Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewnie już nadchodzi pora

do lamusa wstawić pióro

lub przekazać nieodpłatnie

lecz czy znajdę takie biuro

 

gdzie je przyjmą, bo nie mają

lub złamała się stalówka

bo choć lata nim pisałem

dla mnie to jest prawie nówka.

 

Kiedyś byłem zapatrzony

na piłkarskie ideały

i dlatego z braku korków

wieszam oba me sandały.

 

Legnę sobie na tapczanie

w przedpokoju stres zostawię

będę czekał na wezwanie

przyjdzie to się zaraz stawię

 

przed obliczem jedynego

który władzę ma nade mną

bez różnicy czy dniem jasnym

czy też może nocą ciemną.

 

Dla mnie pora nie gra roli,

zimne śniegi, letnie kwiaty

nim wystygnie moje ciało

dusza uda się w zaświaty.

 

Opublikowano

@Andrzej_Wojnowski

Nie myślałem o tym, ale

wiem, że brak mi jest kompasu

więc biegusiem gnam do sklepu

aby nie marnować czasu

 

kupię dwa by mieć w zapasie

bo jak jeden się zepsuje

w czasie mej ostatniej drogi

nikt mi go nie zreperuje.

 

Nie chcę żeby moja dusza

gdzieś w kosmosie pobłądziła

lub co gorsza całkowicie

się ze strachu zatraciła.

 

Pozdrawiam

;)

Opublikowano

@Marianna-

Z duchem grywam w chowanego

i w bambuko robię ducha

rano idzie do wymiany

prześcieradło i poducha.

 

Szybko dążę z wyjaśnieniem,

że to ducha niecna sprawka

bo to on mi na pościeli

nie zostawił nawet skrawka

 

miejsca gdzie należy sypiać

lub swawolić z kobietami

bo to taka kolej losu

ale chyba nie z duchami.

 

W kącie tym, co to za szafą

przeleżałem aż do rana

i choć było niewygodnie

jednak moja jest wygrana.

 

Duch rozryczał się z niemocy

stąd też owe mokre plamy

ale cóż tam noc nadejdzie

w chowanego znów zagramy.

 

Pozdrawiam

;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy   To jest gotycka ballada w najczystszej postaci - mroczna, zmysłowa i hipnotyczna. Koniec jest przepięknie dwuznaczny - "Była żywa duchem a martwa ciałem.  Zupełnym przeciwieństwem mnie." - czyli on martwy duchem, żywy ciałem? I to połączenie jako wieczność przez wzajemne dopełnienie. To nie jest prosta historia o uwodzicielce - to o dwóch niepełnych bytach, które razem tworzą coś całego. Tak to rozumiem. :) 
    • @Berenika97   Rzeczywiście mam na imię Marcin i miałem taką koszulkę :) Reszta opowieści jest także prawdziwa, jak sama zauważyłaś - widziana w krzywym zwierciadle. Zmiana poetyki jest celowa, staram się nie ględzić, nie nudzić, zaskakiwać. Cieszę się, że to działa.  Kiedy ma  się naście lat i nic nie wie o kobietach, wychodzą takie śmiesznostki. Dziewczyny mają o wiele lepiej, bo dojrzewają wcześniej i widzą więcej. Dobrze jest jednak błądzić we mgle, zdobywać góry, wymyślać dla nich proch i stwarzać świat od nowa.  Moim ulubionym zdaniem, które dostarczyło mnóstwo radości, jest: Gdy pociąg dowiózł ich do ostatniej stacji, stojący na peronie Marcin uśmiechnął się jak chłopiec z plakatu, reklamujący zdrowy tryb życia w Hitlerjugend. Dziękuję za (jak zwykle) wspaniały komentarz. Motywujesz mnie do zamieszczania kolejnej prozy. Zauważyłem, że tu się prozy nie czyta. Stąd moja rozpaczliwa próba przekuwania prozy w wiersze. Ale skończyłem z tym. Sporo się nauczyłem i dzisiejszy wiersz, będzie wierszem.  Pozdrawiam b a r d z o serdecznie.
    • @Proszalny   Mnie się podobały obie wersje:) Ale masz rację - wiersz powinien być na jakiś czas odłożony. Zawsze tak robiłam, z wyjątkiem dzisiejszego. :(  Wyszedł bardziej jak proza. :)))  Gdzieś to już czytałam. :)) 
    • @Waldemar_Talar_Talar

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97   Witaj Bereniko :) Pierwotna wersja była po prostu nieskończona. Teraz to widzę. Jestem w gorącej wodzie kąpany, jak coś napiszę, to już, zaraz, chcę pokazywać to innym. Tymczasem wiersz powinien odleżeć jak wino. Na przykład ten fragment:   W płomieniu zapalniczki Sylabizuje biały szum   O ile lepiej brzmi:   Biały szum zapalniczki Sylabizuje płomień   Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...