Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bodziu, chyba Tobie zabrakło:))))))))))))))))) Taki żarcik:))))

A na poważnie... inwersje nie pomagają wierszowi. 

Pierwej, okowita, dyrdymały... ho ho Jakbym "Zemstę" czytała albo coś w tym stylu:)))))

Uśmiech:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ale jaka racja? Mnie na racji nie zależy, bo kto ma rację ten stawia kolację:)

pewien gość

który pisze wiersze 
gdy ma iść na spotkanie z muzą albo gdy ma spotkać się z muzą

pierwej się musi ośmielić gorzałką 

cóż taki jest nieśmiały* wycięłabym, ponieważ napisałeś wcześniej, że musi się ośmielić, a więc już wiadomo, że śmiały nie jest:)

prawie dość gdy ma już* moim zdaniem brzmi źle. raczej gdy ma już prawie dość*

tak niesłychanie piękne

gdy mu brak smaku okowity

pióra ślad*? 

nie może być po prostu, że kreśli dyrdymały*?

Wskazałam tylko inwersje. Nic więcej:)

Dobrego wieczoru:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiedziałam, że się któryś przyczepi;) 

Ale wiesz jak to jest... albo dobra już nic nie będę mówić bo zaś mnie Antek zbeszta:D 

Opublikowano

Antek mnie dziś onieśmielił
usta zakneblował
teraz przyszło się czerwienić 
i łeb w piasek schować

 

Ale to nie w moim stylu 
ja liubiu żartować 
a żem stara to się nie dam 
zbytnio ukształtować 

 

No. 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Też żartuję. Pana Bogdana poniosła prymitywna fantazja. A za onieśmielenie winszuję. Zauważ proszę, jak mi widownia gra wierszem. Że jestem bezczelny? Może da się być bezczelnym z klasą? :)

Edytowane przez Anthony (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annna2    Myślę, że Dmowski nie meblował myślenia.    To polityczne przekłamanie - żywię głęboką nadzieję.   Dopiero dzisiaj meblują Dmowskim.   A wiersz?   Tchnie historiozoficzną erudycją.   Chapeau bas!
    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
    • trudno przechodzą litery między zębami rozsupłana pętelka z języka otwiera tamę   topią się receptory przepalają synapsy wir wciąga wszystkich gości    ciemnowłose pijaczki rozbijają szklanki na kocich łbach wątrobiarze liżą liżą liżą   won mentalny menel z cynicznym uśmiechem  wali pieścią w stół   wódka się rozlewa pękają życzoneczka
    • @Berenika97 docierasz do sedna rzeczy... wyryję w sercu na ostatnie chwile  to mądre...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...