Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

plus kłótnia w komentarzach 

mniejsza o to co pomiędzy 

w środku ale dobrze

jeśli jest kontrowersyjne

coś o nowych technologiach 

starym bogu sweet agape

i zawsze kto kogo

i zawsze kto z kim

 

poruszam się po mapie twoich lęków 

tym razem wakacje spędzam

na wyspach szalonego przylądka

poza resort się nie wypuszczam 

znam tu wszystkie zakamarki 

wiem gdzie rodzi się średniówka

jak rytmizuje architekturę 

gdzie patroszą wyrazy a flaki

idą na odkład jak cuchną 

prószę puder z zaimków 

nie fetyszyzuję tylko napierdalam 

z automatu do białej kartki

przez dziury palimpsest 

rzeczywistości podglądam 

 

 

lubię gdy treść nie bez wysiłku 

wspina się  po schodach wersów 

jak dyszy na półpiętrze 

z sił opada 

jak klęka przed puentą

 

clue - poluję na ciebie 

 

bądź moim moby dickiem 

a ja twoim ahabem 

gdy dopadnę oznaczę

hasztagiem 

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

taa... nie świruj. potrafisz to świetnie wypunktować w swoich tekstach

u mnie mazgajowatość, krzyże i jakieś tam seks afery

gdybym miał nas porównać do prasy

jestem Super Expresem

a Ty The Washington Post

inna liga

proszę więc nie wypisuj bzdur

 

marka zobowiązuje ;)

 

Opublikowano (edytowane)

@Lahaj spoko, powiem może co mnie tym razem szczególnie ujęło

 

"klikbajtowy tytuł

 

plus kłótnia w komentarzach

mniejsza o to co pomiędzy 

w środku choć dobrze jeśli

treść jest kontrowersyjna

coś o nowych technologiach 

upadłym bogu i słodkiej agape

i zawsze kto kogo i kto z kim"

 

cała strofa łącznie z tytułem bdb

dla mnie najważniejszy wers to "mniejsza o to co pomiędzy"

na Twoim miejscu możliwe, że zmieniłbym kolejność

tak aby trafił na koniec, z drugiej strony łączy się z kolejnym wersem

więc trudno go ot tak przerzucić, a całość bardzo dobrze brzmi.

czyli jednak lepiej nie zmieniać ;)

 

"poruszam się po mapie twoich leków 

tym razem wakacje spędzam

na wyspach szalonego przylądka

poza resort się nie wypuszczam 

znam tu wszystkie zakamarki 

wiem gdzie rodzi się średniówka

jak rytmizuje architekturę "

 

patrzę sobie jak to pochowałeś, w sumie sprytnie

choć może o jedno -am za dużo

najlepsze wersy:

 

"poruszam się po mapie twoich leków (...)

na wyspach szalonego przylądka

poza resort się nie wypuszczam

znam tu wszystkie zakamarki"

 

idziemy dalej:

 

"wiem gdzie rodzi się średniówka

jak rytmizuje architekturę 

wiem gdzie patroszą wyrazy

gdzie flaki idą na odklad i jak cuchną 

oszczędnie sypię puder z zaimków 

nie fetyszyzuje tylko napierdalam 

z automatu  do białej kartki

przez dziury palimpsest 

rzeczywistości obserwuję"

 

odkld - odkład (literówka)

 

właściwie wszystko mi się podoba

sypanie pudru - napierdalanie

znów można się kłócić o kolejność

raczej napierdalam i sypie puder (pomyślałem też o spacji)

 

"gdzie flaki idą na odkład i jak cuchną" 

trochę za długi wers, a jakby spróbować krócej? (taka myśl, ale zostawmy to...)

 

"oszczędnie sypię puder z zaimków"

 

ten puder jakoś mi nie leży, masz zresztą rytmizowanie

architektury, więc jest to w sumie powtórzenie...

 

zobacz:

 

"wiem gdzie rodzi się średniówka

jak rytmizuje architekturę 

wiem gdzie patroszą wyrazy

gdzie flaki idą na odkład i jak cuchną 

nie fetyszyzuje tylko napierdalam 

z automatu  do białej kartki

przez dziury palimpsest 

rzeczywistości obserwuję"

 

jest prawie mega, podkreślone troszkę przeszkadza

a skróćmy to jeszcze trochę...

 

"wiem gdzie rodzi się średniówka

rytmizuję architekturę 

patroszę wyrazy

flaki idą na odkład 

nie fetyszyzuje tylko napierdalam 

z automatu  do białej kartki

przez dziury palimpsest 

rzeczywistości obserwuję"

 

lepiej? 

(rymy rytmizuję-fetyszyzuje-obserwuję nie przeszkadzają, są spoko)

 

ostatnia część wiersza

jest bardzo dobrze napisana

sporo dobrej i celnej treści.

 

Dziękuję za wiersz.

 

Edytowane przez Paweł Artomiuk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Paweł Artomiuk dziękuje za bardzo ciekawe rady i opinie. Zrobiłem jeszcze trochę inaczej. Ta strofa która tobie nie leżała kulała i dla mnie od początku znaczeniowo wpisałem ja w „treść która nie bez wysiłku wspina się po schodach”

;-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Lahaj, ten fragment sweet harmony. Wchodze na ten portal, internet chujowy  ale zawsze szukam Twoich wierszy. Pozdrawiam 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

nie podoba mi się stosowanie wulgaryzmów w wierszach. Klasyfikuję to zawsze pomiędzy indolencją pojęciową autora a chęcią fajterstwa, epatowania odbiorcy szorstkością języka. Oczywiście, to mój subiektywny pogląd, który nie wyrokuje o jakości Twojego przekazu.  To wyrażenie według mnie niczego nie wnosi, trudno tutaj, w kontekście tego co zostało i co zostanie powiedziane posądzać Ciebie o ubóstwo w sferze pojęć,. Więc odbieram to jako plamę czerwonej farby na środku obrazu, aby przyciągnąć uwagę widza. Cała reszta jest dla mnie ciekawa, do przyjęcia i dobra. Wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Taa, chodziło mi o bezkompromisowe przyspieszenie narracji 

przebostwienie białej kartki niemoc nad biała kartka zderzyć z brutalna siła wyobraźni takie break on through 

rzeczywiscie chciałem tu epatować i jak widzę udało mi się ;-)

pozdro

 

 

 

Opublikowano

Niestety, gdy się chce szybko nadrobić nieobecność, to wchodzi się w swoich standardowo czytanych plus tam, gdzie zaczepi tytuł lub komentarze, a więc jestem;) z powodu trzeciego powodu, po mniejszej części drugiego, tak jakby przypadkowo (?) pod schemat z treści  wiersza.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ale do brzegu. 

Wiersz się podoba na tyle, że zaprosił mnie do zalogowania, to po pierwsze.

Strofy dobrze oddzielają tematy wiersza, i mimo, że w tej drugiej uprawiasz ciekawą gimnastykę, to jakoś zostały ze mną te 'prostsze', pierwsza i trzecia, która trafia najbardziej. Krótko, ale bardzo fajnie zobrazowane, mocno trafia w mój gust, także przez treść, bo też tak lubię, gdy zadyszka i spocone zwoje;) 

No i ten hasztag na koniec - puszcza oczko.

Pozdrawiam:)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest inna logika, jak sądzę, ten BB może obronić przed niebezpieczeństwem. Jak widziałeś film "6 dni 7 nocy", z Harrisonem Fordem, tam jest taka scenka:   Robin: I thought, that’s what women wanted Quinn: What? Robin: Men who weren’t afraid to cry, who were in touch with their feminine side. Quinn: No, not when they’re being chased by pirates, they like them mean and armed.   Pozdr.     
    • Z Wami Panie rozmowa jak ze starym, siwym, dawidowym handlarzem.  Ani człowiek po tej dyspucie mądrzejszy  ani głupszy. Ani w pełni zadowolony, ani zdradziecko oszukany. Rzeknijcie na rany Chrystusa, ile z sakwy mi czerwońców ubędzie?  Za Wasze wątpliwe wstawiennictwo i opiekę.     Wy inflamis i przechrzta. Nie ariański a popi bydlak kresowy. Palownik od księcia Jaremy. Strach blady i kaźn na dusze kozacze. Choć Wy teraz odziani w karmazyny   na dworze magnackim i nahajem chłopstwo  jak ptactwo dzikie, po polach rozganiacie. To ja wiem, żeście nie zawsze tacy byli, pierwszej krwi błękitnej, szlachcic.     A co ja prawie, jeno szlachcic… wojewodzic, Hetman koronny, książę elektor na warszawskich pałacach i sejmowych polach. Buty Wam i czarnego jak kopyta Mefistofila, humoru przaśnego, bicze bisurmańskie z głowy nie wybiły. Ale już skórę z pleców odjęły i zniżać głowę  przed obliczem wezyra galernego, nauczyły.     Gdybym nad grobem nie stał w chwili doczesnej i gardłowej sprawie się nie poświęcił to bym spluwał na Wasz herb i szablę Waszą i z grobu Was nie odradzał. Lecz tylko Wy, czerni grobu się nie boicie. Krzyże święte profanujecie, na klasztory kobiece zajazdy gotujecie, młódki dla zabawy  raptem gnębicie  i gwałt im bezbożny zadajecie. W imię sił nieczystych, którym duszę zaprzedaliście, Wy i cała Wasza sotnia.     Pamiętam jak dziś, bo walczyłem tego, przeklętego dla ojczyzny, majowego dnia, roku pańskiego tysiąc sześćset czterdziestego ósmego na korsuńskim stepie. I niech mnie Bóg pokara jeślim skłamię teraz i piorun mnie jasny zabije, bo przeto dokładnie widziałem jak padacie z konia, trafiony tatarska strzałą i sfora do Was doskoczyła jak diabelska, wściekła fala.  Cięły Was i kozackie karabele i osmańskie ordynki Tatarów. Widziałem, Panie Bracie jak trup z Was jeno ostał na ich drzewcach i ostrzach. Jak mi Bóg miły, umarliście a teraz żyjecie!     Wy diabły stepowe,  na pokutę wieczną skazane. Wy, nieumarli obrońcy, świętego stepu. Kruki i sokoły, Waszymi sługami i oczami. Diabliki, na rumakach z huraganu,  Waszymi kompaniami. A śmierć Wam hetmanem i batiuszką. Carem i hosporadem. Klątwą Waszą po wieki. Nie chcecie przeto nic ode mnie. Ani złota ani srebra  ani honorów i wstawiennictw. Chcecie jedynie bym ten pergamin przeklęty, własną krwią podpisał i przeklął swą duszę. Mi już nie dwory ni zamki,  rezydencjami doczesnymi. A castrum doloris, ciche w świątynii. Dajcie sztylet. Sobie na pohybel, pieczęć krwistą pod umową stawiam.     Kary koń już czekał u drzwi. Wspaniały silny i dumny fryz.  Samej pani małodobrej, wierny ogier. Gość mój wsiadł na niego z miną straczeńczą Zabrał go prosto do piekielnych podziemi.  
    • odniesienie w dwóch warstwach - chwila ze swoją wybraną - chwila z Stwórcą   pozdrawiam
    • już nic nie będzie takie same chociaż piosenki liście drzewa... i ranek niby taki samy słowika głos co w drzewach śpiewa   ślad po dzieciarni rozwrzeszczanej z naszych podwórek znikł już dawno  bożek komputer zbiera peany  samotnych jest omamić łatwo   agresja kwitnie na ulicach młodzi robotą są zajęci jakieś rozmowy biblię czytać już nie zostaną oni święci   media sterują społeczeństwem że koniec świat wojna będzie bo ludzie muszą mieć zajęcie by nie myśleli samodzielnie   pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...