duszka Opublikowano 24 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2019 (edytowane) Słyszę już jego pierwszy krzyk i spotykają się z nim moje oczy ramiona i dłonie zapisujące w sercu. . Edytowane 26 Lutego 2019 przez duszka Uzupełnienie tytułu (wyświetl historię edycji) 1
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 24 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2019 Witaj - chyba chodzi o dziecko zaraz po urodzeniu - ale znając cię z wierszy może o całkiem coś innego chodzi. Udanego dużo życzę.
duszka Opublikowano 24 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O to i też o coś innego, lub może podobnego, Waldemarze - o początku nowego życia dla mnie samej, o moim nowo narodzeniu, po przeżytym załamaniu dotychczasowego życia... Dziękuję Ci za czytanie, komentarz i życzenia, które odwzajemniam :)
Luule Opublikowano 24 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 24 Lutego 2019 Pierwszy krzyk nowego życia Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ładnie. Tylko powiem szczerze, początkowo spodobał mi się tylko ten początek wiersza, dalej poczułam potrzebę, żeby pojawiła się jakaś inna metafora, nie 'zaspokoiła' mnie ta dalsza część. Ale po chwili dotarły do mnie te ramiona- ciepłe, tulące, kochające, i... i przy tym inne hasła, które przychodziły mi do głowy, okazały się banalne:) pozdrawiam 1
duszka Opublikowano 25 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2019 (edytowane) Bardzo lubię tę Twoją szczerość, Luule, bo jest ona lustrem, dzięki któremu poznaje lepiej moją poezję. :) Pisałam ten wiersz prawie jednym tchem i gdy go przeczytałam, podobnie, jak Ty, chciałam go czymś "uatrakcyjnić", ale nie pozwolił mi na to. Czułam podobnie jak Ty. Ciesze się z tego i dziękuję! :) . Edytowane 25 Lutego 2019 przez duszka (wyświetl historię edycji)
duszka Opublikowano 25 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2019 @Joachim Burbank dziękuje za Twój głos. Cichy, ale sprawił mi radość :)
Luule Opublikowano 25 Lutego 2019 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) jak zawsze mi nasłodzisz:) ja to po chwili odczułam tak, apropos pierwszej myśli o potrzebie kombinacji, że przecież w chwili narodzin matka nie myśli o tym, że ubierze swoje dziecko w takie czy inne śpioszki, ale właśnie trwa magiczna chwila, pierwszego dotyku:) Na kolejne myśli znajdzie się miejsce w kolejnych 'ruchach'.:)
duszka Opublikowano 26 Lutego 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2019 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poczułam wdzięczność czytając Twoją szczerą wypowiedź, Luule, a gdy ją poczułam, musiałam ją wyrazić, bo chciała do Ciebie :) I tak, ten wiersz miał tylko wychwycić te pierwszą chwilę narodzin nowego życia - jego krzyk, a potem, w reakcji na niego, moje przyjęcie go miłością. Bez takiego początku nie mogą chyba pojawić się jej (miłości) następne ruchy... I znowu Ci podziękuję za tę myśl :))
regina phalange Opublikowano 1 Marca 2019 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2019 Emocjonalnie mnie rusza, zwłaszcza, że trzy miesiące temu to właśnie przeżyłam :) ale tak zimno, to czegoś mi tu trochę brakuje. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się