Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Czarną ścieżką po grzechu Graal

 

Czarne maski chorych wron zakładacie
zwykle po zmroku, razem z upadającymi
majtkami i resztką rozsądku,
gdy czarne są marzeń waszych pejzaże,
a klęska spala erotyczny zagajnik.
Gdy dłonie pragną dotknąć obsesji
w sercu starej prostytutki, jak we własnym.

 

Czarne są też duszy płomienie,
gdy zmierzch nadzieję, jak świecę gasi,
gdy ojciec oczy nagle zamyka,
a wy, pławiąc się w swym zagubieniu,
w tułaczce po bezdrożach rozpustnych,
szukacie tej krzywdy największej,
krzywdy gruchoczącej kości niewinne,
by choć usta krwią zwilżyć.

 

Naiwność wron nie wytłumaczy też
za waszą karmazynową bramą odchodów,
ani nie wykracze słów rozgrzeszenia,
gdy siłą własnych brudnych rozkoszy
miażdżycie czyste płatki śniegu
i kalacie pióra, orła dziś jeszcze bielszego.

 

Czy wrócić będzie wam dane
do domu, gdzie trwa troska ciepła
i czeka radosnego dłoni uścisku
oraz objęcia ramionami czystej miłości ?
Jeśliście puści jak zezłomowane,
zniszczone w boskim oku nadzieje.
Jak cień potargany i obdarty z cnót
przez wschody wszystkich słońc.

 

Tego pewien mniej nigdy nie byłem,
choć tak blisko waszych serc wszak żyłem.

Edytowane przez Dawid Rzeszutek (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • "Jubionkowie"    W wiosce Jubionka Jubionkowie mieszkali: Jubionkowie duzi, Jubionkowie też mali.   Ci, co byli duzi, Jubionką zarządzali. Jubionkowie mali tych dużych się bali.   Każdymi wyborami dużych wybierali, Jubionkowie mali nie kandydowali.   Choć Jubionka mała, władzę dużą miała i o wszystkich Jubionków różnorako dbała.   Jubionkowie mali się nie skarżyli, w harmonii z dużymi zawsze zgodnie żyli.   Aż do tego czasu, kiedy dużych przybyło i jadła dla małych już nie wystarczyło.   Głodowali mali bez skarżenia większego, pracowali więcej dla pospólstwa dużego.   Do harówki przywykli i nie narzekali, mniejsi się rodzili, młodsi umierali.   Dużych przybywało w obfitości bogactwa, wymogów mieli więcej od małego bractwa.   Mali Jubionkowie od świtu do nocy w gonitwie umierali z głodu i niemocy.   Bogaci się śmiali swą wyższością wielką, dalej korzystali z bezlitosnością wszelką.   Aż dnia pewnego zapasy wyjedli, chcieli małych oskarżyć i tu się zawiedli.   Ostatni ich mały z głodu dawno padł – oddawał im wszystko, więc sam mało jadł.   Morał dużym jeden: jesteście bogatymi – nie pozwólcie biedniejszym chodzić głodnymi.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Andrzej_Wojnowski   Urzekł mnie rytm narracji. To pięknie skonstruowane napięcie między marzeniem a rzeczywistością, między słowem a czynem. I to „nie wiem" napisane osobno, jak kropka postawiona nie na końcu zdania, lecz na końcu jakiegoś dłuższego życiowego rozdziału. Świetny wiersz!   Lecz skoro Pan „zdążyć nie może”, bo woli swe wiersze niż morze, niech Pan pamięta - niestety - że rym nie zastąpi kobiety.  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko, kiedyś Ciebie zjem :)*
    • @Alicja_Wysocka   Piękny zapis delikatności. Ależ mi się podoba to przejście od "chodzenia boso" po znaczeniach aż do zaskakującej puenty z lakierkami na oczach. To zestawienie bosej stopy (bosiutkiej :) )z twardym połyskiem elegancji w finale jest świetne! Śliczne! 
    • @Andrzej_Wojnowski Dziękuję Andrzeju za ładny literacki komentarz :) Są takie wiersze, od których świecą się oczy, albo do których.    Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...