie. . Ono się okazało w jak najwyższej cenie, bo wrona ze strachu już po prostu mdlała. Bo jako złodziejka, tak sobie myślała, że Reksio zaraz ją tu "na amen" uśmierci. . Reksio zaraz wskazał, by przestała się wiercić a pozwoliła sobie uratować skrzydło. Wtarł w bolące miejsce jakieś smarowidło i usztywnił bandażem. Tak, jak na obrazku. . Od tego to to czasu nie słychać już wrzasku szczekania reksiowego. Bo wnet wszystkie ptaki wiedziały, że ów Reksio, to nie byle jaki szarobury kundelek, jakich wokół wielu. . Jedna z wron wprost krakała - mój Ty przyjacielu .. ~~
    • nóż w wodzie wtedy błyszczał jak gwiazdy Drogi Mlecznej Gosia... .....pamiętasz DKF na placu Teatralnym? i noc była zaczarowna jak ołówek inżyniera Trurla i Klapaucjusza   dwa serduszka biły miarowo gdy nocny tramwaj przekroczył prędkość zmierzchu   jazz jak tornado się wdarł w kawiarniany gwar i było bajecznie !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...