Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzwony zbawienia i czarny kot

 

W dzwonów nagiej fali odgłosu 
i w echu powrotów ku wieży, 
gdzie rozbija się widmo ciosu, 
zbawienie spoczęło i leży.

 

Niosło brzmień przestrogę złotą 
i przyciągało ku chwale modlitwy, 
gdzie wianki święte organy plotą, 
by wiary zakończyły swe bitwy.

 

A czarny kocur - bezdomny czas 
szcza na idee, żadnej nie omijając,
tam gdzie trwa gromad wiernych las, 
ów Szatańskie wartości wpajając.

 

Niósł światło przeklęcie ojczyste 
i w grobowcach uczty i msze czynił,
a magii jego dzieło czarno ogniste 
miało poetycką rolę i nikt jej nie winił.

 

Nie budź zbawienia, niech pośpi!
chociaż światło poezji umysł pali 
a z odgłosów liturgii duch twój kpi, 
bo zbawienie wstanie i czas obali.

Opublikowano

nie wiem, jak to zrobiłeś, bo czyta się wyjątkowo dobrze, mimo kompletnie nierównych wersów i przy całkiem rozbieganej średniówce. A może tylko mnie się tak dzisiaj czyta? ;)

Z tego co widzę, jedynie pierwsza strofa jest równa, chociaż średniówka bez zmian, jak w innych.

Rymy, poza "pośpi - twój kpi", też mało wyszukane, a jednak treść i chyba język, mimo tak wyraźnego lekceważenia zasad, wszystko przyćmiewa. Zastanawiam się jak by wyglądał ten wiersz przy zachowaniu wszelkich prawideł?

Koniec słodzenia, pozdrawiam. :)

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam, 

 

Odebrałem Twój komentarz bardzo pozytywnie. Wiem, że jeszcze technicznie muszę się podszkolić, ale muszę powiedzieć - ,że  idę tą drogą i staram się. Dzisiaj wrzuciłem wiersz, który był pierwszym wierszem o równej liczbie sylab ( wyszło 13/10), pisałem go po pracy, śpiąc 4,5 h, więc to dodatkowo utrudniło zadanie, ale jestem dobrej myśli... Zapraszam do komentarza, a może pomoże mi on w zdobyciu kolejnego stopnia na "schodach rozwoju".

Pozdrawiam.

Edytowane przez Dawid Rzeszutek (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Tak, cytat jest oczywisty. Wybacz, ale przez chwilę Cię nie zrozumiałem. Myślałem, że mówisz o liliach. Rzeczywiście, kiedy nie rosną w nas lilie, kontakt jest utrudniony. Tylko ten, kto kocha siebie, potrafi kochać innych. Gdy kwiat wypełnia "pustą butelkę", w ogrodzie pojawia się przestrzeń dla ludzi. Bez drugiego człowieka jesteśmy jak uczeń bez mistrza.   Wiara w niebiańską miłość czyni nas ludźmi. Odnajdujemy w sobie pierwiastek Boga – ugryzłem się w język, bo chciałem napisać po prostu "Boga", ale to byłoby bałwochwalcze. Dodałem "pierwiastek", drobinę światła.    Pozdrawiam serdecznie. 
    • Inspirujesz. Lewa i prawa półkula przypomina dwie strony rzeki. Krajobraz odbity w człowieku.  Dziękuję za wiersz.     
    • Uśmiech na twarzy nie musi oznaczać życzliwości, Podobnie jak krzyż na piersi nie świadczy już o miłości. Czyż Samarytanin nie potrafił kochać?   Szczere życzenia nie zapewniają pomyślności, A bezgraniczna miłość nie otwiera każdego serca.   Miarowy oddech dziecka nie tłumi lęku o jego przyszłość. Młodości prędko do dorosłości, A starość zachwyca swą niedojrzałością.   Mądrość daje poczucie niewiedzy, A nietęgie umysły lekko interpretują rzeczywistość.   I samotność bywa błogosławieństwem, A małe gesty potrafią zostawić trwałe ślady.   Cierpieniu można nadać sens A z każdej łzy wydobyć promyk nadziei.   Prawe życie nie bywa łatwe, A lekka śmierć i tak pozostaje ciężarem dla bliskich.
    • @Poet Ka jest coś w tym wierszu niepokojąco prawdziwego.  Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Czwarty u(po)twór z cyklu "Echo" link do piosenki poniżej:     Księżniczka zapłakała Zapłakała wiecznie śpiąca Nieomylny znak nam dała Woda nad jeziorem wrząca   Woda wrząca, wiatr wieść niesie Wojnę, ból przyniesie Wiatr zawiewa, woda wrze Zapłakała piękna w śnie   Płacze w śnie księżniczka Zgaśnie słońce, zapali wieżyczka Pęknie łoże, kamienna płyta Śmierć niechybnie nas powita   I kamienne łoże pękło Wojna to i piekło   Ach, zbierajcie się ludzie W śnie księżniczka płacze Dusza wnet z niej ujdzie Więcej nie zapłacze   Ach, kapłani, księża, święci Słońce już zachodzi Więcej niebem nie poleci Wojna, wojna ból urodzi   Zapłakała w śnie – Boże mój Piękna łka, marny los Zapłakała, płacze w głos Żałoby przyszykujcie strój   Treny, treny, ach, śpiewajcie Treny smutne Śmierci oczy powitajcie Sny okrutne   To rycerza sen się ziścił Wojna – znikła miłość Śmierć wygrała nam na złość Zamek złoty przyśnił   Nic nie winien, to tych dwóch Ach, sen, sen – znów i znów
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...