Krzysztof Kwiatkowski Opublikowano 5 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2005 kiedyś ktoś zacznie wspominać w jakimś miejscu i o jakiejś porze wśród letniej pogody w cieniu nieba i dotyku wina jak było dobrze gdy jeszcze się kochaliśmy a być może to Bóg nas wtedy złączył i wciąż trzyma udawało nam się wymieniać słowa i gesty spojrzenia chwil kilku i mieć tych chwil przesyt czy to było w chruśniaku czy wśród złych uroczysk nie czas był dla mnie wiecznością lecz twoje oczy było całkiem na miejscu kiedy politycy łgali zima była za długa a świat dla nas za mały kiedyś ktoś pomyśli jak my dzisiaj o początkach wieku jak to było dawno i kim ty byłeś człowieku?Wiersz przeniesiono do "działu P" MODERATOR
Black Field Opublikowano 11 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Kwietnia 2005 skojarzylo mi sie z tym co kiedys napisalam : "(...)Zdawałoby się, że połączyliśmy nasze linie papilarne topiące je woskiem i pieczętując dymem(...)" ale czy to wazne.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się