Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

nie wiadomo kiedy zgasły światła

na jakie hasło przesunięto kontakty

zapalono ciemność 

 

ale spóźniamy się punktualnie

w sam raz po omacku trafiamy w pudła

i ręce po bóstwa jak po wyrozumiałą kochankę

bo straszny tu głód choć tłuszcz kapie po brodach

 

jest dobrze niespokojnie z zieloną chorągiewką

kocem na trawie koniczynką w zębach

 

i uśmiech nasz wspólny mianownik

i marsz za trojańskim konikiem

 

dziwne

słowem uciszono ciszę

wszystko jasne

słyszmy tylko siebie

 

 

 

Opublikowano

Zgadzam się z lightem :-) 

Uważam że to bardzo ciekawy wiersz :-) 

Pozdrawiam szary :-)

Opublikowano (edytowane)

@light_2019 Gdzieś krytyczny, długi tekst naszego Kolegi zniknął, mniejsza. Dziękuję za czytanie. Bez fałszywej skromności nad tekstem popracowałem. Udało mi się wydać już mój tomik z czego się bardzo cieszę. Opierałem się długo, bo - czy warto?  Inni zachęcali, więc... Przepraszam, że wspomniałem. Może to zabrzmiało nieskromnie. Pozdrawiam.

@Gosława Miło czytać. Lightowi  odpowiedziałem nieco dłużej więc nie chcę się powtarzać. Miłego.

Edytowane przez szarodziej (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Mam poczucie układania słów końcówką pincety, ale tekst nie budzi moich emocji, prócz prostoty wersów powyżej. Chodzi o formę dla formy.  

Fajnie, że wydajesz tomiki, ale odbiorcą może być ktoś od szarad i krzyżówek.

Przekaz jako suma słów użytych w wierszu. Wolę bardziej wprost.

Sorki, tym razem jestem na nie.

Pozdrawiam, bb

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w która była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...