Dekaos Dondi Opublikowano 28 Marca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2020 w zaułku błękitnej łąki pod żółtym zielonym niebem samotne dziewczę stęsknione czy przyjdzie jej luby nie wie lecz trawa złowieszczo szumi coś tam zaczyna wystawać i nagle przed nią wyrasta hmm… wierzba pełna pomarańcz dziewczę raptownie zdziwione apetyt buzuje w trzewiach wtem słyszy słowa stłumione więc pragnie w cholerę zwiewać aż nagle owoc dostrzega sflaczały krzywy fikuśnie dlatego z czułością całuję w ogonek wierzbową gruszkę a on nabrzmiewa i reszta soczysty lepki nie smutny miąższ rośnie a dziewczę sapie tyś luby młodzieniec jurny miętoszą skórki frywolnie aż soczek słodki wycieka nie tylko zapach w głąb wchodzi nie chcieli z miłością zwlekać * bo tak w zasadzie od zaraz pieprzyli się wśród pomarańcz 2
złote serduszko Opublikowano 28 Marca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2020 @Dekaos Dondi bardzo ładny wiersz <<pozdrawiam>> zuzia
Gość Opublikowano 28 Marca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2020 @Dekaos Dondi Zakończenie... dosadne bardzo... :))) Pozdrawiam :)))
Dekaos Dondi Opublikowano 28 Marca 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2020 @zuzia Zuzia→Dzięki:)→I też→Pozdrawiam :) @CafeLatte CaffeLatte→Dzięki:)→Chciałem żeby koniec... był... no... właśnie taki i już:)) P.S→Masz ładny nick→taki kawowy. A że dzisiaj kawy nie piłem, to dostałem apetyt. Idę wstawić wrzątek:) @zuzia Zuzia→też ładny nick→jedno z ulubionych imion:))
Gość Opublikowano 28 Marca 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2020 Niesamowicie wulgarny wiersz, ale cóż :"na tyle krawiec kraje, na ile mu talentu staje".
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się