Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kołyszą się drzewa w powolnym szumie,

gośćmi jesteśmy na chwilę dziś u nich -

 

- Jolka i Doma, pies Kosmo siadł przy mnie,

a drzewa nie wiedzą jak nam na imię.

 

I nie wie barmanka, byle byś płacił,

muzyka jak gdyby od spodu walił

 

w membranę szalonym łbem katatonik,

drzewa nie wiedzą, że ucho mam do nich,

 

do rzeki za wałem, szemrze i błyszczy

gdy szturmem wał bierze tłum rowerzystów,

 

niemal widmowy peleton po zdrowie,

na łokciach wsparłem o blat melancholię,

 

siedzę i patrzę w powolny drzew pochód

w budzie skleconej na gwoździe i obrót,

 

do której wirus dorzucił trzy grosze,

płacę i piję mój trud nawarzony -

 

- z piany go wziąłem, o szum się opiera,

jak wszystkie mury, najstarsza katedra.

Opublikowano

@Jan Paweł D. (Krakelura) Podoba mi się. Ma fajny melancholijny klimat. Bardzo przypadło mi do gustu to przypominanie w kilku miejscach, że dla świata nic nie znaczymy. Przypomina to motyw z obrazu Upadek Ikara gdy wielki dumny Ikar co z wysokości samego słońca wpadł do morza jest zaledwie maleńkim punkcikiem na obrazie, a cały świat podąża dalej, nie zwracając uwagi na to co się stało.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Porozmawiajmy na molo przy sztormie uczuć gdy pragnień jezioro będzie okiem fal patrzeć tak żeby siebie jak wiatr pożądania poczuć w spojrzeniach ulewnych gromami poszaleć niech pada na nas przeznaczenie tej chwili przypływy pocałunków odpływy zwątpienia a nad nami chmury iskrzącej nadziei wygrywają melodię wspólnego nieba chociaż to molo jest na końcu świata to czasem pada na nas ten sam deszcz fale płyną tylko we wzburzonych sercach wywołując marzeń i tęsknoty dreszcz
    • @Berenika97 tak, ale tutaj bohaterka chyba trochę późno to zrozumiała. Dziękuję bardzo za czytanie i komentarz Pozdrawiam serdecznie kredens  @Marek.zak1 już poprawiłam, przepraszam i proszę o ponowne przeczytanie Pozdrawiam serdecznie kredens  @Bożena De-Tre przepraszam, poprawiłam i proszę o ponowne przeczytanie  Pozdrawiam serdecznie kredens  @Poet Ka fajnie że rozbawiło  Pozdrawiam serdecznie kredens 
    • na schodach spóźnione dzieciństwo satyryk rozdaje cukierki możemy już rozwijać na trzy cztery i nastaje wiek średni wtedy brakuje czasu na poranną kawę i okno z marzeniami potem między spacerem a psem z artretyzmem szukamy smyczy buty idą pierwsze za drzwiami jest siwa nić i ostatnie zdjęcie w papierkach porzucone  
    • @karenka Dzięki, miła Karenko. Więcej trudności i doświadczeń dają szerszy horyzont. Oby jednak nie za szeroki, żeby nie zgubić po drodze tego co ważne, w tym siebie (To jak przy zbyt skomplikowanym równaniu - drobny błąd w obliczeniu daje na końcu nieprawidłową wartość, mimo stosowania właściwych wzorów i logiki).    @Marek.zak1 Zdaję sobie sprawę, że nasi poprzednicy mieli większe wyzwania w kotle dziejowym. Trudniejsze decyzje, mniej komfortowe życie. Ale to jak z bólem - przeżywam go, bo to mnie boli, choć mogę sobie wyobrazić, co np. oznacza "wydłubanie oczu".    Ściskam sąsiedzie i Karenko. Oda do przeciwności to zbieranie doświadczeń i wiedzy, nie chciałam tu podlira stawiać w roli ofiary. Nie o tym jest tekst, a o żmudnym wchodzeniu na drogę wiedzy i jasności. Póty będzie ciężko, aż się nauczymy - w domyśle - relacji, spokoju, życia.    Ściskam ciepło, bb
    • @Mitylene myślę, że każdy tak ma:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...