Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nienawiść

zatapiająca dryfujące pośród 

otchłani przeciętności

wychłodzone brakiem miłości

ciało

 

nienawiść 

łamiąca kruche kręgosłupy

wątpliwej moralności

rozrywająca szukające dobra 

ciało

 

nienawiść

odbierająca ostatnie promienie 

wiosennego słońca

zatraconemu w ciemności

ciału

 

nienawiść

stawiająca nad przepaścią 

okrutnego zezwierzęcenia

zagubione w poszukiwaniach 

ciało

 

nienawiść

dokąd doprowadzi 

niewinne 

ciała

Edytowane przez ventus (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Pomysł pisania o nienawiści jest, tylko nieco przegadane w wersach, jak dla mnie, powtórki "ciało/a/u"

mogłyby ewentualnie być... Zbyt dużo imiesłowu czasownikowego.

Pozdrawiam i... powodzenia w następnych próbkach..:)

 

ps. Cytowałam całość, ale pogrubiło mi się za dużo, zostawiam tylko treść postu.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję za komentarz :☺

Moim zdaniem o tak silnych uczuciach jak miłość i nienawiść nigdy nie powiemy dość, więc uważam, że zdecydowanie nie wyczerpałam tematu

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeżeli chodzi o powtórzenia, są one jak najbardziej celowe, tak samo jak użycie wielu imiesłowów przymiotnikowych, które w zamyśle mają swoją funkcję ☺Czasownikowych w swoim tekście nie zauważam. 

Również pozdrawiam!

Edytowane przez ventus (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:     Ginę, upijam się oczami jak winem Cóżem winien?   „To” żyje we mnie jak rozpacz Tylko w oczy moje popatrz! Pompujesz mi krew udręki Kocham Cię – za tę męki   Miłość. Patrzę i nie widzę Sam się siebie wstydzę   Fortuna kołem losu obraca poza nami Nikną marzenia – śnie godzinę poza snami To świt wybudza, denerwuje – biegnie człowiek I tak przez dzień, miesiąc, rok i wiek   Więc tym biegiem, po życiu – w głąb marzenia Aż do rozpaczy, aż do złudy, do urojenia Cierpię, i kocham dalej I krzyczę do siebie: oszalej!   Pochylę się później nad brzegiem nicości Z tajemnicą stanę, popatrzę jak ludzie prości I duch mój niezbadane prawdy wybada Zanim śmierć sam sobie zada   Przez Ciebie milion tęcz we mgle Przez Ciebie złudną miłość śnię   Przez Ciebie Przez Ciebie Cierpię, gdy jestem w niebie
    • @violetta Pieścić jagniątko, jak mogę Ciebie,                     daj mi zakamarki, otworzę dla siebie.   Miłego poniedziałku Violu.
    • @viola arvensis A ja z całą wiosną,                              niech tylko dzieci podrosną?   Pozdrawiam Wiolu.
    • @Leszek Piotr Laskowski Rozumiem Twoją perspektywę i wiele jest racji w tym co piszesz i ogólnie popieram. Ale wydaje mi się, że to jest perspektywa osoby nie do końca będącej w stanie sobie wyobrazić czym jest depresja. Ulegasz pokusie wejścia w percepcję i psychikę drugiego człowieka nie znając sytuacji klinicznej. Chyba, że piszesz z perspektywy osoby, która przeżyła depresję - to proszę o wybaczenie, ale mam tu jakąś taką intuicję... Tak samo jak trudno jest, na przykład, osobie nie mającej inklinacji do uzależnienia zrozumieć, jak to jest dać się zniewolić substacji. Bo tak na ludzki rozum to jest nie do pojęcia. A jednak tak się dzieje. Tytuł dodatkowo daje wrażenie przekąsu. Myślę, że to nie jest właściwa droga, bo tak czy inaczej to rozumiejąc - nadal chodzi o ludzkie cierpienie.  
    • @beta_b Dodam jeszcze tylko, że to ma potencjał na soft rap ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...