Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


byłem tu byłem tam
różne światy widziałem
kwiatem ozdobione
oraz zbożem obsiane

sadów kwitnących
lasów pełnych ptactwa
jeziorowych zachodów
uśmiechniętych twarzy

widziałem też światy
oszpecone biedą
ugorowe pola łąki
kaleczone drzewa

domy z oknem bez firan
zabite dechami
ludzi z obliczem przez
łzy zniszczonym

po tym co widziałem
myślą Boga zapytałem
czemu właśnie tak
urządził świat

że są w nim podziały
na lepszych gorszych
czy zrobił to po to by
zrodził się grzech

dzięki któremu prace
mają kapłani którzy
zbudowali na nim
swój lepszy świat

jednak odpowiedzi
do dziś nie zaznałem
mimo że lat mam
w sam raz


 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 
 
spacer.gif
 
Opublikowano

To komuna chciała wszystko pod jedną kreskę wyrównać, i wyrównała, że każdy miał po równo, czyli g. A na tej równości społecznej zbudowały swój lepszy świat rozmaite szychy systemu, partyjniacy, bezpieczniacy, milicjanci, kapusie, szpicle i temu podobni nadludzie, którzy to nadzorowali, I nikt im tego lepszego świata nie wypomina. Mimo, że zbudowali go na zbrodni, wyzysku ludu pracującego miast i wsi. Tylko dziwnym trafem tej stosunkowo małej klasie społecznej, która żyje w sumie z datków, zbiorowi bodajże 30 tysięcznemu nie omieszkałeś tego wypomnieć.

 

Kurna, dziesiątki tysięcy radnych różnych szczebli, zarządy różnych spółek, rady nadzorcze budują, różnych posłów, senatorów, ministrów, setki ich asystentów, sekretarek, i innych przyd..pasów, różnych urzędniczyn ds. zazwyczaj zbędnych ze dwa miliony ludzi jak nic, żyjących jak pijawki na koszt społeczeństwa to pikuś. 

 

Dziwny jest ten świat i zginienia bliski autorze;)

Opublikowano

@Bogumił - Witam - zaskoczyłeś mnie tym  komentarzem

                      ale nie przekonałeś  - religia też ma za uszami.

                                                                                                           Pozd.                                                                                                                                                                                                                                                                   

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Klękasz naga przed wrogami mymi i przed ich żonami -

      Do licha z tobą, precz z moich oczu!

      Twej głowy nie przykrywa chusta,

      A ciało swoje wystawiasz na wab - 

      Niech Bóg trądem cię okryje!

      Pożegnaj się z ladacznicami swymi,odłącz się od ich stada - 

      Dla niegodziwych jest obcowanie z nimi!

      Spójrz jak zieje twe ciało nieczyste -

      Butwa zaczyna je chwytać,

      A muszki brunatne już zlatują do niego,

      Wabione tym, co tchawki wychwycą!

      Ono jest mierzwą dla nich,

      A ich odwłok przebarwia się na nim!

      Czy chcesz aby stało się ono ich wylęgarnią?

      Zerwij z siebie ten pancerz,

      Niech on nie będzie ci zbroją!

      Bo czy to nie dla ciebie mąż drążył w ojcowiźnie

      Byś mogła czerpać a abisynki, która tam stanęła?

      Czy może łotr jakiś urwał jej żurawiaI stała się bezużyteczna?

      Napełnił miednicę wodą czystą

      I przemyj nią swe lico pierwej

      Nim ktoś je zobaczy!

      I stopy swe obmyj byś czystymi stąpała po glebie czystej!

      Zmyj to wszystko z ciała swego

      Co przyniosło ci zaniedbanie!

      I przestań czynić jak czynisz,

      Bo to cię zgarsza!

      On zmierzchłych czasów nierząd swój głosisz jawnie

      I ściągasz na siebie pogardę ludzi -

      Oni krzywią usta na twój widok

      I szeptają o tobie na ulicach!

      I wspominają cię pijacy w karczmach,

      Jak to sprzedawali cię za wino!

      A kupcy, co od nich cię wzięli

      I zaciągnęli do stajni bez słowa twego sprzeciwu,

      Śpiewają zawiani o tobie w swych pieśniach!

      Z powodu twej rozpusty,Twój syn zanosi się szlochem,

      A córa nie patrzy już na ciebie z umiłowaniem!

      Odraza do ciebie wypisana jest na nich!

      Mnożysz nałożników,

      By jak najwięcej klejnotów

      Wrzucano do twej jaskini,

      I tęskinisz za młodością zepsutą,

      Za nacieraniem oliwą i pijaństwem w bramach!

      I za zagabywaniem nieznajomych!

      Namiętność kierujesz niewłaściwie

      Na urodziwych młodzieńców - 

      Ale zaprawdę, oni nie tkną nieczystości swymi dłońmi,

      Bo brzydzą się ohydztwem!

      Nie spojrzą nawet ukradkiem, boś nie umyta!

      Zapędziłaś się brudem

      I nikt nie ma wątpliwości!

      Spojrzenie skierować na ciebie wystarczy,

      By ujrzeć, żeś doprowadzona!

      I nozdrza odór drażni jak przejść blisko!

      Precz mi z oczu, pókiś tak porobiona,

      Pod lampą przy oberży znajdziesz jeszcze dla siebie miejsce!

      A nuż to ono okaże się dla ciebie przystanią!

      Precz do diabła!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...