Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nawet nie poruszyłem zaufania,
a już chcemy wzbudzać się.
Złapałem w dłonie promyk lata,
ostatni odcisnąłem wdech

 

i już nie ma mnie, nie ma
odsunąłem życie w cień.
Tam chłód uliczek ciągnie
z błękitnego nieba w dzień

 

Pochwyciłem oddech w toni
i zimny prąd zalewa mój żar,
ciągnie do serca aby utopić
zamiast poczuć przeszłości czar.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Stan przejściowy pomiędzy wzbudzeniem zaufania a kompletnym brakiem uwagi- poruszenie. Z samego obrazowania można wywnioskować, że peel dosłownie nie poruszył zaufania odbiorcy x, czy to w dobry  czy w zły sposób. Jest to wręcz moda zalewająca świat, gdy człowiek zachowuje się  i powiada, że nic go nie poruszyło (sprawcza ręka? ) ;) Wzbudzać to też napawać, obdarzać siłą, dobrą myślą lub po prostu okazać uczucia- w tym przypadku dosyć tajemniczo zwrotne.

To fragment o istnej niewidzialności oraz beztrosce wydarzeń ,,Po" ;) Pozdrawiam i mam nadzieję, że chociaż trochę przedstawiłem to w sensowny sposób, bo tak jakoś ostatnio nie w sosie jestem :/ NN.

Ps, Dosyć często wykorzystuję metodę stwarzania obrazu poetyckiego poprzez właśnie takie gry słowne, gdzie słowo dosłownie można poruszyć, złapać w ręce i poczuć. No, ale to już moje odczucia ;) Dzięki.

Opublikowano

Chodzi chyba bardziej o wzbudzenie zaufania, a nie poruszenie, które czasem bywa dość dogłębne ;)

A może zaufanie zamień na zainteresowanie? Zresztą jak uważasz, zagadnienie ciekawe, bo dzisiaj ludzie zamiast pomóc np. bo ktoś leży i jęczy, wyciągają telefony - ci zainteresowani (wzbudzeni) - żeby nagrać, a nie zadzwonić po pomoc :)

Pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Gratuluję! Kolejny utwór, który zrobił na mnie wrażenie. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Moja interpretacja chyba zmierza w zamierzonym kierunku. Wiem o czym to jest. Zjawisko jest mi bliskie :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, że odkopujesz ;) Zjawisko tak interesujące jak sama relacja ;) Na tej stronie może nie ma dużej ilości mojej twórczości ale czasami coś ciekawego się znajdzie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Już samo to jest darem.
    • nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne  nie wiadomo po co - dziwne sny no koorva, to się zdziwisz walnie po umyśle  czarny kruk   wierzę w ciebie świecie bez burz  pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz  w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż  może to początek może koniec złudnych marzeń już    pomimo wszystko żyć się chce  zdziwienie zadziwić może cię     
    • Coś się kończy, coś się zaczyna:     Z sercem bolącym, z próżną nadzieją Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę, A niech wiatry poniosą, niech zawieją – Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   W miłości zawiedziony – gdy on i ona, Lecz kres smutny i nieszczęsny: Rozstaniem miłość zakończona – Przeciera przemoczone rzęsy.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   A wiatr szemrze cicho, w śnie utula, Liść przyśniony, na nim dwa słowa, Pragnieniem do serca liść przytula, Budzi się – senna ciąży głowa.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   Na świat spod mokrego oka spogląda, Dookoła pustka zamiast lasu, Pustkę smętnym wzrokiem ogląda, Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   I tylko liść na horyzontu kresie, Kręgi roztańczone wolno zatacza, Chłopca do liścia pragnienie niesie, Lecz czarna mgła liść otacza.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Z czarnej mgły głos się wydobywa, Słuch drażnik, i po krótkiej chwili, Pojawia się dziewczyna jak żywa – Chłopiec płacze i głośno kwili.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Lecz to duch, jakaś mara przeklęta Liść płonący w dłoni trzyma, A na liściu twarz dziewczyny zaklęta Patrzy nań pustymi oczyma.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Głos dziewczyny powietrze przecina, Do głowy uderza jak huragan dziki, – Coś się kończy, coś się zaczyna, Niepotrzebne próby i uniki.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Znikł obraz, znikła mara przeklęta, Chłopiec budzi się w zieleni lesie, Historia nie skończona, a zaczęta – Wiatr słowa natchnione niesie.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Za uczucia odpłatą – rozczarowanie, Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące – Zostało gorzkich słów malowanie, I uczucia duszę do cna palące.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Po której stronie, gdzie wina leżała? Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie. Ona – na taką miłość zbyt mała. Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?
    • @Piotr Samborski Smutne, bardzo smutne. Tragicznie bolesne. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...