Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zmiana. Istniało niegdyś coś takiego jak dążenie do ziemi obiecanej.
Sam pamiętam jak po zmroku rzucaliśmy kamieniami w okno sąsiadki
i podpaliliśmy stertę siana poniemieckimi opatrunkami.
Pieczone ziemniaki z ogniska- dzisiaj dzielę się nimi z psami.
Żółty rowerek zardzewiał i z siana nic nie zostało- wszystko przejedli.

Widziałem jak zabijają dzieci, które nie potrafią nawet nic powiedzieć.
Idą tą ścieżką, a reszta bije brawo. Live Show za cenę sumienia.
Kobiety stały się nagimi aniołami i rządzą. Próbowałem się nie poddać,
Ale kiedy mogłem mieć wszystko, nawet Ja zacząłem zdychać.

Wracam czasami do mojej małej szkoły marzenia.
Nie widzę nic oprócz cuchnącego internatu- szkoły zabijania.
Nawet wieczność ma swój koniec.

Opublikowano

cześć damianie cz. ..tak zupełnie abstrachując od tekstu, myślę ze ty lubisz internet, a nie odwrotnie, gdyż ciebie poniekąd znam. mam czasami jednak wrazenie ,że zbyt szybko uciekasz do konca wiersza, przez to coś w nim brakuje (2-3 strofa) tak jak ty zajmuje się ocenianiem bolączek rzeczywistości i niekiedy potrzebna jest jej ostra krytyka. pozdrawiam wszystkich .cześć

Opublikowano

o tuż dwie sprawy
1. "wszystko przejedli" to określenie pochodzące z gwary wschodniej, coś podobnego do "wszystko przepili", ale w innym kontekście
2. zacząłęm zdychać, bo nie umierać, a jeszcze nie zdechłem (na szczęście zresztą) to tak jak zacząć żyć, tylko odwrotnie- przecież jasne

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...