Coś tam było
Mgła za szybą
A potem słońce
Na horyzoncie
I trochę deszczu
Na niespokojne głowy
I tak się toczy
To nasze życie
A energia wciąż
Krąży po ziemskiej orbicie
Korpo
Lewa półkula spaceruje nieśpiesznie,
Prawa półkula zmienia się w morze emocji,
Lewa wschodzi i zachodzi,
Prawa maluje powierzchnie.
Lewa...rysuje linię horyzontu,
Amygdala je ze sobą zapoznaje,
A spoiwo udziela im sakramentu,
Kiedy się spotykają razem i zarazem.
W swojej osobności to się integrują,
Te korposzczury na imprezie,
W prowincjonalnym hostelu,
Appasionata nocna przez wiadukt.
Tak gorliwe gazowane sodówką,
Bo wespół w zespół,
Ruszyła maszyna po szynach,
I to wcale nie tak ospale.
pamięci Ewy T.
Lepiej jest wygadać się czy umrzeć?
zadasz pytanie
niektórzy mówią:
powiedzieć
lecz co ci z tego powiedzenia
ono jak woda w rzece ucieka bez zwątpienia
A nie jest lepiej przypadkiem
wysłuchać
rozmyślać
przeżyć
łkać
śmiać się
Żyć jakby świata miało nie być
bo co mi da to powiedzenie?
ulgę, możliwość na odetchnienie
Prawdą jest, że nic nam to nie pomoże
trzeba się „snuć” jak spokojne chmury w wzorze
Lecz gdy na snuciu się nie skupimy
pozostaje nam umrzeć, bo tylko to najlepiej potrafimy.