Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

podziękowania dla @Waldemar_Talar_Talar za inspirację :)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

kiedyś kolego, gdy ktoś w szynku

nakradł, nakłamał na urzędzie,

jak się spod kata, tu na rynku

łap już wywinął, szedł pod pręgierz.

nie było kumpli przodów, tyłów

- w łeb, albo wył ów.

 

a tera jeden z drugiem acan,

jak je gdzie w mieście prezydentem,

se urzędniczkę zgwałci, zmaca,

lub w inkszą wlizie konfidencję.

a jak mu za to z liścia wlejo,

mówi że niełon.

 

nima honoru panie wcale,

wszystkie na swoje kupki znoszo,

aby pod skóry drugiem zaleźć,

kupy pohybla kamień koszo.

i co by sąd na tych nie wymógł

mnoży się przygłup.

 

świta w kołchozie jasno pluje.

udajo tylko, że to dla nas,

ein, zwei, drei, vier, fünf - okabluje

siekiera moty... polka szczwana

skręca się przewód w paraleli

niech to ch... strzeli.
 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Takiego tekstu bym nigdy nie ułożyła. Zwalniam przy takich gdy czytam, ale brzmi i treść brzęczy, tematem oczywiście.

Załączone zdjęcie, no jakże by bez niego... :)  'To' byłoby świetne w jakimś skeczu kabaretowym.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Niestety nie wiem, co by powiedział na to Hadziuk  :)

Prawdę mówiąc myślałem o pierwszym z lewej - artysta "chiba",

niestety nie wiem, jak "mu dali" na tym filmie - bardziej słucham TV, niż oglądam.

Bardzo Ci dziękuję evicco i pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwo.

Pozdrawiam

Opublikowano

Witam serdecznie Janko -  miło że zainspirowałem cieszy mnie to bardzo.

A wiersz super - widać po całości.

                                                                                                                                         Pozd.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Już samo to jest darem.
    • nadzieja to zużyte bezdźwięczne - jakoś to będzie wyblakłe, zardzewiałe, nawet nie nudne  nie wiadomo po co - dziwne sny no koorva, to się zdziwisz walnie po umyśle  czarny kruk   wierzę w ciebie świecie bez burz  pozwól mi zetrzeć zapomnienia kurz  w bajecznym nastroju w pąkach dzikich róż  może to początek może koniec złudnych marzeń już    pomimo wszystko żyć się chce  zdziwienie zadziwić może cię     
    • Coś się kończy, coś się zaczyna:     Z sercem bolącym, z próżną nadzieją Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę, A niech wiatry poniosą, niech zawieją – Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   W miłości zawiedziony – gdy on i ona, Lecz kres smutny i nieszczęsny: Rozstaniem miłość zakończona – Przeciera przemoczone rzęsy.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   A wiatr szemrze cicho, w śnie utula, Liść przyśniony, na nim dwa słowa, Pragnieniem do serca liść przytula, Budzi się – senna ciąży głowa.   I zadaje pytanie o cel kroku tego: Do czego to prowadzi? Do czego?   Na świat spod mokrego oka spogląda, Dookoła pustka zamiast lasu, Pustkę smętnym wzrokiem ogląda, Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   I tylko liść na horyzontu kresie, Kręgi roztańczone wolno zatacza, Chłopca do liścia pragnienie niesie, Lecz czarna mgła liść otacza.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Z czarnej mgły głos się wydobywa, Słuch drażnik, i po krótkiej chwili, Pojawia się dziewczyna jak żywa – Chłopiec płacze i głośno kwili.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Lecz to duch, jakaś mara przeklęta Liść płonący w dłoni trzyma, A na liściu twarz dziewczyny zaklęta Patrzy nań pustymi oczyma.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Głos dziewczyny powietrze przecina, Do głowy uderza jak huragan dziki, – Coś się kończy, coś się zaczyna, Niepotrzebne próby i uniki.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Znikł obraz, znikła mara przeklęta, Chłopiec budzi się w zieleni lesie, Historia nie skończona, a zaczęta – Wiatr słowa natchnione niesie.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Za uczucia odpłatą – rozczarowanie, Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące – Zostało gorzkich słów malowanie, I uczucia duszę do cna palące.   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?   Po której stronie, gdzie wina leżała? Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie. Ona – na taką miłość zbyt mała. Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?   I zadaje pytanie o cel kroku tego, Do czego to prowadzi? Do czego?
    • @Piotr Samborski Smutne, bardzo smutne. Tragicznie bolesne. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...