Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

w tłumie warzyw

miłosna gruszka

płonie namiętnym uczuciem

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

cud miód? :)

Dzięki b_b

płonący bakłażan? No pięknie, czemu nie. :)

Pozdrawiam.

ja też się nie znam, ale haiku, to zdaje się obrazek, najczęściej określany jeszcze w czasie. Ty Nato stworzyłaś w 3 strofach aż trzy obrazki :)), rzecz w haiku niespotykaną, ale nie przejmuj się - toto moje powyżej, też nie haiku.

Twoja miniatura na tyle ciekawa, że nabrałem ochoty na kolację z Natką przy... krecie? ;)

Oczywiście nie jako danie - są pod ochroną, więc może na Krecie? ';)

Dziękuję, pozdrawiam.

@iwonaroma, @Nata_Kruk dzięki za punkta :)

Opublikowano (edytowane)

Ty też nie.?...  może jednak trochę więcej, bo ja kompletnie nie.  Chciałam wpisać słówko no i...

wyszła rzecz niespotykana. Myślę, że "haikowicze" mi wybaczą. 
Na Krecie przy kreciku... czemu nie... ;) Postawimy pomiędzy wszystkich marchewki z 'Natką' i

będziemy podziwiać to co dookoła.
Dziękuję za przesympatyczną odpowiedź... :)

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no wiesz Nato, czasem lubię łamać konwencję, choćby dla zabawy, albo z nudów. Innym to przeszkadza, a nie chce mi się prowadzić durnych dyskusji. A bywa, że właśnie w ten sposób powstają nowe gatunki - tak jak w przyrodzie. Pomyli się raz gniazdo i dziwoląg gotowy, a po latach okazuje się, że odporniejsze toto od przodka jak niejedna bakteria cholerna - ale już jest, nie ma rady wywalić. Nie warto się przyznawać, że coś się wie. Potem cię sprawdzają, dociekają, czy aby na pewno ;)

Miło, że zajrzałaś, lubię krukowate, bo to najmądrzejsze ptaki, dzięki. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

w powyższym przypadku nać licha

- pozornie, ja inny dać przykład:

 

z wyglądu pietruszka (w nać wejrzyj),

bo nać dała mać Purple Haze, by

jej ojcem był Pietrek (choć wart)

lecz sam (nie, że sam) jest Deep Purple.


* 'Purple Haze' – odmiana marchwi średniowczesna

** 'Deep Purple' - odmiana marchwi średniopóźna

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...