Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Tim Finnegan żył na Walken Street

Irlandzki dżentelmenem, pokaźny gość

skórzany trzewik mu się śnił

by podnieść swój stan cegieł targał stos

 

Tim miał można by rzec chwiejny krok

z miłością do wódki przyszedł na świat

by lżej mu mijał w znojach rok

popijał bimber każdego dnia

 

tam ta ram ta ra

wszystkich pod ramię

parkiet drży, do tańca w kłus

u Finneganów stypa dobra

śmiechu w brud i niezły luz

 

raz z rana Tim miał pełny brzuch

głowa ciążyła aż zachwiał się

zleciał z drabiny i stłukł sobie mózg

czuwają już w izbie nad martwym snem

 

spowili ciało w płócien słup

złożyli w łożu ostatni raz

galon whiskey u jego stóp

butla portera podparła mu twarz

 

Tam ta ram ta ra…

 

Na stypie już przyjaciół tłum

pani Finnegan woła na lunch

zanim tytoń, whiskey i rum

naniesie gościom herbaty i ciast

 

Biddy O’Brian na to w płacz

jakiż zacny trup! Leży niby śni.

Tim mój luby czemuś zmarł?

ech zamknij dziób rzekła Paddy McGhee!

 

tam ta ram ta ra…

 

wtem Maggie O’Connor przejęła prym 

ach Biddy jak bardzo mylisz się 

więc Biddy jej dała porządnie w pysk

ta już po deskach parkietu się pnie 

 

tak rozgorzał bitki zew 

baba na babie, na chłopie chłop 

prawo shillelah nowy trend 

harmider wrzał aż skrzypiał Strop 

 

gdy Micky Maloney podniósł wzrok

butelki whisky usłyszał świst 

rozbiła się dosłownie o krok

by spłynąć tam gdzie leżał Tim 

 

Tim już dycha, patrzcie jak wstaje 

Timothy wstając szukał słów 

lejcie whisky jak fontannę 

o dobry Jezu myślicie żem trup? 

 

Tam ta ra...

 

Utwór jest coverem i tłumaczeniem tradycyjnej irlandzkiej ballady autorstwa the Dubliners zatytułowanej „Tim Finnegan’s Wake“.

Edytowane przez Tom Tom (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkim Wam Kochani bardzo dziękuję za opinie i komentarze.   To bardzo budujące, gdy wyciągasz z szuflady tekst w który wkładasz Całe swoje dotychczasowe i obecne '"Ja", pokazujesz innym, nieznanym Ci ludziom... i nagle okazuje się, że wiersz komuś się podoba; ba - ktoś Cię rozumie i dostrzega To,co dzieje się w Twym sercu.    Pozdrawiam serdecznie,   TS
    • Piruety codziennej gazety   ta normalna papierowa w codziennym wydaniu czasami miewała problemy w sprzedaniu z kioskiem wymieniała spojrzenia żartobliwie i bez oburzenia puszczała oczko do sprzedającego  i chętnie była zabierana przez kupującego zazwyczaj bywała tania lecz wymagała w kolejkach stania lud potrzebujący słowa pisanego stać mógł w kolejce od rana samego ponieważ popyt był na nią tak wielki że nie potrzebny był rozgwar wszelki   lecz przyszła pora wirtualnej gazety w sieci komputerowej i niestety ta wirtualna, elektroniczna, cyfrowa stała się wszechobecna, wręcz wyborowa jest szybka, błyskawiczna prawie bez problematyczna   ale nie myślcie, że ta papierowa totalnie przeminęła  nic z tych rzeczy, jeszcze nie zginęła  ponieważ słowo pisane zawsze lubi być czytane czy to będzie WWW, cyber, ta nowoczesna czy ta papierowa, która jest ciągle współczesna    
    • Kopacze   „Dom bez książek jest jak pokój bez okien” –  metafora Horacego Manna.   warstwy kurzu rozdmuchane po kątach  ukrywają w szparach zapomnnienia koraliki złotych myśli  a na półkach przeczytane  wchłaniają mijające godziny rzędy książek w wieczność odchodzące   i mole jak kopacze historii drążą tunele w papierowym świecie  niepomne na pisane dziedzictwo człowieka  tylko prawdziwe mole książkowe  odkurzają ścieżki przygód  w literowych chramach     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @egzegeta Drogi Wiktorze, znawcą języka angielskiego to raczej nie jestem, ale po tyłu latach na obczyźnie wstyd byłby nie poznać tego języka na tyle, aby komunikacja w formie mówionej, pisanej i czytanej była możliwa i w miarę ciekawa. 
    • @Jacek_Suchowicz Czereśnie i lato, smaczna i ciepła to para. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...