Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma żadnej blizny

pęknięcia wewnętrznego

utraty zmysłów

a jednak jest

 

pod płaszczem dnia

stawia swe kroki

nawet nie wiedząc

po co łapie oddech

 

nocą zasypia

i tu się zaczyna

koszmar oślizły

co spaja sen z jawą

 

może inaczej można by zniknąć

lecz co ma powiedzieć pamięć rozmyślnie

wytłumaczyć nie chce zmęczonego oblicza

i sięga tylko w czas z nad przepaści

 

ludzie zawiedli

syczeli w modlitwach

gdzie zatem szukać

swoistej ciszy

 

legenda normalności

to jakiś normatyw

dlaczego wiec szczegół

ma tak wiele twarzy

 

i po co ta litość

co dłoni nie poda

jedynie szydzi

z twojego szczęścia

 

 

 

 

 

Opublikowano

@fregamo   

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie jest dobrze, kiedy zbyt często rozpamiętujemy "czas z nad przepaści", bo - Kiedy patrzymy w otchłań, ona zaczyna patrzeć na nas.

A litość "co dłoni nie poda"? Może wcale nie szydzi, a sama jest przerażona. Twój wiersz zatrzymał...

Pozdrawiam :)

Gość Radosław
Opublikowano

@ais @fregamoTeż się ku temu skłaniam . Obok wiersza Oblicza miłości i Martwy , chyba najbardziej mi się  podoba właśnie  ten. Tu troszkę  czwartą  strofę  bym odchudził, ale to na mój  użytek. Ogólnie wiersz bardzo ciekawy. Z jednej strony pozostawia przestrzeń  dla czytelnika, a z drugiej , traktuje w sposób  dobitny. Pozdrawiam. 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dawno temu  bardzo bałam się śmierci  był to paraliżujący strach zwłaszcza przed nocą o niej myślałam  wypatrywałam czy stanie w drzwiach   przyszła do innych i ich zabrała  a ja dalej się bałam  duchów  no bo przecież ci co odeszli duchami byli nie to żeby chcieli mnie skrzywdzić  nie nie krzywdzili  tylko odeszli tam nie wiadomo gdzie drobne gesty szybkie spojrzenia lecz tylko w głębokim śnie wszystko niejasne pod znakiem cienia   pozostawiało po sobie mroczne przeczucie że tuż za rogiem czai się ona i kiedyś przyjdzie przyjdzie na pewno ale nadchodził dzień a za dnia cienie bledną   i nadszedł dzień jasny i długi z nową ożywczą nadzieją trwał jakiś czas powoli minął i teraz zmierzchu pora tak myślę sobie brachu czy wskrzesi ona znowu starego demona strachu
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To bardzo smutne - rozminięcie się oczekiwań, nadziei - coś miało być, ale nie było. Albo inaczej - coś zaczęło być, ale ktoś to uciął. Jakaś rzeczywistość już się skonkretyzowała - ławka, spotkanie, a potem nagłe, nieoczekiwane "nie", które strąca w niebyt. Nie człowieka, ale to, co w nim żyło. Możliwości, drogi, cele, projekty. Wspomnienia jak nienarodzone dzieci. Ale zawsze przyszłość, niezależnie od tego, co za nami, oznacza możliwości do zrealizowania, powołania na świat. To nie jest zamknięcie, tylko przemiana.
    • jak ty    niewinna biel zakwitnie z wiosną bez w różu  wschodzącego słońca    nie potrzebuje  makijażu  cieszy się istnieniem spełnia sen   nie marzy o jutrze  ono czeka  uśmiecha się  każdym twoim  spojrzeniem    3.2026 andrew   
    • @Król Artur

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To już wiemy, dlaczego wyje do księżyca ;)   Myślę jednak, że podwórkowy świat nie jest wcale taki przaśny, tylko trzeba mu się wnikliwiej przyjrzeć.
    • Nowe technologie, lecz poza tym, giną ludzie jak zawsze ginęli, najpierw cywile, dzieci. Pzdr .      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...