Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Astronauta na orbicie ma problem

z pęcherzem, można powiedzieć, kosmiczny.

Kto zrozumie, że jak worek ze złotem

jest pęcherz astronauty, kiedy widzi

 

wysuszoną skórę Ziemi, na której

umilkł spór o kształt wody i rozgorzał

o istotę. Nie ma głowy nikt w górę

popatrzeć, wśród paniki się zapodział

 

ostatni sygnał z wołaniem o pomoc.

Przybiera cichy szmer aparatury,

i gdyby w próżni mógł bawić się wodą,

zobaczyłby jak przybiera kształt kuli.

Opublikowano

spoko...xd

jestem tu od niedawna niemniej możesz mi wierzyć lub nie ale doceniam ludzi

i jak to mówiłem już setki razy uczę się dystansu... do siebie i do innych

chyba że ktoś ostro przegina...

poza tym ja nic do Ciebie nie mam

patrzę tylko na to co piszesz

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Wyschnięty dryg to znak, że trzeba go po prostu dobrze podlać. Kawa, herbata czy coś mocniejszego może by się przydało. :)
    • @Leszczym   Wcale mu się nie dziwię. Skoro "rynek" opiera się na fikcji, trzeba było wyrównać szanse! Założę się, że ta żona świetnie gotuje wyimaginowane obiady.:))  Pozdrawiam. 
    • @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!  Dziękuję też za uznanie!  Serdecznie pozdrawiam! A upał jest rekordowy.  @Poet Ka @Simon Tracy @Gra-Budzi-ka    Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @karenka ... obiecana ziemia czeka na każdego wystarczy w życiu robić coś dobrego    każdy dzień darem chrońmy przed pożarem  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • Przemoc jest wszędzie, tylko nie w twoim domu czeka, ale o swojej obecności nie mówi nikomu Stoi z boku, starannie rozpracowując twój pokój Gdy zejdziesz w nocy, po szklankę wody, ona dotrzyma ci kroku   Czasami czuję się jak ghul lub wilkołak, jeszcze kiedy indziej jak wampir Niby jestem umarły, ale jeszcze da się mnie zabić I co poradzić? Jestem jak Surt, tylko spróbuj mnie zgasić   Jestem jak zombie pod wpływem laleczki vodoo Kiedy chcą, mogą mnie kontrolować bez trudu Każda napotkana kobieta, mnie nawiedza jak sukkub bez słów, wplatając ślubny welon do moich nędznych snów   Niby wszystko się świeci, ale to skorpionów pełna plaża Każdy by cię tu najchętniej pożarł, jak Wendigo, chupacabra, albo Rakshasa  To, że jesteś w łonie nie oznacza, że się urodzisz, jak przemawia Asuang   Krew we śniegu, wygląda pięknie jak Japonia Ale, gdy wychodzi Onryō, lub nukekubi chyba lepiej się schować Nim cię świtezianka wciągnie do swojego jeziora
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...