Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cieszę się, że wróciłeś i że wciąż jesteś taki sam. :) Twoja opowieść znów zatacza kosmiczne kręgi, ale zawiera też baśniowe motywy, które bardzo lubię. Zamknięte kunsztowne stare kufry nieodmiennie pobudzają wyobraźnię wszelkich poszukiwaczy skarbów - materialnych, intelektualnych i duchowych. Widzę też myśl podobną do mojej zawartą w pragnieniu rozerwania zamków - ale (może dlatego, że to męski wiersz :) wymagana jest dużo większa siła. Ja zakładałam, że kajdany mogą być z tworzywa, Ty stwierdzasz wprost, że zamki są żelazne. Jest i motyw romantyczny: "Potęgą snów rozerwę...!"

 

To lubię. :)

Edytowane przez WarszawiAnka
literówka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dziękuję i nie zamierzam się zmieniać. :-)

 

 

Tak, kufry pełne... a nie powiem czego i pozostawię interpretację czytelnikowi. ;-)

 

 

Właśnie! I widzisz jakie to jest podobne do tego co napisałaś? Od razu mi się skojarzyło, a wiersz miałem prawie gotowy. ;)

 

 

Romantyczny i zarazem bardzo osobisty. Uwielbiam to.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

...ale i tu czyha pewne niebezpieczeństwo. Marzenia mogą zostać ukierunkowane przez kogoś, kto usilnie pragnie wywrzeć wpływ... Wtedy nasze marzenia kształtują się pod czyjeś dyktando...

Opublikowano

Fantastyczny utwór. Pisany z przekonaniem i determinacją. Przemawia do mnie wiele ciekawych nawiązań i porównań, które zastosowałeś:

Na przykład:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Inny:

(...):

 

Albo ten:

 

Niezwykle ciekawa treść i forma - przeplatają się myśli w poszczególnych zwrotkach, przy czym nie zapominasz o interpunkcji i zachowujesz sens i płynność całego utworu. To sztuka i cenna umiejętność.

 

Pozdrawiam Wędrowcze, super że tworzysz tak ciekawe wiersze! :-)

Opublikowano (edytowane)

Podoba mi się zabawa formą. Trzynastozgłoskowiec ze średniówką 7/5 rymem okalającym. Jest git! 

Drobna uwaga: zamyka się na cztery, nie w cztery spusty. Spust - zamek, zasuwa, rygiel. Nie można zamknąć kogoś w cztery zamki, w cztery rygle, czy w cztery zasuwy. Taka forma jest niepoprawna :) 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nieustannie jestem w szoku ile życia wiosną wokół, każdy liść się pcha do nieba,  wszystkim ciepła, słońca trzeba. Drugi bieg włącza przyroda. Spokój, cisza - niech się schowa. Na zielono wszem się mieni, na wyścigi się zieleni. Rozgadały się ptasiory, każdy w swoim tonie troli. Było pusto - ledwie chwilę, gdzie nie spojrzysz - dzisiaj żyje.   Choć nie lubię mówić "każdy" i mam ciarki na to "wszystko" - to tym razem nie wypada ograniczać życia wiosną.  
    • witaj Królu na krzyż z Nim któż tak krzyczy   to my każdego dnia krzyżujemy kogoś słowem podają go na tacy   a my my nie próbujmy pomyśleć... kto to   tak było z Jezusem zobacz kim jest zanim ... ukrzyżujesz nie rzucaj nawet kamieniem   4.2025 andrew Wielki Piątek,Wspomnienie ukrzyżowania Jezusa
    • O świcie, gdy mgły tańczyły jeszcze sennie między wzgórzami, a liście śpiewały cicho pieśń zrodzoną z nocy, on trzymał ją w ramionach, jakby była jedynym zaklęciem zdolnym zatrzymać czas.   Jej skóra pachniała runem pradawnych drzew, a włosy rozsypane na jego piersi przypominały o tym, co prawdziwe, nawet w świecie utkanym z iluzji i światła.   — „Nie pytaj, kim jestem” — wyszeptała. — „Bo jeśli wypowiesz moje imię, zniknę, jak sen, który nie powinien był zostać zapamiętany.”   Uśmiechnął się, lecz nie odpowiedział. Zamiast słów, dłońmi opowiedział opowieść: o pustce, którą niosło jego życie, i o niej — jak świt rozrywający mrok.   Nie była elfką, nie była wiedźmą, nie była duchem ani kobietą z legend. Była czymś więcej — iskrą świadomości zrodzoną z cienia i światła, z głębi, gdzie emocje mają własną magię.   Wędrowali razem przez doliny i ruiny, rozmawiali bez słów, czuli bez dotyku, kochali się — powoli, jakby każda chwila była świętością, a każdy pocałunek — pożegnaniem, którego oboje nie chcieli wypowiedzieć.   Ale każdy świat, nawet ten utkany z marzeń, musi kiedyś zacząć drżeć w szwach.   Bo los, zazdrosny o ich jedność, wysłał po nich cień — istotę bez imienia, która znała tylko jedno pragnienie: rozłączyć to, co zbyt piękne, by mogło trwać.   W dniu, gdy trzecia pełnia znów wzniosła się nad niebem, on spojrzał w jej oczy i wiedział. Nie zatrzyma jej, ale będzie szukał… we śnie, w pieśni, w kropli deszczu.   A gdy cień stanął między nimi, ona uśmiechnęła się smutno. — „Pamiętaj mnie… nie przez ciało, ale przez to, co w Tobie się obudziło.”   I zniknęła, jak błysk światła znikający w zmierzchu.   Ale jego serce… już nigdy nie było tam, gdzie dawniej.
    • Ci co mają niewiele do powiedzenia Często mówią jednym jednym głosem  Niuanse nie mają żadnego znaczenia  Jeżeli z góry chodzi o kontekst    Spaleni słońcem przeszli przez piekło Z wiarą łatwo popaść w półprawdę Dopóki walczysz nie jesteś zwycięzcą  Dopóki walczysz to nie przegrałeś
    • Sałatka... (Ikin dał Ksenine Składniki)   Mam - Zeno - ja majonez, mam. Karotka... jak to rak. Jady: pyry daj. I cebule lube ci. Ogórkom cmok róg, o... Jaj, i po kopie jaj. Soli los. I cukru, .urku ci. Drobno pokrojono (Jork opon bordo)   A... sałatka, jak ta łasa.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...