Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drogi Jacku - zgrabny wierszyk :)  Co do Twego przesłania: Młodzi w obecnych dziwnych czasach mają podane wszystko - krótko, zwięźle, lekko - streszczenia, bryki - ja moje dzieci pobudzam do myślenia - trójka starszych dobrze na tym wyszła - tak myślę - nie boją się samodzielnie myśleć, kochają słowo pisane, książka jest dla nich dobrem - nie karą czy obowiązkiem. Oczywiście masz rację że, jak napisał klasyk - ,,mądrej głowie dość dwie słowie" a głupiemu i elaboratu za mało, ale ja jestem zdania że każda okazja by w młodych wrażliwość pobudzić jest dobra. Pozdrawiam serdecznie. :)

Opublikowano

Bardzo przyjemnie się to czyta. Lubię takie poetyckie opowiadania. Pozostała we mnie ciekawość, co syn zrobił z radą ojca?

 

A rady przy okazji zabieram ze sobą. 

 

Pozdrawiam 

Opublikowano

@Tom Tom ten najmłodszy siedzi obok, słucha swojej muzyki ( znak czasu) a starszy magisterkę robi z bioinformatyki - bardzo Cię pozdrawiam, kolego jednocześnie dziękując za serducho, powiem Ci że... fajnie piszesz. Masz - w moim odczuciu

 - tę iskrę - podążaj tym tropem - wszystkiego dobrego Ci życzę, kolego.  :)

 

Opublikowano

@Bogdan Brzozka

 

 Witaj. Za namową, zaglądam.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dobre, rozsądne rady. Ja słyszałam za to, że trzeba tak pisać, by zamiast atramentu lała się krew... Ale ofiar nam tu przecież nie trzeba... No i nie wiadomo, kto byłby ofiarą - piszący, czy czytający

 

W tych miejscach przeczytałabym sobie trochę inaczej:

 nie lataj za blisko słońca!

(np. *to nie lataj blisko słońca)

 

więc na bok ambicję chorą

(np. *na bok więc ambicję chorą)

 

Ale to drobiazgi. Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...