Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gratuluje, ale się nie przyznawaj. Po co drażnić ludzi? Wczoraj na Crime Investigation pokazywali w Stanach faceta sukcesu. Na tabliczce swojego merca miał  rejestrację: Moneyman. Został zamordowany w swoim samochodzie. Miłego dnia. Ferrio otwarte:)). M

Opublikowano

@T.O taka zwykła, nie szalona, choć wbrew fali. Tego pl trzeba.

@Marek.zak1 wyrównanie do ciśnienia masy daje poczucie przynależności, ale zabiera wolność. Fala może więcej, trudno przeciw fali. 
@iwonaroma świat stanął na głowie, odkąd w dobrym tonie jest buta i narzekanie. 
 

Z palca pisane, trudno jest żyć poza prawem, konwenansem, regułami. Dzięki za obecność. bb

Opublikowano

@Pan Ropuch No tak,

musiałam rozbić graficznie, żeby choć szczątkowo, ale jakiś schemat kroków zachować, bo bez tego to się buty nadeptuje albo język zagryza zębami. ;) I zmienione, dzięki za sugestię. 

 

@T.O No tak, 

czasami się rozbieram, ale tu kiecka sama się włożyła i spływa. 

bb

Gość Radosław
Opublikowano

A miało być tak lekko , malwy i czerwona wstążka ;).  Prawdziwy, nasycony  tekst wydrapany sercem. W sumie , to cały czas jesteśmy w warsztacie. Pozdrawiam. Dobrego pod prąd dla Ciebie. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Radosław to spuchnięta ciabata. nasycenia wymaga, sens jest, ale to najsłabszy element. W odcięciu od reszty czyta się jeszcze gorzej. :D 

Jesteśmy w warsztacie, lepiej tu niż w rowie. Dzięki że byłeś, bb

Gość Radosław
Opublikowano

 Warsztat to miejsce, w którym są narzędzia, zresztą wiesz , przecież. Dzięki , że byłem. Pozdrawiam. :)  

Opublikowano

Co się stało? Coś musiało

albo wierne komuś coś

nie przetrwało?

albo na wylot coś się w Tobie 

pozmieniało?

może się nic nie stało

może wiersza się zachciało?

Może szalona byłaś..

i nieśmiało to lustro pokazało

Co ja wiem.. tak tylko czytając

oczy twoje prawdą kogoś gdzieś 

ognikiem przetrawią

 

Opublikowano

@Wieslaw_J._Korzeniowski  - zatem niech się tak stanie. 

@Magdalena Stało się dużo, jak w przeciętnym życiu i zwyczajnym dojrzewaniu. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kiedyś doznałam olśnienia: skoro wszystko robię, żeby nie zwariować i nie działa - to może jak zwariuję - będzie mi lepiej. Paradoksalnie, zdanie to zbawiło. Ale nie wiem, czy poczucie szczęśliwości to oznaka choroby. Wolałabym nie. 

 

@Marcin Krzysica

No właśnie. Tak łatwo zapomnieć. 

 

Treściwe komentarze, lustrzane odbicia. Dziękuję. bb

Gość Franek K
Opublikowano

W tym szaleństwie jest metoda. Nie ma przecież ani nieba, ani piekła, więc nie ma się czym martwić.

Tak technicznie, to zastanowiłbym się nad "schroni", bo to bardziej pasuje do miejsca niż do postaci. Może obroni?

 

Pozdrawiam. FK.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

może tak? ale istotne dla rytmu jest 6 sylab i żeby się sprawnie czytało. Do starszej wersji się przyzwyczaiłam, ale nie upieram. bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...