Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Niewiele pamiętam

utraciłem pamięć semantyczną

zasób leksykalny

ramy modele skrypty wzory

indywidualne cechy klas zdarzeń

pogubiłem klucze

do miejsca zwanego tu i teraz

niekiedy są prześwity

lecz choroba prionowa

postępuje mózg o otwartym

wlocie i wylocie

wygląda jak podziurawiona

gąbka

 

Bynajmniej nie przez jedzenie

steków wołowych z Kobe

Foie gras z truflami

którym zajada się elita

zachwalając smak

rarytasu wyprodukowanego

z marskości wątroby

od starożytnych czasów

doskonalonej hodowli

tuczenia gęsi

przez Egipcjan Żydów

Franków którzy zmechanizowali

proceder tortury

odżywiania na siłę lejkiem

ptactwo niebieskie

 

Wszystko przez to

że odżywiałem się mięsem

oddzielonym mechanicznie

konserwami wołowymi

pasztetem z resztek

kości upierzenia i skóry

tanią paszą z dyskontów

tak jak pozostali

konsumenci przyśrubowani

do podłogi woliery

 

Nucący sobie pod nosem

że poszukują

szalonej „czarnej krowy

w kropki bordo co gryzła trawę

kręcąc mordą”

Jakoś tak wygląda świat

ten wernakularny

ale przecież mamy internecik

w naszej gminie

w Lądku-Zdroju i Londynie

 

Kobieta tak etymologicznie

towarzyszka łoża

małżonka konkubina chlew

kobyła u płotu wieszczka wróżka

wróżba z lotu ptaków

kobieta to istota

która lubi się przytulać

nie zaś wyzwisko

więc jeśli kocham

to dotykam fizycznie

angażuję się uczuciem

w prześwicie przedśmiertnych

powtórzeń

 

Edytowane przez arkadius (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • choć swoje latka mam moje życie mnie nie nudzi szacunek dla niego mam   i gdy tylko rano wstanę dziękuje mu za to że dalej idę jego ścieżką ozdobioną miłością   do której się uśmiecham przy porannej kawie rozmawiam z nią o tym oraz o tamtym    czyli o naszych synach Jacku i Szymonie o wnuczkach - Matyldzie i Michalince   o tym co zrobić na obiad by smakowało a potem wyjeżdżam z garażu jedziemy na zakupy   a gdy już wrócimy każdy zajmuję się swoją pasją żona ogródkiem a ja w altance kombinuje   o czym dziś napisać kolejny wiersz który nie będzie nudny tylko trafił do serc   wieczorem idę na spacer na pobliskie wzgórze by podziwiać zachód słońca i szumiący las   potem wracam do domu zadowolony z kolejnego dnia który był   miły  więc spełniony zasnę   
    • @Leszek Piotr Laskowski bądźmy pokorni i przychylmy czoła  a Polskę zawsze miejmy na pieczy bo jak na razie pax słychać dokoła słów niecenzuralnych cała horda leci   więc zamiast emocji użyjmy rozumu i do białego rozpalmy synapsy gdy nasz kraj się topi w tym złodziejskim szumie darujmy podziały a o państwo walczmy   punktujmy przekręty tych nieudaczników którzy w czasie rozmów poza stołem zawsze sami nie ustąpią - nie ma na co liczyć więc na razie jedność im na ręce patrzmy Pozdrawiam    
    • Jestem zauroczona, naprawdę! Czytając wiersz, mniej więcej w połowie, pomyślałam, że byłaby z niego doskonała piosenka - aż tu dotarłam do końca i zobaczyłam, że już jest! Utwór stuprocentowo kobiecy i jest w nim wszystko: uczucie, ból, zbieranie okruchów siebie i to co najważniejsze: powstanie na nowo. Cios, rozdarcie i osobiste zwycięstwo. Piękny głos - zarówno w wersji łagodnej, jak i mocnej. Gratulacje!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        PS Jeszcze tu wrócę...   @LessLove: Gratulacje!      
    • Róża i pergamin   Minuty sekundy Jeden dwa  Nieskończoność  Otwieram okno   Leżę na płasko Oddycham Wdech wydech Wdech wydech   Rosarium za oknem Zapach ogrodowych Drobnych płatków  Sto pięćdziesiąt    Przezroczyste  Koraliki przesuwam Ktoś bliski Miał z różanego Drewna czekam   Liturgia godzin Piękna księga leży  Na parapecie  Waham się   Przy oknie czeka Zapach farby Drukarskiej Jak odkrywana Tajemnica  W klasztorze  Benedyktynów    Mistyczna róża  Myśl ze szczytu Wysokiej góry  I morska poranna Bryza    W bezruchu Rytm wdech Wydech wdech Wydech Cisza...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...