Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 25 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2020 Czarny papier i biały pastel, z tym na powódź wybieram się nocą przez tunel z drzew, jak z grochu jest rechot żab, grzechotki mi robi z małżowin, słowiki dzwonią ze szkła o siebie, znajomy idę zobaczyć widok na nowym podbiciu z szumu rozlanej rtęci. Ciemne z aksamitu odcięte korony od pni stawiają opór, a jednocześnie jakby pogodzony pochód dziwnych zwierząt, choć raczej cichy wylew w ryzach wału niż powódź, w ryzach papieru powstrzymać próbuję je po ciemku, powstrzymać nie mogąc siebie przed rysowaniem – dziwne zwierzę nocą z teczką kiepskich rysunków. 2
M.A.R.G.O.T Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 @Jan Paweł D. (Krakelura) oryginalny i klimatyczny wiersz, a puenta super :) 1
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 @M.A.R.G.O.T Dziękuję :)
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Witam - jest ciekawie przyjemnie się czytało. Pozd. 1
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję. Pozdrawiam.
violetta Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 chyba jesteś niezadowolony, że takie kiepskie :) 1
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 26 Sierpnia 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2020 @valeria Ale to było ponad 15 lat temu...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się