Jack.M Opublikowano 22 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2005 łuna księżyca przycumowane łodzie po brzegi we mgle
sionek Opublikowano 22 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2005 noc nad jeziorem przycumowane łodzie wypełnione mgłą (po brzegi we mgle) [Jack.M] 1) dwa imiesłowy "przycumowane" i "wypełnione" - odpadają, gdy istnieje "po brzegi we mgle" 2) "[u]po brzegi[/u] we mgle" - brzegi łodzi w haiku, w którym brzeg automatycznie wiązany jest z jeziorem, to wspaniała gra słów, często stosowana przez Mistrzów, niestety niewidoczna w polskich tłumaczeniach. 3a) "noc nad jeziorem" - [u]noc[/u] niezbyt fortunna - muszę wyobrazić sobie jakąś latarnię na przystani, by zobaczyć tę mgłę ;-) 3b) "noc nad jeziorem" - [u]nad jeziorem[/u] - gdy będą już i łodzie, i brzegi, to jezioro wyda się zbyt oczywiste. 3c) ostatecznie "noc nad jeziorem" można by spróbować zastąpić czymś, co wniesie coś dodatkowego do obrazu lub do nastroju haiku. Narazie całą robotę "odwala" druga część haiku. 4) najważniejszy w całym komentarzu jest punkt (2) Na koniec wypożyczę sobie na chwilę Twoje łodzie i mgłę :o) puste łodzie po brzegi we mgle jesienny świt Pozdrawiam, Grzegorz
Jack.M Opublikowano 22 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wypożyczaj Grzegorzu--a jakże. A to co u góry to efekt przemyśleń nad Twoim komentarzem.
Bleblin Opublikowano 22 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2005 dla mnie nie ma błędów poza niezręcznością w opisie mgły. Można by uniknąć przenośni czy porównania pisząc:"w łodziach też ta mgła"; prosto, zwięźle, bez oceny ... ocena. Nie jest to najlepsze, ale lepsze niż nic. Kolega Grzegorz-sionek zrobił z tego coś gorszego; wiersz, który nie ma nic wspólnego z haiku. Kardynalne błędy owego "korektora" powodują, że odechciewa się już nawet przypominać o ograniczającej, klasycznej formie haiku. Próbuje on z prostego, zwykłego (acz może dlań trudnego) haiku zrobić wiersz stricte poetycki, czepia się imiesłowów, przekomarza ze słowami, naucza. To złe, niepraktyczne tutaj, w haiku, wręcz zabijające. Nie zauważył był zresztą, że wers czwarty(!) to nie wers czwarty, ale jakby kontrpropozycja do wersu trzeciego. Teraz zdanie znowu do autora podstawowego haiku: nie pisz propozycji do wyboru, ale przedstawiaj nam końcowy produkt! Podając półprodukt powodujesz, że na końcu nikt już nie czyta Twojego haiku, ale wychodzi z niesmakiem, po "wyjaśnieniach" zapaleńców - "znawców", a to nie tak ma być. Recenzja ma robić nawrót do wiersza. Hej!!!
sionek Opublikowano 23 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bleblin, zanim napiszesz komentarz w takim stylu, przeczytaj tekst [u]ze zrozumieniem[/u]. Czytaj do skutku, aż zrozumiesz, albo nie pisz komentarza. Prosiłem Ciebie już kiedyś o to. Szkoda słów na Twoje zarzuty odnośnie rzekomego czwartego wersu i takie tam. Komuś, komu przez przypadek zamieszałaś w głowie, wytłumaczę jedynie różnicę pomiędzy "wypełnione mgłą" a "po brzegi we mgle". Jacek chciał to potraktowac zamiennie. Ja mu zwróciłem uwagę, że forma imiesłowowa jest niczym w porównaniu z "po brzegi we mgle". Dlaczego? Bo "wypełnione mgłą" to tylko 1/2 tego co niesie "po brzegi we mgle". "Po brzegi we mgle" w podanym przeze mnie przykładzie ma dwa znaczenia: 1) zanurzone po brzegi we mgle 2) wypełnione po brzegi mgłą Paradoks pustych a jednak wypełnionych mgłą łodzi lub pustych a zanurzonych aż po same brzegi we mgle jest czytelny tylko dla kogoś, kto czyta haiku a nie pseudonim autora. "Po brzegi we mgle" [Jack.M] = "niezręczność w opisie mgły" [Bleblin] Chyba przestanę się zastanawiać, czy odpowiadać na takie komentarze. Pozdrawiam, Grzegorz
sionek Opublikowano 23 Stycznia 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2005 łuna księżyca przycumowane łodzie po brzegi we mgle [Jack.M] Dobry wybór. Morze mnie nie przekonywało. Bywałem przeważnie w rejonach, gdzie łodzie są wyciągane na brzeg, a nie cumowane. Poza tym pierwszy narzucający mi się obraz "łodzi" to takie drewniane dwuosobowe łódki, używane na jeziorach, czasem tylko nad rzeką. "Łuna księżyca" daje do myślenia, o co tu własciwie chodzi, dlaczego "łuna" a nie sam "księżyc". Mgła na samym końcu wyjaśnia wszystko, wiąże cały utwór. No i księżyc pozwala cokolwiek zobaczyć, aczkolwiek jest to napięcie - jest tak ciemno, że trzeba się długo wpatrywać, by zobaczyć, co w tych łódkach jest lub w czym są zanurzone;-) Hm, dobry wybór to za mało powiedziane. To jest to. Pozdrawiam, Grzegorz
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się