Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piękna liryka miłosna, Mario - nic dodać, nic ująć. :)

Ten "potrójny sznur" przypomniał mi pewien stary obyczaj związany z dzierganiem tradycyjnych swetrów na irlandzkich wyspach Aran: podobno każdy wzór miał swoje symboliczne znaczenie, które miało chronić noszącego ten ubiór mężczyznę od niebezpieczeństw, lub przynosić szczęście.

 

Pozdrawiam :)

 

P.S. Technicznie jedynie dostawiłabym przecinek po "grzmotem jest".

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 Z tym przecinkiem, to masz rację, gdzieś mi umknął. Powinien  tam być. Myśl wiersza oparta jest na Ks. Kaznodziei 4:12, gdzie jest mowa,  że małżonków łączy potrójny sznur. mąż, żona i Bóg.

Dziękuję Aniu :))

Edytowane przez Maria_M (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziecko nie zawsze łączy rodzinę, przecież znasz życie. I gdyby rzeczywiście dzieci były tym „trzecim”, to na świecie liczba rozwodów byłaby znikoma. Na temat Boga nie mam zamiaru z Tobą Czarku dyskutować, bo szanuję Twoje stanowisko. Wiara, to bardzo indywidualna sprawa. Każdy człowiek ma prawo sam decydować, wierzy, czy nie.  Dla mnie Bóg przemawia  w swoich dziełach stwórczych oraz poprzez swoje słowo. Można czytać jak ktoś chce. Pozdrawiam :)))

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 - niezwykle plastyczna miniatura. Uderza tu ciekawy paradoks: choć zwykle z utęsknieniem czekamy na koniec kapryśnej aury, tutaj zmiana pogody brutalnie przerywa proces twórczy. Wiersz sugeruje ciekawą paralelę – wraz z deszczem spływa nie tylko szkic, ale i pewien poetycki mikroklimat. Wygląda na to, że niektóre obrazy mogą zostać dokończone tylko w konkretnym, szarym anturażu, a słońce, zamiast pomagać, kładzie kres tej ulotnej wizji. Jednak robiąc tylko jeden krok do tyłu, patrząc z niewielkiego dystansu, możemy dojść do wniosku, że jednak  kwietniowe niepogody były zbyt obfite i akwarela spłynęła właśnie przez to z kartki - razem z deszczem. Czyli, że słońce powinno być korzystne dla następnego dzieła. Żegnaj niepogodo. Każe się ten tekst zastanowić nad  kolejnością zdarzeń - stykiem trwania przed czasem i po niewczasie, sekwencją przyczyn i skutków  oraz równoczesnością różnic.
    • Dziś nawet czajnik na mnie nie gwiżdże, w kominie zasnął zziębnięty świerszcz. Tuż przy zegarze wystaje cisza jak gwóźdź zrdzewiały, jak z płotu żerdź. I księżyc w pełni drąży po nocy srebrzystą smugę za cieniem rzęs. Nie powiedziałeś, chciałam usłyszeć dobranoc Alu, ja ciebie też.
    • @violetta   Bardzo dziękuję!  To daje nadzieję, że będzie lepiej. :) Serdecznie pozdrawiam.  @APM   Bardzo dziękuję!  Oby to słoneczko szalało wszędzie, u mnie w nocy była temperatura ujemna, a przedwczoraj - deszcz i grad. Wprawdzie padał krótko, ale pogrążył kwiecień. :)))    Serdecznie dziękuję!  @Poet Ka     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Stukacz   Wysłuchałam! Smutne, ale czego innego można się spodziewać po wierzbie płaczącej.  Nad moim jeziorem też rośnie wierzba, pochylona tak bardzo, że  swoje włosy płucze w wodzie albo ... płacze.  Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 A słoneczko już szaleje! Piękny obraz namalowałaś na szybie!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...