Paweł Z Opublikowano 25 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2020 (edytowane) Słońce szybuje ku górze, miota ogień w półkule. Czubki betonowców - pochodnie, psują oniryke, Twoją również, budzisz się, widzisz dwa ślepia wpatrzone, I snujesz mysli, głębokie, czarna Hańcza w psychice. Lecz wzrok, zauważyłem, szklistą przybiera formę. Czyżby kruchość uczuć miotała tobą bezkarnie? Łza w kąciku oka, otarłbym ją, podał podporę, Pokrzepił Mickiewiczem, uśmiech wywołał zdalnie, Bullocka wosk zakręcił, topił się z tobą w dźwięku. Poszedłbym do świątyni i składał ręce święcie, Zrobiłbym wszystko, byś nie czuła lęku..., ale Nie ma mnie już z wami, a ty patrzysz na zdjęcie... 20.01.2020 Edytowane 25 Lutego 2020 przez Paweł Z (wyświetl historię edycji) 3
Gość Opublikowano 25 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2020 @Paweł Z puenta rozeszła się po ciele z dreszczem. Pzdr
Marek.zak1 Opublikowano 25 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2020 Bardzo fajne, ale, czy żeby nie czuła lęku, czy leku, bo niby mała różnica, a jednak bardzo psuje efekt.
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 25 Lutego 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2020 Witam - dobrze zacząłeś dzień - podoba się. Pozd.
Paweł Z Opublikowano 25 Lutego 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2020 @Marek.zak1 lęku, dziękuję za czujność, poprawiłem @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo @Dag dziekuje, taki był właśnie zamysł
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się