Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

WarszawiAnka i Marek,

 

dziękuję  Wam  za  jednomyślność i przekazanie  jej  mnie...

 

Jestem  trochę  (albo  trochę  więcej)  pod  wpływem  wyroków  sądowych  polskich i zagranicznych, a  dotyczących  opieki  nad  dziećmi po rozstaniu  rodziców...

 

Tego  drażliwego  tematu  nie  mogę  przeskoczyć.

 

Pomimo  niesmaku (w  tym temacie)  pozdrwiam  Was  serdecznie i z  uśmiechem.

Edytowane przez kronikarka1000
poprawka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To tak dała matka natura, jeden jest wyższy, inny sprytniejszy, bardziej pracowity a inny ma te przywódcze zdolności.  Bylem na różnych kursach zarządzania, ale tego się nie da nauczyć. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Masz rację, to różnica pomiędzy menadżerem i liderem, A zaczyna się, jak słusznie zauważyłeś, od podwórka, a czasem nawet od kołyski.

Tego się nie da nauczyć, ale można nie pozwolić różnym samozwańczym liderom (do których należeć może również własny mąż czy własna żona) wejść sobie na głowę. Tu zaczyna się asertywność. :)

Opublikowano

I  jak@WarszawiAnka  i wszyscy,  którzy  mi  serduszek  nie szczędzą.

 

Dziękuję  za  analityczna  dyskusję i polecam  temat, który  mnie  wciąż  niepokoi...

 

Miłego  wieczoru.

Panie Marku,

 

wiemy  jak to  z  gustami  bywa; jedni  lubią  gruszki,  a inni cycuszki  jak  gruszki...

 

Uśmiech.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...