gałąź Opublikowano 18 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 Do tej pory przeżywałam żałobę a Ty myślałaś, że przesadzam ze smutkiem że wybieram lenistwo nad wyraz bierna i nieciekawa Przeżywałam żałobę po matce bo jej nie miałam od dziecka, choć żyje do teraz, odrzuciła mnie w cierpieniu nad sobą Przeżywałam żałobę nad domem bo go nie miałam od dziecka, choć stoi solidnie na fundamentach nie chronił przed zimnem Przeżywałam żałobę po zaufaniu bo go nie miałam od dziecka choć żyłam z uśmiechem nie czułam bezpieczeństwa a Ty myślałaś że przesadzam ze smutkiem krytykowałaś mnie tą myślą bezmyślnie Przeżywałam żałobę po dziecku po każdym dziecku które przeżywa żałobę i nie wie skąd ten głód, gniew i niepewność i cierpi z niezrozumienia a Ty myślałaś że przesadzam ze smutkiem i w końcu ja też uwierzyłam a do tej pory przeżywałam żałobę po sobie 3
miauczenie owies Opublikowano 18 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czyli to czas przeszły. To może puenta optymistyczna?
gałąź Opublikowano 18 Września 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 @miauczenie owies Myślę, że nie ma się co silić na optymizm na siłę.
Gość Radosław Opublikowano 18 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 Z każdy kolejnym wersem ból rozlewa się wkoło. A koniec stawia wszystko w innym świetle. Można to potraktować z jako zaproszenie do intymności, oraz przypisać temu uniwersalny wydźwięk, odnoszący się do uzdrowienia, uwolnienia, domknięcia pewnych etapów. Wiersz zdecydowanie warty, pobycia z nim i przejrzenia się w lustrze. Pozdrawiam
gałąź Opublikowano 18 Września 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 (edytowane) @Radosław co masz na myśli pisząc: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzisiaj jestem w innym miejscu, ale ból pozostał i staram się z nim rozprawić. I powiedzieć osobie z wiersza to czego nie umiałam powiedzieć kiedyś, bo nie miałam ani świadomości, ani odwagi ani języka. Teraz mam, więc mówię Edytowane 18 Września 2020 przez gałąź (wyświetl historię edycji)
ekversisto Opublikowano 18 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 Super, przeczytałem z posmutniałą przyjemnością.. 1
gałąź Opublikowano 18 Września 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2020 @ekversisto z podobną przyjemnością pisałam. Dziękuję :) 1
WarszawiAnka Opublikowano 20 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2020 Rozumiem Peelkę. Pozdrawiam
Czarek Płatak Opublikowano 2 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2020 Dotknął mnie ten wiersz do żywego. Może dlatego, że mógłbym podpisać się pod każdą strofą. Tylko za sobą żałoby nie przeżywam. Nie mogę sobie na to pozwolić. Mam dzieci i dla nich muszę ogarniać rzeczywistość, dla nich być i mieć siłę. Nawet jeśli czasami brakuje jej dla być siebie samego. Bardzo dobry kawałek poezji. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się