Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sen dziwny  miałem, nie wiem co to było,

cały poranek rozmyślałem o tym

co tak strasznego mi się dziś przyśniło,

Słońce Narodu czy kurdupel z kotem.

Lecz teraz myślę – uraziłem kota,

Tej zadry w sercu nie mogę wciąż nosić,

ktoś jeszcze mnie nazwie „chamska hołota”,

więc muszę kotka szybciutko przeprosić.

Opublikowano

@AnDante  - pachnie polityką - ale zgadzam się z urazą  - tak nie wolno...

                        lecz pan prezes wszystko może  jak widać i słychać.

                        Jednak jestem pewny że się przewiezie czyli wykolei

                        i będzie mu głupi do potęgi -  mimo że jego wielbiciele

                        mówią że to kryształowy  gość  - pożyjemy zobaczymy.

                                                                                                                                Pozd.

 

 

 

Opublikowano

Dziś w EuroRadzie jest ogólnyj trend

że jak udupiać, to z kotem tylko, w parze.

Udupiał Krzyżak, Turczyn, Rus (dojfriend),

a czy to koty winne, czy też nie kociarze,

odpowie zazdrość, chciwość, plus (?) prywata,

bo resz(t)a z orłem, z krzyżem, wiesz gdzie wisi

i w koło czego najnormalniej lata,

a lata lecą i wciąż trwa ten wyścig

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

                  słyszy wokół trzaski

i to dlatego urządza te wrzaski

być może czują trzęsienie w terenie

dlatego robią wiejskie przedstawienie

 

Wrrr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...