Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czasem didaskalia jest potrzebna dla uzupełnienia tekstu. 

 

I tak jak to z fotografiami bywa, mamy do czynienia z negatywem i pozytywem, odwróconym nasyceniem barwą ale i znaczeniem tego samego  kształtu uchwyconego przez światłoczułą kliszę. I przez to my sami widzimy się inaczej, nic widzą nas inni w obrazie wspomnień, które przecież karmią się pozorem tego, co szczególnie chcielibyśmy pamiętać. 

 

Pozdrawiam serdecznie:)

Opublikowano

Te dwa wersy o spływaniu krwią może zbyteczne... kontrast i tak jest wymowny. 

Te "didaskalia" jak to nazwał huzarc :) też chyba zbędne, natarczywie mogą sugerować, że autorka bardzo nie chce utożsamiać się z treścią i pojawia się pytanie, a dlaczego? :) Jeśli są odniesienia w komentarzu, to nic nie szkodzi, w końcu jest teraz możliwość podglądu edycji, więc jak ktoś będzie chciał, to sobie zajrzy... pod podszewkę :)

Pozdrowienia

Opublikowano (edytowane)

@huzarc   Rzeczywiście, czasami pewne rzeczy wypieramy ze swojej świadomości, inne przejaskrawiamy. Najlepiej chyba nie wracać za często do podobnych "fotografii" i iść dalej.

Dziękuję i również pozdrawiam :)

 

@iwonaroma  Ta krew rzeczywiście jest taka trochę "za wprost", ale jednak nie chciałabym usuwać tego fragmentu. Co do drugiej sugestii - to jak widać - skorzystałam z niej ;)

Dziękuję i dobrego dnia życzę :)

Edytowane przez Victoria (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Myszolak   Czytam i widzę to jak scenkę z kreskówki - ta determinacja, to skupienie, ten triumf złapania... i ta ostateczna konstatacja, że ogon to jednak tylko ogon. Kot wygrał, jak zwykle. Zresztą koty zawsze wygrywają, to chyba jedyna stała rzecz we wszechświecie. Ale serio - jest tu coś bardzo uroczego w tym, jak wiersz oddaje kocią logikę- im bardziej gonisz, tym bardziej znika, a jak złapiesz, to i tak okazuje się, że złapałaś powietrze.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                        ... nie, że chcę być oryginalna, ale miewam niekiedy dziwne pomysły... :)                   Dziękuję za zatrzymanie u mnie. dla tych rodzących i nowych żyć chylę me czoło i uśmiech ślę a odchodzącym złożę dłonie zdrowaśkę zmówię - klęknę też... :)     @Migrena... zostaw wszelkie klucze na boku, na nic tu one, a Ty wyczytałeś                     naprawdę bardzo dużo.! Dziękuję za pochylenie się nad treścią.                         @andrew... najważniejsze, że potrafią je znaleźć... :) Dziękuję Ci.     @iwonaroma... możliwe, że może się taki wydać i całkiem możliwe, że 'coś dotknie'.  Dzięki za wejście.
    • rozsypany jak liście przed zimą nadłamaną trzciną jestem ulepiony z marzeń kształty mam wyraźne zanim jak mgła upadnę jestem     tak blisko jak cień przykrywam Cię białym puchem tylko słuchaj              
    • @vioara stelelor   To bardzo obrazowy, zmysłowy wiersz.   Jest w tym wierszu coś, co trudno nazwać jednym słowem - może właśnie dlatego, że działa na kilka zmysłów naraz. Słyszę te skrzypce, nie jako instrument na scenie, ale jako coś wyrośniętego z ziemi, z owczych połonin, z wieczornego dymu. Dźwięk, który nie porywa do tańca, tylko kładzie się - właśnie tak, jak napisałaś - wonnym dywanem. Środkowa strofa ma w sobie coś bardzo starego, przedchrześcijańskiego - te dziewczęta zbierające przytulie na sen o dobrym chłopcu, suszące zioła, bielące prześcieradła. Jakby czas tu nie płynął linearnie, tylko zataczał kręgi jak same Sânzienele. Zresztą samo wprowadzenie tego słowa -rumuńskiego, obcego, a jednocześnie brzmiącego jak zaklęcie - to był dobry pomysł. I ten koniec - iskry gasnące w śmiechu nie wiadomo czyim, gdzieś za lasem. Coś się dopełniło i jednocześnie uciekło - i zostaję sama, z tą ciszą po ostatnim dźwięku skrzypiec. Piękne!    
    • @hollow man bracie i dlatego właśnie nie lubię się ukrywać za peelem ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...