dmnkgl Opublikowano 24 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2020 Do czego piję- jesteśmy w stanie wyobrazić sobie taki model, jesteśmy w stanie rozumowo przyjąć założenie, że taki cykl istnieje...Ale... Chodziło mi o to, że osoba z odpowiednim nastawieniem może zbijać takie argumenty do końca życia. Próba empirycznego udowodnienia istnienia Boga jest skazana na porażkę. Dlaczego? Bo w gruncie rzeczy mam w nosie jakiś byt astralny, który miliardy lat temu uznał, że zrobi magiczne pstryk i będzie sobie wszechświat. Wierzę w Boga, który ma na mnie realny wzgląd, który zdecydował się za mnie umrzeć, który wymyślił dla mnie plan i dał mi wybór. Nie muszę w niego wierzyć, bo zostało to udowodnione przez paru naukowców i koniec. Dlatego też tak niewiele osób nawraca się po debatach ontologicznych i naukowych. Do Boga kierują ludzie, którzy z nim żyją- świadkowie. Mam nadzieję, że darujecie mi prowokację, ale też chciałem za autorem :) Pozdrawiam 1
violetta Opublikowano 24 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2020 nawet jeżeli człowiek błądzi, jest w innym miejscu, ale umiłuje jakąś prawdę, to Bóg znajdzie drogę i go w to w prowadzi, czyli w miłość tej prawdy. w Kubusiu Puchatku jest dużo o tej prawdzie :) 1
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 O! Wiersz o mnie:-) biorąc pod uwagę niezasłużoną popularność idei boga, ateizm jako droga jest rzetelny wyjaśniając świat wprost a nie przy użyciu wątpliwej metafizyki. Wiara to niechlujna droga na skróty.
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) @dmnkgl @dmnkgl Najpierw kawa ;) Obudziły mnie właśnie myśli o tym modelu tej bańce i tak dalej, które to zostały zaproponowane jako teorie naukowe i wrzucone do worka wielce prawdopodobne. Ale w żaden sposób nie udowodnione. Wczoraj pisałeś o osobliwości wszechświata wybuch, eskpansja, hamowanie, powrót do punktu wyjścia brzmi to jak jakiś logiczny ciąg matematyka ;) a co jeśli ten balonik nazwyczajniej w świecie pęknie, co jeśli się odkształci w którymś miejscu, co jeśli zoabsorbuje tej nic materii do środka (patrz czarne dziury) i tak dalej. Kilka tygodni temu NASA ogłosiła że w końcu być może znajdą dowód na udowodnienie teorii superstrun - co w kóncu będzie pomostem pomiędzy fizyką, a fizyką kwantową. Dlaczego ten pomost jest taki ważny to chyba cała nasza niezbyt naukowa dyskusja pokazała, zbyt dużo jest osobliwości - ot choćby dlaczego pojedyncze fotony nie zawsze się odbijają w fotonowej pułapce i dlaczego dzieje się to zawsze bez zauważalnej tendencji itd. Pan Ropuch @Lahaj Zabrzmiało to nie jak ateizm, ale jak wykładnia nowej filozofii - Wiem że wszystko wiem :DDDDDD Poza tym postępowi ateiści bądź Ci mniej wybredni ateiści walczący próbują utwierdzić mnie w przekonaniu, że wiara&religia od conajmniej 2000 lat hamuje rozwój człowieka, a Ty piszesz o niechlujnej drodze na skróty zaczynam zauważać ogromną rozbieżność głoszonych tez, niczym jak w religiach, a tu proszę w samym środeczku pojedynczej religii - ateizmu takie kwiatki ;) PS. (to i ja poedytuję po nie wczasie ;)) dla mnie ateizm, jak widać powyżej nie tylko dla mnie to następna religia, która powstała na paradygmacie samego Boga to jest jego braku i jego zaprzeczenia. Gdyby ktoś nie przyjął Boga nie uznał jego obecności wcześniej ateizm w ogóle by nie powstał. Czyli jeśli porównać to do budowy atomu ateiści po prostu uznali, że nie posiada on jądra mimo iż sami ciągle wokół niego krążą :D ;) co zresztą jak sam zauważyłeś na wszelki wypadek poddając to też w wątpliwość :D ;) Pan Ropuch Edytowane 25 Maja 2020 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji) 1
Gość Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to bardzo ciekawe i świadczy nie tylko o dualizmie cząsteczki światła, ale o tym że jest możliwy tzw. punkt fazowy (jak powiedzmy w sublimacji) nie wiem jakie były badane parametry, ale wydaje się że powinny mieć ścisły związek z magnetyzmem, a ściślej z grawitacją jako punktem odniesienia, ale to już gdybanie... PS może tu mieszać też neutrino wybijając daną cząsteczkę jak w bilardzie...(wyłapując neutrina w wodzie obserwuje się rozbłyski) Edytowane 25 Maja 2020 przez Gość (wyświetl historię edycji)
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) @Pan Ropuch nie wiem o czym mówisz. Może zwyczajnie mnie nie zrozumiałeś. Mówiąc o niechlujnej drodze na skróty mam na myśli wyjaśnienie świata za pomocą konstruktu Boga. Ateista nie mówi ze wszystko wie ale wszystko poddaje w wątpliwość dopóki nie ma dowodów na istnienie czegokolwiek zwyczajnie nie zakłada istnienia tego. Dlatego dziwi mnie twoja rozkmina;-) Ateizm to nie religia - nie ma żadnego kultu. Nie naciągaj pojęć. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 25 Maja 2020 przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też swego czasu się tym fascynowałem: teoria strun, czarne dziury itd Miesiąc temu powalił mnie reportaż z Ameryki Płn. Chyba Góry Skaliste. Uskoki ziemi do kilkudziesięciu metrów. Archeolodzy przeżywają niemalże orgazm. Warstwy geologiczne do kilkuset milionów lat widoczne gołym okiem. Nic tylko badać. I nagle tnie te wszystkie warstwy skamieniały pień drzewa - czyli co: drzewo rosło kilkanaście milinów lat - bzdura Kana Galilejska Jezus z Maryją i uczniami są na weselu i nagle okazuje się, że wina zabrakło. Obciach niesamowity - kompromitacja - wesele się rozleci. Nawet popularnego jabola (oni wyrabiali z winogron) nie mają. Maryja mówi: "Zróbcie, jak wam powie" Napełnili stągwie wodą źródlaną - zaczerpnęli i poszli do starosty weselnego "Ty dobre stare wino na koniec zachowałeś" - powiedział panu młodemu. (ktoś tam powie hipnoza zbiorowa - bzdura) Jeśli przyjmiemy, że materia jest tylko tworzywem - formą "gliny" z której można tworzyć wszystko - układanka powoli dobiega końca. Cały wszechświat materialny istnieje z tego tworzywa. I powiem więcej: część naukowców na podstawie obserwacji astronomicznych twierdzi że nie ma pustki. Cała przestrzeń wypełniona jest tzw. czarną materią - niewidoczną w której w ściśle określonych miejscach powstają galaktyki planety itd. Einstein już dawno stwierdził, że materia widzialna jest formą energii i odwrotnie. I ostatnia wisienka do tortu: Gwadelupa - słynąca obfitująca w łaski figura Matki Bożej. Lata 80 wiek XX Przed figurą modli się mężczyzna w sile wieku ojciec czwórki dzieci. Jego dni są policzone Rak trawi wątrobę - lekarze rozłożyli ręce. Cud nagłe uzdrowienie. Człowiek ten żyje jeszcze kilkanaście lat. Umiera. Sekcja zwłok. Patolog otwiera dzioba. Gość w miejscu wątroby miał raka - nie miał prawa żyć a żył. Wnioski wyciągajcie sami Pozdrawiam Edytowane 25 Maja 2020 przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji) 1
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Lahaj Znów użyłeś słowa wszystko "wszystko poddaje w wątpliwość", czy w takim razie poddawanie własnej wątpliwości w wątpliwość nie jest beznadziejnie wyczerpujące. Wątpię nawet w zwątpienie - dlatego jestem???? Pan Ropuch
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Pan Ropuch ale czy widzisz tu jakas sprzeczność bo ja nie
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Lahaj nie, widzę obłędny do granic możliwości brak optymizmu ;) na tej podstawie, można wszystko potwierdzić i wszystkiemu zaprzeczyć i raptem uderzamy głową w mur, który już stoi - Marność nad marnościami, powiada Kohelet,marność nad marnościami - wszystko marność :DDD Pan Ropuch
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Pan Ropuch tak, usiądźmy i zapłaczmy i powiedzmy sobie wprost Boże ty się tym zajmij.
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Lahaj Bóg w moim przekonaniu jako absolut jest niczyj ;) :D Jest tak samo nie mój jak i nie Twój, więc siadanie i próbowanie zrzucania odpowiedzialności za Nas, za nasze czyny na jego barki jest bezcelowe, utopijne i śmieszne. Nie przekonamy się to już wiem, ale może lekko nagniemy się w którąś stronę, w to pozostaje mi wierzyć ;) Pan Ropuch
Polman Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W niedzielę Michał służył do mszy. Wsłuchał się w słowa ewangelii: Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni Przed oczami Michała stanęła wczorajsza twarz ojca. – Dlaczego to uczyniłeś, dlaczego na początku swej drogi upiłeś ludzi? Na tamtym weselu mógł być podobny memu ojcu, jego krzywdzona żona czy cierpiące przez pijaństwo ojca dzieci – pomyślał Michał. Na koniec zawołał w myślach: – Gdybyś był wczoraj z nami, czy zamieniłbyś wodę w wino, które starosta podałby mojemu ojcu? Czy spojrzałbyś na moją matkę albo na mnie mnie? Czy pomógłbyś odprowadzić ojca do domu? Czy miałbyś wyrzuty sumienia? Wiele lat musiało minąć i wiele musiało się wydarzyć, by Michał potrafił odnaleźć odpowiedź na nurtujące go wtedy pytania. Musiał zrozumieć znaczenie słów „mieć wolną wolę”. Wraca myślami na weselną salę i do tamtego dnia. Wśród gości pojawia się On. Jest z nim Jego Matka i kilku jeszcze młodych ludzi. Usiedli razem przy jednym ze stołów. Zwyczajem było, że starosta weselny częstował gości weselnych swoim winem. Nadszedł ten czas. Starosta wszedł na salę i postawił na stołach przed weselnikami kilka butelek wina. Wśród gości dało się słyszeć, iż wino nie jest darem starosty. Że to gest jednego z gości. Zaczęto mówić, że to dar od Niego. Że przy tym stało się coś niezwykłego. Gdy On przechodził obok ojca, ten go zagadnął: – To wino jest od Ciebie. – Tak – odpowiedział On. – Słyszałem, że jest dobre. Usiądź skosztujemy go. On usiadł obok. – Nalej nam, to Twoje wino – powiedział ojciec. On spojrzał na ojca, potem na matkę i Michała. Ojciec zauważył te spojrzenia, ale powtórzył: – Nalej nam. On powiedział: – Będziesz miłował bliźniego swego. Ojciec powtórzył: – Nalej nam. On zapytał: – Taka jest wola twoja? – Tak – odrzekł ojciec. On nalał mu. Ojciec wypił i i przyłączył do chóru śpiewających weselników. Gdy skończył, matka poprosiła ojca: – Nie pij już tyle. Ojciec powiedział do Niego; – Dobre to wino. Nalej mi jeszcze. Wtedy on wziął rękę matki i ojca, spojrzał na Michała i powiedział: – Będziesz miłował bliźniego swego. – Nalej mi - powiedział ojciec. – Taka jest wola twoja? – Tak – odrzekł ojciec. On nalał mu i odszedł na swoje miejsce mówiąc do nich: – Ja jestem tu blisko. I uśmiechnął się do nich. Ty ateista też masz wolną wolę. Może On jest blisko? :-) Może On właśnie uśmiecha się do Ciebie ? :-) Masz dowód na to, że tak nie jest? Czy tylko tak się Tobie wydaje? TO TY? nie wiesz tego czy nie był to twój ostatni obiad nie wiesz tego czy nie odprowadziłeś ostatni raz syna do szkoły nie wiesz tego czy nie pobrałeś ostatni raz pieniędzy z bankomatu nie wiesz tego czy nie spałeś ostatni raz w swoim łóżku nie wiesz tego czy nie kochałeś się z żoną ostatni raz nie wiesz tego czy nie była to twoja ostatnia zawarta umowa nie wiesz tego czy nie była to ostatnia okazja by wybaczyć a wiesz że masz rację 26.08.2017 napisane w dniu w którym odeszli Adam Wójcik i Grzegorz Miecugow Edytowane 25 Maja 2020 przez Polman (wyświetl historię edycji) 3
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @Polman wolna wola nie istnieje nasze mózgi podejmują decyzje 7sekund wcześniej zanim to sobie uświadamiamy. Jesteśmy determinowani od pierwszych chwil życia do ostatnich. chociażby tu możesz o tym poczytać: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Polman Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :-)
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu się np zgadzamy:) na wiele rzeczy w życiu mamy wpływ ale na wiele nie mamy albo mamy w bardzo ograniczonym zakresie oddawanie jednak pola wymyślonej postaci - to właśnie lenistwo umysłowe, to formatowanie społeczne od dziecka, to właśnie droga na skróty. Edytowane 25 Maja 2020 przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Lahaj :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD no i zrobiłeś mi dzień, napisałbym coś jeszcze ale neurony przejęły nade mną kontrolę i zadecydowały 7s wcześniej z pominięciem mnie samego. :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Pan Ropuch Edytowane 25 Maja 2020 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Lahaj Opublikowano 25 Maja 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 @T.O ja się z tobą zgadzam ale wiem z przekazów ze będąc osoba religijną można przeżyć życie szczęśliwie i moralnie w zgodzie z samym sobą. Więc nie można powiedzieć ze nie jest to droga. Jest tylko przez manowce nic tam ciekawego nie zobaczysz nic się nie dowiesz tak jakbyś wciąż miał worek na głowie, ale nogi i usta sprawne.
Pan Ropuch Opublikowano 25 Maja 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2020 (edytowane) @T.O Wiara to brak myślenia - haha:DDD jest zupełnie odwrotnie, uczucia wyższe to najczystsza i najdoskonalsza forma myślenia i tworzenia. Bez nich neandertalczyk nie odczułby potrzeby namalowania czegoś, stworzenia instrumentu z kości, czy nie spróbowałby rzutu włócznią w mamuta bo nie uwierzył, że ta próba się powiedzie i może przynieść mu korzyść. Rozumiesz inwencja, kreatywność, dociekanie... Mój kolega, przyjaciel ateista wspaniale nie wierzy w Boga, dogłębnie i doszczętnie! ale wierzy: - że nie ma pandemii - że Bill Gates chce go zaszczepić i wprowadzić bioczipa - że szczepionki zrujnowały zdrowie jego syna (autyzm) - że zdrowa żywność 100% BIO (patrz Steve Jobs u schyłku swoich dni także) uzdrawia, nawet z raka - że AI już steruje w dużej mierze rzeczywistością - że 5G jest śmiertelnie niezdrowe a to dopiero wierzchołek góry lodowej... zapewniam Ciebie, że ludzie nie wierzący tylko w Boga - wierzą w tysiące innych nieudowodnionych rzeczy i w Muminiki także, w jogę, pilates, medytację, Madonnę, Maradonnę, w energię słoneczną, feng shui, mai thai i karate kyokushin... Co więcej pójdźmy dalej do naukowców, którzy to stworzyli komputer - quantum supremacy, który to liczy sobie w kubikach czyli w sześcianikach. I staje taki naukowiec przed Tobą jako stwórca i Bóg tegoż komputera i mówi, że on sam nie wie co ten komputer i jak szybko jest w stanie policzyć, do jakich dojść wniosków i obliczeń. Śmiesznie i straszno zarazem! ;) Pan Ropuch Edytowane 25 Maja 2020 przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się