Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kocham Basię

 

moje wyznanie

echo niosło

po szkolnym korytarzu

a Basia

zamknęła się w klasie

 

dziś

pod arkadami

w mieście powiatowym

Jawor

spotkałem Barbarę

 

jej widok

przypomniał mi 

kształt korzenia mandragory

 

szkolna miłość

jak wieczne pióro

 

bez naboju

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka A mnie dźwięczy w uszach - po Twoim wierszu - "darmo bierzecie, darmo dawajcie". Człowiek powinien temu podołać zarówno biorąc miłość, jak doświadczając zła i w obu przypadkach jest to trudne. 
    • @LessLove dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @LessLove   Bardzo dziękuję! Świetne spostrzeżenie - i myślę, że tak, mechanizm jest właściwie ten sam -  nie sprzedać produkt czy ideę, tylko sprawić, żeby ktoś sam jej "zapragnął" i uwierzył, że to jego własne odkrycie. Różnica bywa tylko w tym, co na końcu tej drogi czeka - czy realna wartość, czy tylko kolejny "dobrodziej" do utuczenia. :)    Serdecznie pozdrawiam.    @wiedźma   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Łukasz Wiesław Jasiński  dziękuję bardzo za docenienie i komentarz. Pozdrawiam.
    • @Mel666 Tytuł świetny, jak z kroniki policyjnej. Czytając go odnoszę wrażenie, że to notatka z życia.  Nigdy nie była " w pełni wartościowa " - druga rzeka, ubierała się z lumpeksach.  Była  dziwaczką , pijaczką, miała kompleksy. Nawet urodziła się milcząc, zabrano jej nawet pierwszy krzyk. Przyszła na świat w drewnianej chałupie, czyli w biedzie. Jej matka była narkomanką, a siostra prostytutką. Marta nie miała się z czego wybić. Prawda jest taka, że gdy wszyscy się śmieją i nikt w nas nie wierzy to sami zaczynamy wierzyć, że zasługujemy na ten śmiech.  Jedyna osoba, która mogłaby Marcie pomóc był jej chłopak. On zostaje określony jako" seksualny kogucik"  i męska dziwka.  To on zabrał jej ostatnią iluzje. Bierze sznur i odbiera sobie życie.  Nie modli się, bo nie ma już wiary, że ktoś ją usłyszy. Mimo tego ludzie nie płakali, kostucha zebrała żniwo - te słowa rozrywają serce. Ziemia pochłania ją jak przedmiot.   @Mel666 Ten wiersz mnie kompletnie pokonał. Rozwala serce wers o przewroceniu kolejnej kartki. Obojętność zabija. Autentyzm kłuje w sercu, prawda jest brutalna. To wiersz dla czytelników o mocnych nerwach.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...