Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Kiedyś bywało gorzej, kiedyś mogłeś wdepnąć

w gówno – miało swój zapach, konsystencję, kolor

gówniany, ale jednak. Czułeś rzecz podeszwą

jak na końcu języka odpowiednie słowo.

 

Nawet kiedy spadało z nieba na głowę,

wbrew prawu, które byś chciał ustanowić, zawsze

w kierunku kuli ziemskiej – tylko swoją stronę

trzymał sir Isaac Newton, gdy żywił się jabłkiem.

 

Dzisiaj jest dużo lepiej – dziś każda opinia

zyskuje niezależną dla siebie platformę,

Isaac Newton stosownie za zębami trzyma

ogryzek, nawet jeśli komuś wyjdzie oknem,

 

po krawędź parapetu ani jednym słowem

nie położy się w poprzek innej perspektywie

na trotuar, do końca zachowa wymowne

milczenie wobec krzyku rosnącego w siłę,

 

twardniejącego elektoratu.

Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura) (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@[email protected] Dzisiaj wielu ludzi łapie się na etykietkę "niezależności", "niezależne media" itd. Wygłaszają swoje "niezależne" opinie, np. odnośnie pandemii, że to ściema itd. Bez refleksji, że jedynie opierają się na czyichś opiniach, tzw. "niezależnych", tylko od czego? Od własnych poglądów, interesów? Czy w ogóle istnieje coś takiego jak niezależność? To tylko dwoje drzwi, na jednych napis "zależne" na drugich "niezależne", a wybór człowieka jest subiektywny, że akurat wchodzi w te a nie w inne. I dlaczego "niezależność" tak łatwo ludzie utożsamiają z tym co słuszne i prawdziwe? Tzw. niezależne opinie mogą być błędne albo zwyczajnie głupie, a internet daje możliwość głoszenia najbardziej absurdalnych poglądów i utwierdzania się w nich. A już w kwestii pandemii... czy ci ludzie, którzy tak szczycą się własnym, niezależnym zdaniem, przeprowadzili własne badania? Mają do tego odpowiednie kompetencje, czy znają się na wirusologii, chemii, biologii molekularnej, czy mają do tego środki finansowe, czas, własne niezależne laboratoria? Nie, nie mają, opierają się tylko na czyichś opiniach, a kto wie czym kierują się ludzie, którzy je wygłaszają? Może po prostu są egoistyczni? Ja sądzę, że jedyną niezależną opinią w kwestii pandemii na jaką mnie stać, jest taka, że nie jestem w stanie wydać żadnej niezależnej opinii, bo zwyczajnie nie znam się na wirusach, dlatego najlogiczniej i najrozumniej jest założyć, że ten wirus jednak istnieje, i nawet jak się w niego nie wieży, to nosić mimo wszystko maseczkę, nie popadając oczywiście w fioła na jej punkcie, też mam jej dosyć. A dziś podważa się wszystko, nawet to, że Ziemia jest kulą, że Słońce jest gwiazdą... osobiście znam takich ludzi, i argument jest zawsze jeden: to spisek, albo nawet żydowski spisek, żydowska nauka, "zobacz sobie filmy na you tube, to się przekonasz"... i co z tego, że naukowcy w XXI wieku poświęcają swój czas, żeby puszczać do You Tube filmy przekonujące ludzi, że Ziemia jest jednak kulą... jak grochem o ścianę, a komentarze często zaczynają się od: ile ci zapłacili...? Powiedz dla kogo pracujesz...? Mój wiersz raczej celował w to, że przez internet stajemy się coraz głupszym społeczeństwem, nie chodziło mi o żaden konkretny elektorat związany z jakąkolwiek partią. A słowo "niezależne" irytuje mnie już od dawna, to kolejne puste, zeszmacone i niewiele znaczące słowo.

Edytowane przez Jan Paweł D. (Krakelura) (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Swoją drogą logika płaskoziemców jest ciekawa: "światowy rząd zawiązał spisek żeby utrzymywać ludzi w przekonaniu, że Ziemia jest okrągła, po to żeby nami rządzić i manipulować..." tak jakby dopiero okrągła Ziemia stwarzała szczególne warunki do rządzenia i manipulacji, bo przecież na płaskiej Ziemii wszyscy by byli wolni i niepoddani żadnej manipulacji... Po to właśnie ten kosztowny, kłopotliwy i skomplikowany spisek...

Opublikowano

@a...a A co jeśli dajmy na to płaskoziemców zbierze się tyle, że zaczną być znaczącym elektoratem...? Ja tam nie uciekam przed publicystyką, dla mnie to opis świata, ja lubię kiedy sztuka próbuje uchwycić współczesny jej świat. Dzięki.

@Jan Paweł D. (Krakelura) Wiem, że to brzmi trochę jak paranoja, albo s-f, ale kto wie co przyniesie przyszłość... Mam jedno przekonanie, że przez internet raczej głupiejemy niż mądrzejemy.

Opublikowano

@valeria Ale to nie o to chodzi, chodzi bardziej o kryteria, słowo Twojego pisane z dużej litery sugeruje, że odnosisz to do mnie, kiedy chcę pisać o sobie to piszę w pierwszej osobie. Nietrafiony komentarz. Mi bardziej chodziło o to, że teraz można podważyć wszystko, wygłosić nawet najbardziej bzdurny pogląd okraszony etykietką "niezależny", np. pogląd na temat kształtu Ziemi, że jest płaska, internet to umożliwia. Są kwestie, w których odmienne zdanie jest jak najbardziej godne szacunku, ale są sprawy gdzie coś jest zwyczajnie bzdurne. Nie musisz zawsze mi robić psychoanalizy, byłbym wdzięczny.

@[email protected] Tak, a zwłaszcza w kwestiach gdzie potrzeba specjalistycznej wiedzy, kilku lat studiów i wielu lat praktyki. 

Opublikowano

@valeria Ahaaa. Każdy lubi mieć rację, ale akurat posiadam tę cechę, że jak jej nie mam, to potrafię to przyznać, a nawet przeprosić. Robisz psychoanalizę, lubisz ingerować w czyjąś głowę i grzebać się w niej, wyczytuję to z Twoich komentarzy.

@Jan Paweł D. (Krakelura) A ludzie lubią mieć własne zdanie, np. odnośnie pandemii, albo szczepień, a że kogoś narażają? A co tam, ważne, że mają własne zdanie, przecież własnemu zdaniu zawsze należy się szacunek.

Opublikowano

@valeria Ahaaa, widocznie Ty jesteś ten nowy... daj ty spokój, elitarny klub nowych ludzi... A ja Ci opowiem historię, spotkałem niedawno kolegę z liceum, jechaliśmy pociągiem, i zaczęliśmy rozmawiać, po chwili zaczął mnie przekonywać, że Ziemia jest płaska, Słońce to lampa, a cała nauka to żydowski spisek, łącznie z Einsteinem i Newtonem, prawo ciążenia nie istnieje, to wszystko kłamstwo... itd. Zapytałem go więc jakim prawem jedzie pociąg, i czemu kiedy hamuje, to on jeszcze przez chwilę "leci" do przodu... nie potrafił mi na to odpowiedzieć, ale powiedział, że ma niezbite dowody w postaci filmów na You Tube oraz "niezależnych" artykułów. Poradziłem mu żeby wszedł na latarnię i skoczył na łeb, a sprawdzi czy prawo ciążenia obowiązuje. No to dowiedziałem się, że jestem ofiarą żydowskiej indoktrynacji i trafię do piekła, Żydzi wg. niego tam nie trafią, ponieważ do piekła idą tylko ludzie posiadający duszę, a Żydzi wg. niego nie mają duszy. No to mu poweidziałem, że bardzo kocham Szatana, cieszę się, że pójdę do piekła bo będę tam bez niego i w ciekawszym towarzystwie. Faktycznie jego nie przepraszam za to, że mam go za kompletnego idiotę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...