Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przez ludzi spękanych jak ziemia, przez twarze zgaszone we łzach, w serca - klepsydry z kamienia na sztorc sypała się noc jak czarny piach.   Przez okna wrastało niebo spalone, i widok na spalony tlen. Szyby, szyby w oczy zmienione krzyczały w mrok, krzyczały w ślepy sen.   Anioły ulane ze śniegowych burz o włosach jak białe pożary, w śladach jak płatki róż niosły krew Abla - grzech, i śmiercią pachniały.   Byliśmy odtąd jak ciemne łzy, jak pacierz w ustach zmarły. Ziemia urosła w hydrę bez głów, a niebo ktoś oblepił tapetą z nekrologów.  
    • Nad sadami Kazimierza po obłokach hula strach. Sosny kłują dziś turystów, w maskach tracąc czas.   Jakże chciałoby się żyć, gdyby nie ten lockdown.   Po wąwozach Kazimierza zamaszyście hula strach. Wybrałem się więc nad Wisłę — ta leniwie toczy piach.   Jakże chciałoby się żyć, gdyby nie ten lockdown.   Wieczorem, gdy gwar ucichł, zdawało się słyszeć… ze Wzgórza Trzech Krzyży cichy, długi śpiew.   To wiatr piosenkę nuci.   I pomyślałem znów, jak dobrze byłoby żyć… z dala od wszystkiego, w Nałęczowie czekoladę pić.   Z dala od wszystkiego, w Nałęczowie czekoladę pić.   Jakże chciałoby się żyć… (gdyby nie ten lockdown)  
    • A więc wojna, wojna, wojna…   Walą się domy, burzą domostwa. Świat jest zwęglony, kurzem obrasta. Ranią się drzewa, łamią powoje.   A więc wojna, wojna, wojna…   Para się słania z dymu wyłania. Biegnie do miasta, gasną w zaułkach krzyki tłumione.   A więc wojna, wojna, wojna…   Pod gruzami nikną młode wiersze. Rymy kanałami schodzą w dół, a nad dachami dudni szare echo syren.   A więc wojna, wojna, wojna!…  
    • Piękna Mary (przedmieścia Mbabane) w dobrą żonę się zmienia nad ranem. W nocy, wredna jak strzyga, kopie męża. W try miga spycha z łóżka kościstym kolanem.  
    • @Leszczym Co zamierzasz, nowela, powieść, czy jakiś poemat?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...