Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny

Fragment sztuki Burza Williama Szekspira


a gdyby tak zwyczajnie spojrzeć na słońce 

bez okularów doświadczyć oślepienia

choć na chwilę poczuć promienie po drugiej stronie powiek

pewnie księżyc by się obraził 

puchnąc od tlenu w swoich kraterach

 

chętnie bym z nim pomówił

na osobności w zaciszu za drzwiami sklepienia

mimo że wiekowy rację nie zawsze mieć musi

 

niech Pan zrozumie że chłopiec tak po prostu od niechcenia

wypatruje przez żaluzje małego olśnienia

 

tylko po co mi to mówisz słoneczny chłopcze

czyś nie świadom że róże od słońca usychają

nie lepiej tak w ciemnościach przykucnąć na trochę

nie zachodząc w umysł czy płatki odrastają

 

ale proszę Pana ta Pani powiedziała iż trzeba się cieszyć

bo troski i żale to tylko przeszkoda

gdy duch w ciele dobry można sny weselsze uszyć

z emocji i obrazów które skrzętnie skrywa głowa

 

mając na uwadze wszystkie twoje słowa

nie będę cię namawiał byś jeszcze raz spróbował

już nie jesteś chłopcem lecz strach się tylko schował

czekając w pobliżu aż osłabnie wola

 

nawet oślepiony położę się obok

mów proszę do ucha ale tylko szeptem

gdy księżyc wypuści wszystkie gwiazdy z rąk

będziesz podczas mar moim amuletem

Opublikowano

pamiętam  Cię z innego portalu

pamiętam, że byłeś dobry

ale ten tekst jest zaprzeczeniem tego co pamiętam

sorry, albo nie jesteś tu sobą alb niepotrzebnie kombinowałeś

jak podać treść - możliwe że innym się spodoba

chłodna kalkulacja

ale ja szanowałem Cię za coś zupełnie innego

i tego tu nie ma

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Chyba Ciebie też kojarzę, miło zobaczyć znajomą osobę po tylu latach, dzięki że wpadłeś. 

 

Fakt, styl jest inny ale zrodził się dość nieoczekiwanie i nagle, taka fala słów i musiałem ją zapisać, wszak pamiętam poprzednie swoje wiersze i styl i być może że on wróci bo czuje, że nie wyszło że mnie tamto co było ponad 10 lat temu choć sporo się zmieniło :) 

 

Poza tym, jeśli pamiętasz to nie pisałem rymowanych, nie byłem w tym mocny ale ten wyjątkowo sam z siebie mi się taki składał, słowa same tak się wzajemnie ściągały ale mimo to czuje, że jednak biały wiersz to jest moje płótno. 

Edytowane przez blazej01 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ______________________________________________________     Puszko! Zbawczynio moja! Ty byłaś i będziesz Zawsze patronem Pio w bogactwie, jak w biedzie Wspominać mi. Zapachem już ulotnych z pomum Adami, by! Wykrzyknąć brokat liter w centrum.   Świętej straży, co dziecku chciała Częstochowa Historią na gałęzi sekrety odchować Przeznaczeniem poznania sahary przez Ojca Po upadku z trzech metrów przy straganach akcją.   Był dotyk papieskiego przepisu w jego chleb Lepiejem pierogów z gwiazd, by powstały z gleby Czas miał na poskładanie po wyparowaniu Element układanki skryty w wykładaniu.   Dzisiaj świadomy w pełni wiedzy od Zbawczyni, Każdą cześć luksu czerpie, co sybilant głębin, Łącząc dzień i noc wyrwą po efekcie chinki, Spojrzał ponownie w życie dzięki polom innym.   Bilokacją z wielu miejsc, mając wpływ na zator, Lekiem żywicy drzewa chciałby zwrócić kolor. W żyły każdym gałęziom oszukanym przez los, Niechciane bóle zniszczy fałsz oddychający las. Zanim spłowieje ziemia, jeszcze ślepym powie: To dopiero początek — więzi w melaninie!   _____________________________________________________   Spis treści: ***Organiczny intranet ***Gdy młodziwo staje się siarką do draski atawizmu ***Kiedy dyada wraca na swoje miejsce ***Gniazdo ***Z cieśniny ***Jest ich więcej ***Jak cię piszą — nie myśl, że tak samo widzą po dziewięciu godzinach lucydności ***Praktyczny oniryzm — metonimia ***W najprostszy sposób wytłumaczę ***Nad morzem w Rockanje ***Z wyjścia na wejście ***Komplet uświęcony środkami — dzięki wiedzy MTJ ***Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu ***Korektą rzeczywistości ***Jest twoja moczarka kanadyjska ***Z rejonów ***Złączcie kolory jednym oddechem i tą samą krwią
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pięknie i trafne słowa. Dziękuję za komentarz,  Pozdrawiam.
    • @viola arvensis To wiersz bardzo wyciszony, niemal medytacyjny. Porządkuje świat od środka. Najmocniej wybrzmiewa tu motyw granicy, ale nie jako muru wobec ludzi, raczej jako wewnętrznego azylu, miejsca, gdzie można: oswajać potwory, wygaszać burze, odkładać winę, podlewać nadzieję łzami. Bardzo kobiece samoukojenie :)
    • @Gosława to też danse macabre. Pozdrawiam!
    • Światło wbijało setki igieł w źrenice   Miłości świadkiem nie chcę być nigdy  Bo miłość sama się pcha na szafot Tuląc do siebie znamiona krzywdy  Da swe kończyny ucinać katom    Wtedy słońce wydało się bielsze   Gdy zwiędną pąki motylich skrzydeł  Co trwają może oddechów trzy I strzeli para z dusznych kadzideł  Ujrzysz jak nić przeznaczenia drży    Kropla potu na skroni była gęsta jak lawa   Krzyczymy ku niebu ściskając nadzieję  Że chmury będą nam pośredniczyć  Bo między nami wicher wciąż wieje Co nasze uszy przyszedł pożyczyć    Popękana ziemia wrzeszczy z pragnienia   Zwisając z płotu przebici w pół  Lgniemy do siebie nie wiedząc nic I czując w uszach płonący ból  W splecionych dłoniach będziemy żyć    Spadła kropla niebiańskiej krwi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...