Leszek Opublikowano 27 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2019 (edytowane) od rana czeszę przed taflą uśmiech tête-à-tête-owi to też się podoba od ideału daleki lecz ujdzie w bylejakości zatuszował i niepogodę i zziębnięte ręce w złoto zamieniał wszystko ze szczętem ty tam no powiedz czy to takie proste interlokutor ubrany w grymas wspomina czasy upadków i potknięć pragnie negować już nawet zaczyna ale nie może ze śmiechu pęka insynuuje że się nad nim znęcam w kontorsji przeszłej pragnął zostać ale zamieniał się w zamyśleniu wyraz w pogodny i pierzchła troska nieznaną siłę poczuł demiurg teraz chichrają się wzajem do sera w przemijających kafeteriach Edytowane 28 Lutego 2019 przez Leszek (wyświetl historię edycji) 5
jan_komułzykant Opublikowano 28 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 ciekawe spotkanie z przeszłością - chyba (tak mi się przynajmniej wydaje) i alter ego. Ciekawy wiersz, wywołuje chęć podobnej przygody u czytającego :) Jedna uwaga, czy nie powinno być? "tête-à-tête-owi" Pozdrawiam.
iwonaroma Opublikowano 28 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 z lustrem zawsze ciekawie :) a czy czcionka nie mogłaby być ciut większa, by ócz nie nadwyrężać ? :)
beta_b Opublikowano 28 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Dobry tekst Leszku, wyraz akceptacji. Ja też, bywa, uśmiecham się do lustra i myśli które przepływają. bb .
Leszek Opublikowano 28 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak to jest Janku, że człowiek patrzy, a nie widzi, że przy kopiowaniu jedno tête się zgubiło. :) Spodobało mi się, że wiersz wywołał u Ciebie chęć zaznania podobnej przygody. :)
Leszek Opublikowano 28 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mówisz i masz ciut większą. :) Dziękuję za poczytanie. :)
Leszek Opublikowano 28 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W życiu taka akceptacja, według mnie, jest najważniejsza. Bo przy nie akceptacji zewnętrznego świata, można zawsze zwinąć się w sobie, a przy braku akceptacji siebie, to trudno jest gdziekolwiek od tego uciec. :) 1
Jacek_Suchowicz Opublikowano 28 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 już wygramolił nieuczesany i tego w lustrze wziął za wilka że tete a tete – przyłóż do rany lecz vis a vis drze się pomyłka nie wszystko dobre co z wierzchu piękne i bylejakość zda się tuszować się powkradały rytmy zmarznięte i rym jak gdyby traci swój powab interlokutor ciepłym uśmiechem docenia pióra rzadkie podrygi także facecji wiaterek lekki i to znęcanie jakże na niby nikt się nie chichra szanowny Panie najwyżej spojrzy z politowaniem pozdrawiam 1
Leszek Opublikowano 28 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Ponieważ nie wiem Jacku co odpowiedzieć, to tylko się uśmiechnę. :)
Nata_Kruk Opublikowano 28 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Jak tu pominąć taki wiersz... "Rozmowy z lustrem" w Twoim wydaniu pozwalają kluczyć pomiędzy słowami. Bogate słownictwo, no i.. lustro naprzeciw.. zdwaja wyobraźnię. Świetnie ujęte. Pozdrawiam.
Leszek Opublikowano 28 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tym milej, że udało Ci się nie pominąć i pokluczyć między słowami. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się