Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

pisząc codziennie jesteś o dwa kroki do przodu

z tym co przeczytasz zaraz w książce

bądź zobaczysz w filmie albo doświadczysz w czyimś wierszu

tak jakbyś znalazł sposób na prześcignięcie stanu umysłu, w

którym i tak przyjdzie ci nieuchronnie się zanurzyć

jest to samo w sobie zabawne i tajemnicze.

Pan Ropuch

 

 

dam kilka rad posłuchasz albo i nie

jak mój psubrat posłuchaj mych rad

 

pierwsza o Bogu jeśli usłyszysz - pieniążki wypowiedziane

mów - na litość boską! i uderz w stół z piąchy jak dzbanem

nie obrażać mi jedynego i tego świata Boga

pieniążek to farsa - jest tylko Pieniądz i Mamona

 

druga o Pracy nie pracuj na to co złotym w palcach się obraca

nie pozwól by twym sensem była i tylko ciężka praca

każ oraz myśl - to za czym gonisz - ma pracować dla ciebie

zaznasz wtedy spokoju w piekle - nie myśląc o niebie

 

trzecia o Miłości jak masz stosunkowy komfort w środkach do życia

wszystko przyjdzie nieraz tylko nie działaj z ukrycia

wprost powiadaj i mów - teraz chcę tej albo tamtego

owoc spadnie sam zobaczysz więc nie zwątp kolego

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ogólnie ok, szczególnie zapunktuję zdrobnienie - "pieniążki", chociaż właściwie nie cierpię zdrobnień, jednak że o

 

 

"pieniążkach" chodzą już legendy, to akurat będzie wyjątek. Poza tym dwie uwagi:

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie da się "myśleć to", więc może każ "to", myśl "o tym"? Bardziej po polsku będzie. Albo przekaż tę myśl

 

 

w bardziej poprawnej formie, bo teraz jest be.

 

 

tutaj zwrot trochę jak u Wiecha i trochę jak u Pana Janka Kobuszewskiego (masz pan chwilkie czasu... ?)

 

 

których to panów bardzo lubię i podziwiam, ale raczej w oryginale lub co najmniej parodii np. lokalnego slangu ;)

 

 

Jedna z legend o "pieniążkach" poniżej.

 

 

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

@jan_komułzykant Tak tak! tam powinien i proszę mi wierzyć na słowo w moim odczycie jest - przecinek albo myślnik czy też półpauza, a że jestem pisarczyk wyrodny, co nie dość, że każe domyślać się treści, to jeszcze interpunkcję ma praktycznie za nic :DDD Dodam i to, co do zwrotu środki na życie teraz dopiero dzięki Pańskiej interwencji - to dostrzegłem, powinno być w stosunku - środki do życia :DDD

 

Pozdrawiam

Pan Ropuch

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ależ nie, powinno być bez "stosunku" i bez "środki". :)

Bowiem jedno i drugie się odmienia, więc poprawnie (jeśli już musi być) to "w stosunku", do (kogo, czego?) "środków do życia".

Najlepiej jednak byłoby napisać tak:

jak masz stosunkowy komfort w środkach do życia

ale każdy ma wolną wolę (podobno), więc się juz upierał nie będę :)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zrozumieć czas to zrozumieć siebie. Bo jak inaczej pisać o tym, co nas określa i otacza? Innym razem o czymś, co ulotne i nieuchwytne? Czas pomiędzy wskazówkami płynie zawsze tak samo. A jednak można go spowolnić, przyspieszyć lub naciągnąć.     Jesteśmy z nietrwałej materii. Mamy swój początek i koniec. Wydźwięk naszego życia zależy już tylko od nas. Człowiek głośno płacze, witając świat. Bywa też, że to ostatni tak głośny akcent. Resztę dni woli spędzić w ciszy, z dala od tych, którzy lubią się rozpychać.     On woli obserwować z dystansu. Nie lubi tłoku. Wystarcza mu to, co bliskie. Wszystko, co kocha, ma na wyciągnięcie ręki. Nie musi rozprawiać o tym, jak bardzo chciałby to zdobyć… Ani co by było, gdyby tego nie miał. Ma swój świat. Blisko ma też swoją miłość.     Dopiero niedawno pojął, jak jest blisko. Myślał, że musi szukać jej na krańcach świata. A ona przyszła nagle. Pojawiła się pomiędzy tyknięciami zegara. Jedno spojrzenie zadecydowało o wszystkim.     Teraz już wie – nie jest sam. To nic, że ona ma swój świat i własny czas. Pomiędzy jednym tyknięciem jednego, a mrugnięciem powiek drugiego. Są w stanie przeżyć więcej niż się wydaje. Dłużej niż to, co było. W nieistniejącym jeszcze i nienazwanym. Podszytym wszystkim, co się wydarzyło o niewypowiedzianej porze.     Przecież zakwitła właśnie dla niego. A on jej się przyśnił.  
    • @Marek.zak1     Takie to były czasy. Takich jak my jest pewnie wielu, ale alergia na władzę - (jaka by nie była) powoduje , że nie rzucamy się w oczy.  Ale , pamiętamy. "  Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta. Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy." Właśnie spisuje. Te z przed czterdziestu lat i te z przed czterech i te sprzed roku.   Pozdr.  
    • @Berenika97 Tak już z nami jest, że pociąga nas to co niedopowiedziane.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Waldemar_Talar_Talar Bóg został zrodzony, a nie stworzony:)
    • Śliczne, perfekcyjne, uwodzicielskie... Tak można i trzeba :-) korzystać z poetyckości języka i wizji w prozie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...