Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

autorka j.w.

 

Promień słońca zabłądził w alejce, 

wiatr o złotej jesieni coś szepcze.

Lśni paleta kolorów na drzewach,

cyraneczki przysiadły przy brzegu.

 

Czują jesień przybrzeżne szuwary, 

pogubiły kwiaty nenufary...

Na wieszakach jesienne sukienki -

wsiąkły w mig - wyprzedane od ręki.

 

A na ławce plotkują kumoszki,

lecz im tego nie pozazdrościsz.

Byle plotką dziś nikt nie poruszy;

po co być manekinem bez duszy?

 

Może w puencie słów kilka dopowiem;

okulary się nosi na głowie,

snując się w kolorowych maseczkach, 

omijając o półtora - dwa - metra

 

Edytowane przez M_arianna_ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Promień słońca dziś jakby przymglony

drzewa szepczą o złotej jesieni

barwą liści aleja się mieni

cyraneczki przy brzegu skulone

 

czują jesień przybrzeżne szuwary

nenufary zgubiły swe wdzięki

na wieszakach jesienne sukienki

wyprzedane do końca bez miary

 

Pozdrawiam

ps masz dobre pomysły

Opublikowano

Barwny, delikatny opis jesieni oraz puenta. Wyczuwa się klimat przejścia z cieplejszych dni w chłód. I subtelną niepewność w głębszej warstwie utworu. Zakończenie jak przystało na ten czas - nie rozwiewa wątpliwości. 

 

Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Nata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...