Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dręczyło panią Reginę plemię judaszowe,

w dzień i w nocy spać nie mogła, drapała się w głowę,

jak ma rozwiązać tę kwestię i z barków ją zrzucić:

jeśli Żyda wypchniesz drzwiami – Żyd kominem wróci.

 

Tu potrzeba się poradzić najwyższej instancji,

zaczerpnęła więc Regina natchnienie z monstrancji

popijając nim obficie okrągły opłatek:

przyśnił jej się Jezus Chrystus, cały na dodatek

 

z betonu, biały od słońca i w złotej koronie,

kolczastym blaskiem błyszczącej, gdzieś hen - w nieboskłonie.

U stóp figury ogromnej drzwi otwór był czarny,

głową czarny dym uchodził, niby dym ofiarny.

Opublikowano

Gdyby Żydzi nie wydali wyroku na Jezusa, jakie byłyby dzieje religii katolickiej? Co by się stało, gdyby przyjeli go jako Mesjasza?Polecam Ci dwie ciekawe książki. Dotyczą one sprawy, które próbuje rozpracować Regina.Pozdrawiam. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

@Dag Dziękuję. Pani Regina to cały cykl wierszy:

 

Pani Regina ma wrażliwą duszę,

nieskazitelną jak płótno jedwabne,

więc pomyślała Regina – Wyruszę

odkrywać swoje korzenie słowiańskie.

 

A wędrowała przez upał i mrozy,

nie raz upadła i z kolan powstała,

wiarą napełniał ją Chrystus przydrożny

ilekroć po drodze go napotkała.

 

A drogą prowadził ją na Podlasie:

Ach, ile to może spaść na człowieka!

Bo tam, na Podlasiu, dowiedziałasię,

że jej prababka to była Rebeka!

 

I zapłonęła jak siano w stodole

pani Regina, i warstwa po warstwie

znak się przedzierał, aż wykwitł na czole,

nieskazitelnym jak płótno jedwabne.

 

 

 

 

Pani Regina zbudziła się rano,

jęknęła, stęknęła – cóż ją tak boli?

Pod samym jej oknem hałasowano,

jak piątą kolumnę stawiano Polin.

 

O świcie marcowym! Boże, Ty widzisz?!

To już doprawdy nie mieści się w głowie,

żeby tak wiosną czerwoni i Żydzi

pod okiem Reginy, na Muranowie!

 

Ruszyła Regina trochę ospale,

umocowała szkła grube na nosie,

zęby ścisnęła i w pięść zwarła palce,

a zębów tych miała sześćdziesiąt osiem:

 

- To tak to, to tak to, to tak to, to tak to, to tak to…?

Edytowane przez Krakelura (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @viola arvensis hmm... dziękuję ...cieszę się, że jest kojący dla Ciebie... :) @karenka Dziękuję. Chyba każdy z nas budzi się czasem z czymś, czego nie wybierał. Miło, że ten wers do Ciebie trafił. Pozdrawiam.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Nie wiem, jak zareagować na Twój komentarz... Mam wrażenie, że powiedziałaś o tym wierszu więcej, niż ja sam potrafiłbym powiedzieć. Może właśnie dlatego coraz bardziej uczę się po prostu być tu i teraz. Pozdrawiam.
    • @Łukasz Wiesław Jasiński to są tematy, na które nie można pozostać obojętnym. Świetny wiersz
    • @viola arvensis Hej kolędo, kolędo, śpiewam cię na równinie. Szczerze Violu, czytając Twój  wiersz przyszła mi na myśl kolęda. Pozdrawiam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wierzę, że na dnie coś zostaje, co w końcu da początek kolejnemu " Wielkiemu Wybuchowi". Inaczej całe te zmagania na nic by się zdały. Dziękuję za chwilę poświęconą. @Stracony @Wiechu J. K. dzięki za przystanek :)
    • w tańcu potępionych zbaw nas ode złego   w ciemności tańczymy tango obcasy uderzają o podłogę   dreszcze w żyłach cztery na cztery   czuję wilgotność oddechu rytm płynie gładko   uderzenia wioseł pięciopalczaste dłonie   nawet gdy nie patrzysz oczy podglądają lornetki cudzych okien   w tańcu potępionych przebacz nam żale wylane z kieliszka wina czerwonego   w ciemności tańczymy tango   niepowstrzymane źrenice dotyk krok po kroku   tańczymy tango tańczymy w ciemności   szaleństwo się obudziło i skacze z radości   ciało jest tkaniną ruch czystą zabawą   niewyartykułowana sylaba na trzy czwarte objęcia zazdrosnej namiętności   obracam się w takcie czułości  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...