Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

każdy kadzi po swojemu
oświecają mnie ciemnemu
już mam pełną głowę sadzy
po nalewkach mojej mamy
wyżalają swoje grzechy
by uciszyć me bebechy
a mnie burczy obraz taki
a mnie grają gniotąc kiszki
wszyscy jedzą z jednej miski
z ręki dają kilka groszy
chociaż słaby to zgorszony
nie pożalę się do żony
zjem co dają nawet gorzkie
gorycz miłość i co boskie
a na refren damy gemu
każdy widzi po swojemu

Opublikowano

@AOU  

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

AOU - przypomnij sobie może co to podstawy kultury i postaraj się -  na miarę swoich możliwości - zachowywać zgodnie z jej regułami, bo nie jesteś tutaj sama. Punkty za komentarze są zgodne z regulaminem i jeżeli ktoś Ci je daje, to jest to oznaką jego szacunku wobec Ciebie. Stosowne byłoby - zgodnie z podstawą elementarnej kultury - podziękować za nie, a nie na kogoś tak obcesowo napadać. 

:)

Opublikowano (edytowane)

@AOU   Wtrąciłam się, bo przypomniała mi się pewna wcześniejsza sytuacja, kiedy to zniknęło na chwilę moje konto, a wraz z nim jakiś punkcik, który Ci dałam za wiersz. Nawet gdybym cofnęła wtedy swój głos, zgodnie z regulaminem mam do tego prawo. Ty natomiast zwróciłaś mi uwagę najwyraźniej obrażona tym faktem dodając niezbyt grzecznie - ale numer. Innym razem kiedy dałam Ci punkt bez komentarza niezbyt grzecznie pouczyłaś mnie o znaczeniu komentarza. Daruj, ale postępuję zgodnie z regulaminem i nie musisz mnie dodatkowo pouczać, jak, w jakiej formie mam oceniać wiersze. Przyznam, zbyt grzeczne to wtedy z Twojej strony nie było... 

A to, czy jesteś tanią (o czym wspomniałaś), czy drogą dziwką zapewne nikogo tutaj nie interesuje, nie to miejsce... ;) Daruj, ale jestem w pracy, dodatkowo dalsza dyskusja z Tobą zupełnie mnie nie interesuje.

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

nie nasłałem nikogo, ale @CafeLatte ma imię pokazuje ,że też zrobiło się jej przykro, mniejsza nie ma tu TWA, ale są zasady forum każdy może wyrazić się gdy coś go zaboli, łatwo napisać nie sprawiajmy sobie bólu, jak każde słowo rani ? przecież to

Może lepiej zamilczę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ale pisać będziesz mam nadzieję :)

Opublikowano (edytowane)

@Basia Dowyj   AOU, ale jak sama dajesz sobie punkty i personalnie obrażasz innych przyrównując ich w komentarzach do starych bab to to jest według Ciebie w porządku...? :))) Miałam już nie reagować na to co piszesz bo trochę szkoda mi czasu, ale własnie czytam i śmieję się... :))) Hipokryzja i zakłamanie pewnych osób tutaj jest większe niż wieża Eiffla... ;))) 

Miłego dnia, Basiu, AOU czy jak Ci tam jeszcze... ;)))

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...