Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Z inspiracji wierszem NAKAZAŁ CHAN, Bronisława Suchego

 

Nakazał chan budować pałace,

miasta warowne, targowe place.

Nakazał chan wszelkimi siłami

góry wysokie w doliny zwalić.

 

Nakazał chan budować ogrody

i w nich zamykać nie chcących zgody.

Nakazał chan świat stroić na nowo,

świeżo zmyślony chanową głową.

 

Rozkazał chan by burzyć świątynie,

światła promienie zakopać w ziemię.

Rozkazał chan bezcześcić świętości,

siebie ubóstwiać w swej przyziemności.

 

Rozkazał chan najbliższych sprzedawać,

zawsze gdy tego wymaga sprawa.

Rozkazał chan by głowy obcinać

wrogom, co  mogą niepokój wszczynać.

 

Zakazał chan źle o nim powiadać,

kto by pomyślał, temu już biada!

Zakazał chan myślenia w ogóle,

swoich pochlebców przyjął na służbę.

 

Zakazał chan prawideł szukania,

nad każdym prawem sam siebie stawiał.

Zakazał chan, zwyczajnie, po złości:

Wiary, Nadziei oraz Miłości.

 

Rozkazał chan Świat w popiół obrócić,

potem na podbój Świata się rzucił.

Rozkazał chan by Słońce uciszyć,

lecz chyba jednak tu się przeliczył...

 

Bo Słońce nadal nad Światem świeci

i w blasku ciągle piszą poeci.

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Chanaty zawsze były chanatami, Jacku. Zawsze też strachem, ułudą korzyści, ale też chęcią przeciwstawienia się im, 'tworzyły poetów'.

Ciekawe uwagi na temat Słońca. Nie myślałem o tym w ten sposób. Chodziło mi o jakiś zupełny absurd i 'uciszyć Słońce' wydawało mi się wystarczająco absurdalne, poza tym dobrze mi się wpisywało w historię. Brałem też pod uwagę 'uciszyć Poetę', ale nonsensowność próby uciszenia Słońca ostatecznie zwyciężyła.

Dzięki za poświęcony czas.

Również pozdrawiam :)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

... dużo prawdy w wierszu/odniesień do naszych czasów i nie tylko. Ładnie spuentowałeś, bo ciągle są tacy, którzy sporo widzą i piszą.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... nie chciałbyś, i tutaj ciągle piszą poeci/gdzie ciągle piszą poeci (?)... bo tak "pod światem" , troszkę ciężko.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...