Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tyle bólu tyle spojrzeń

tyle pracy tyle godzin

tyle słów

to życie

to po prostu życie

to tylko to

nic więcej

a gdzie uśmiech

szczęście

ekscytacja

radość

czy to ona znikła

czy to zamieszanie przez nią

czy to jej wina

kiedy odeszła

odeszła wraz z

nie nie odeszła

została wyrwana

jeszcze za życia

wtedy gdy była jednością życia

wtedy gdy istniała nadzieja

lecz        wraz z biegiem czasu

zaciskał się

 

zacisną się

węzeł zawiązany spojrzeniami

słowami i czynami

Opublikowano (edytowane)

Witaj Bartoszu B - notabene- mam syna Bartosza B.  :) fajny, żywiołowy wiersz, mała sugestia - czy nie lepiej brzmiało by, zamiast: 

tyle bólu tyle spojrzeń

tyle pracy tyle godzin

tyle słów

to życie

to po prostu życie

to tylko to

nic więcej

a gdzie uśmiech

szczęście

ekscytacja

radość

czy to ona znikła

czy to zamieszanie przez nią

czy to jej wina

kiedy odeszła

 

 

napisać: 

 

Tyle pracy tyle spojrzeń

pracy godzin słów

to życie

tylko życie

tylko to

nic więcej 

a gdzie uśmiech

szczęście

ekscytacja

radość

czy to ona znikła

to zamieszanie przez nią

to jej wina

kiedy odeszła

 

To Twój wiersz, Bartoszu - zrobisz jak zechcesz - pozdrawiam  :)

 

Edytowane przez Bogdan Brzozka (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...