Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W jakiej partii warto działać,

która jest najlepsza dla nas,

gdzie ja - zając mam się starać,

i karierę zrobić zaraz?

 

Wiele partii działa w lesie

i niełatwo w tym zakresie,

zającowi coś doradzić,

ale mogę sekret zdradzić,

 

który, bardzo mocno wierzę,

dopomoże ci w karierze.

Zwykły zając to jest głupi,

można łatwo go przekupić.

 

Ale czym? Obietnicami

i ładnymi prezentami.

Która partia da najwięcej,

głos dostanie tych zajęcy,

 

które liczyć nie umieją,

a więc też nie zrozumieją,

że z obietnic kasy nie ma,

a to tylko zwykła ściema,

 

by zające głosowały

i nadzieję ciągle miały,

że od partii coś dostaną,

gdy zostanie tą wybraną.

 

Wtedy synku zabrać trzeba

no bo kasy nie ma z nieba,

tym zającom, które mają

które ciągle się starają

 

i rozdawać wszystkim leniom

one bowiem bardzo cenią,

tych, co innym zabierają,

i im zaraz to rozdają.

 

Leni wszędzie jest najwięcej,

kto zdobędzie więc ich serce,

odtąd długo na polanie

rządzić nami będzie w stanie.

Opublikowano

Witam -  scenariusz się powtarza   -  czym bliżej wyborów

tym bardziej politycznie -  wierszyk nawet słusznie prawi.

Ale ja mam gdzieś politykę bo życie  mię  nauczyło

nie wieżyc w te brednie...obietnice które później

lądują w koszu   -  polityka  taka to program dla naiwnych.

                                                                                                                          Pozd.

 

  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Dziękuję za to odczytanie — rzeczywiście, to droga, z której nie ma powrotu.      @Nata_Kruk To prawda, logiczniej to będzie brzmiało.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Czasami  inne spojrzenie układa wiersz. Miłego dnia.
    • @marekg

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak. Znam to uczucie. I ogromną bezradność słów, gdy w zasadzie nic już nie można powiedzieć,  bo wszystko jest albo bez znaczenia, albo nie ma już mocy, albo jest nieprawdziwe, albo... odsłoni jakąś nagość, z której już nie ma powrotu.  
    • Witaj -  Pora żyć, kiedy wieczność jest tak bliska. Nie wierzę w obecność cieni, nawet światło sprawia wrażenie zapomnianego. - super  - dawno cię nie było  - wracaj i ciesz swoim pisaniem -                                                                                                       Pzdr.serdecznie.
    • Rozrywam ciszę twoim imieniem - cierniem, który świeci od środka gardła. Nie dotykam cię. Wydobywam cię z nicości jak ogień, który przypomina sobie kamień. Iskra po iskrze uczysz się istnieć pod moimi ustami. Jesteś mapą płynnego złota, czytaną wargami w sekundzie rozdartej na bezczas, tam, gdzie ciało znosi konstytucję formy i ogłasza własne przykazania pulsowania. Twoje biodra - przypływ, który podmywa fundamenty mojego "powinienem”. Moje dłonie - ptaki głodne wysokości, zakładają gniazda w łuku twoich kręgów. Nie ma skóry. Jest prąd. Magma pod cienką skorupą imienia. Dwa słońca zderzone zbyt blisko - światło przestaje być światłem, staje się raną jasności. Wgryzam się w twoją duszę przez mięśnie, przez drżenie, przez pot, aż każdy jęk staje się księgą ognia, którą zapisuję paznokciem powietrza, oddechem, krwią krążącą jak wspólny alfabet. To nie miłość. To piec hutniczy istnienia. Biały żar, w którym "ja” i "ty” są tylko rudą, a zostaje stop, bezimienny, nierozdzielny, cięższy od gwiazd. Piję twój oddech jak ostatni tlen przed narodzinami kosmosu. Jesteś katedrą z kości. Ja - herezją, która modli się płomieniem. Klęczę. Płonę. Rozpadam się w świetlistą winę. Każdy ruch - zniesienie granicy. Każdy dreszcz - triumf nad formą. Każde zbliżenie - dowód, że granica była tylko wspomnieniem lęku. Niech pękną niebiosa. Niech czas rozsypie się w popiół sekund. Stajemy się osobliwością - punktem, w którym grawitacja traci pamięć, a wszechświat zapada się w jeden spazm światła. Zostaje tylko litera. Naga. Oślepiająca. Jednia. Biel, która nie ma już przeciwieństwa.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...