Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba wiem, o czym mówi Don Kebabbo

- ostatni wers w pierwszej, drugi w drugiej, ale od trzeciej i dalej też - nie stroi z powodu średniówki.

Co do treści - temat ogólnie znany, przenicowany. Bóg, ogólnie biorąc, to dla jednych wartość niezaprzeczalna, dla innych baśniowa postać. Niemniej wszystko, co wokół pozostaje faktem, to 1500 lat ognia, miecza, bata i prześladowań. A i dziś, za własne (czytaj inne) poglądy można spokojnie zostać oplutym, zakłutym parasolkami, odartym z godności i czci. A co jest cudem dla jednych, zaiste dla drugich niekoniecznie być musi. :))

PS

Dla mnie takim cudem, a może herezją jest np to, że takie słowa jak - zakłuty i odarty - są "naznaczone" (Mozilla Firefox) na czerwono, a kłamliwy "podpowiadacz" twierdzi, że powinno być, o zgrozoooo:

za kłuty (?)

zaś "odartego" nie ma w ogóle w Firefoxowym słowniku ;))

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Że temat znany możliwe, choć szwendając się od jakiegoś czasu po kilku forach z poezją osobiście chyba nigdy nie spotkałem się z utworem bezpośrednio negującym istnienie Boga, tudzież wypunktowującym absurdy związane z wiarą chrześcijańską. Serio.W przeciwieństwie do tych wychwalających go pod niebiosa. O, tych jest na pęczki.

Skoro osoby wierzące mogą pisać o tym, jak to one tego Boga nie ubóstwiają, to dlaczego ja, osoba areligijna, przekonana, że świat bez kultów bóstw, tych, czy innych byłby lepszym miejscem nie miałaby zamanifestować swoich przekonań i wątpliwości w wierszu?   

Mój głos i tak będzie (niestety) kroplą w oceanie wierszy religijnych. Niestety, bo marzy mi się świat wolny od w moim przekonaniu zła jakim jest religia. Otuchy dodaje mi fakt, że osób myślących podobnie zdaje się przybywać i oby ta tendencja się utrzymała. 

 

Ciekawa sprawa z tym fajerfoxem. Sam używam słownika języka polskiego PWN to nie zwróciłem na podobne niuanse uwagi. 

 

Co do średniówki to nie dajmy się zwariować, tyle wierszy znanych i uznanych, wierszy pisanych mową wiązaną nie trzyma się tej konwencji. Furda średniówka! (choć czasami się z nią bawię).

 

A jeśli chodzi o rzekome nierówności, to nie wiem jak ten wiersz chłopaki czytacie, że wam tam coś nierówno. 

Dlatego na dobranoc sam go wam przeczytam:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Spokojnej nocy ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

bo nie tylko na forach poetyckich jest o tym mowa, najczęściej to oczywiście prozą pisane komentarze, chociaż zdarzyło mi się przeczytać kilka ciekawych wierszy, limeryków lub fraszek wrzuconych ad hoc w trakcie dyskusji.

w pełni się zgadzam, ale i nie mam nic przeciwko tym, którym jest to do życia niezbędne. W końcu wychowałem się w tym kulcie i rozumiem, że mają tę potrzebę.

Nie chodzi o słowniki - łatwo sprawdzić, co Ci podpowie Twoja przeglądarka. Wystarczy wrzucić tu na forum (np. jak będziesz komuś pisał komentarz) te dwa wyrazy, wtedy zobaczysz, czy Ci podkreśli na czerwono, czy nie. Jeśli nie - podaj mi jakiej używasz - od razu zmieniam :)

Zauważyłem, że dzieje się to stosunkowo od niedawna, w starych wersjach Firefoxa tego nie było, albo nie było aż tyle i chociaż bronię się przed spiskowymi teoriami - dziwnie to wygląda. ;))

No niestety, nie masz racji, bo to bardzo wpływa na rytm, podobnie jak ilość zgłosek (statnio mnie chyba Gaźnik obśmiał - że jeszcze liczę. :) No nie, już nie liczę, po prostu to się czuje po jakimś czasie. Ale to Twoja sprawa, nie będę na siłę Cię namawiał, chociaż w tym wierszu też pod tym względem jest nierówno.

Nigdy tego nie sprawdzałem, ale jestem raczej pewny tego, co teraz napiszę. Spróbuj znaleźć chociaż jeden wiersz Tuwima, gdzie wystąpiłby podobny/ lub inny jak u Ciebie dysonans w rytmie. Nie mówię oczywiście o celowym zabiegu, skracającym np jednostajnie jakiś wers w kolejnych wersetach. Myślę, że to będzie najlepsza rekomendacja do zachowania rytmu - w wierszu rymowanym, rzecz jasna. :)

PS

Słuchałem. No przykro mi, nadal jest nierówno.

Opublikowano

Czarku mi się wydaje, że zwyczajnie osoby religijne chcą głosić swoją miłość do Boga gdyż wychodzi to właśnie z ich religii. Ateistom nie zawsze jak widać po twoim przykładzie, ale jednak najczęściej nie chce się pisać o Bogu gdyż nie mają takiej potrzeby emocjonalnej. :)

 

Ja nigdy nikogo nie wysmialem. Mogłem wyrazić swoje zaskoczenie, dość specyficzny mam styl wypowiedzi. Sam nie stosuje żadnych reguł, więc zaskoczyło mnie to. Jednak nie tak jak powszechna niechęć do wierszy rymowanych, o której się dowiedziałem kilka miesięcy temu. :) 

 

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie no, przeczytać się da, tekst prozą też się da, ale utwór rymowany to jednak miło gdy płynie. Sorry, że akurat do siebie odniosę, ale pierwsze co tu na forum wklejałem było podobne technicznie do tego, co zamieściłeś (ilość sylab się zgadzała, ale po co w ośmiozgłoskowcu średniówka, ba, co to w ogóle jest średniówka). Na szczęście szybko mnie tu nauczyli (oj, było ostro w komentarzach, nie to co teraz;)) co i jak. Teraz jak czytam wiersz rymowany jest dokładnie tak, jak u Jana:

 

 

To zachodzi automatycznie. Jak rytm raz wejdzie w krew, to już nie wyjdzie i nie przekonasz, że jest jak ni ma ;)

 

Pozdrawiam.

Opublikowano

Może to kwestia tego, że nigdy nie skupiałem się na pisaniu wierszy, a bardzo wiele czasu spędziłem na pisaniu tekstów piosenek. Jednak jakoś w technikum przestałem "łapać" sylabizm" w jakichkolwiek rymowanych wierszach. Wszystkie teorie na papierze fajnie wyglądają, jednak wylew emocji traci gdy jest zbyt mocno dopieszczony po "profesorsku". Nie mogę tego odnieść do swojej twórczości, bo zwyczajnie jestem słaby i łatwo mnie wypunktować. Jednak śledząc dorobek znanych nazwisk nabrałem szacunku do łamania norm i omijania szablonowości. Wiem o jaką moją wypowiedź chodziło wcześniej i wydaję mi się, że nie potrafię wyjaśnić swojej myśli. Jednak uważam, że 1-2 sylaby na + czy - nic nie znaczy. Szkoda, że autor nie może udostępnić swojej wizji recytatorskiej, bo zawsze pozostaję miejsce na akcentacje, którą można wiele naciągnąć i jest to dużo łatwiejsze niż ślusarska praca nad tekstem. :D 

 

Jednak zdaję sobie zdanie, że Panowie zjedli na poezji zęby i mają prawo traktować ją poważniej. :) 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Fajnie, że o tym napisałeś, w ostatnim kwartale nie zauważyłem, ale jak pierwszy raz trafiłem na orga było to dość powszechne zjawisko: podejście, że wiersz rymowany musi naginać treść na potrzeby formy i być "przegadany" na zasadzie byle się rymło. Było to tak częste, że cały swój program (powiedzmy ałtystyczny) oparłem na myśli [sic!]: "co ma jedno do drugiego, udowodnię, że da się napisać tekst rymowany bez choćby jednego zbędnego słowa - forma formą, ale nie będzie mi tempa pipa i warunków stawiać" ;)

 

Pozdrawiam.

 

PS (również do Czarka):

(btw dobrze, że o piosenkach wspomniałeś, bo prawie pisałem ten komentarz - i racja przy odpowiednim przeczytaniu/zaśpiewaniu tekst może zyskać)

 

Jeśli chodzi o poezję ateistyczną polecam do przesłuchania punkową kapelę ON2B (teksty Arka Bąka z Profanacji: w ON2B i muzycznie, i tekstowo - kondensacja!). Dla równowagi daję też coś z drugiej strony (bynajmniej nie oazowe pitolenie, którego, jak pisze Czarek, jest na pęczki) - od tego kawałka zacząłem ich słuchać przez pewien czas niemal na okrągło (na wokalu ojciec jezuita):

 

 

Pozdrawiam.

 

PS. Na poezji zębów nie zjadłem i mało się na niej znam, właściwie wcale - piszę tylko, co myślę ;)

Edytowane przez Don_Kebabbo (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Don_Kebabbo, @jan_komułzykant

 

Pozwolę sobie w moim komentarzu odpowiedzieć wam panowie obu ponieważ obaj prezentujecie ten sam front barykady, czyli, że średniówka, a że jej w moim Jeśli jesteś? nie ma.

To, że temat 'abtyboga' był poruszany w komentarzach, w trakcie dyskusji, często prozą chyba, aż tak go nie przenicowuje i popularnym nie czyni, prawda? 

Co do tego Kebbabo, że portal to zacny, ludzie dobrzy i wiele można się tu nauczyć to racja, ja jednak wiedzę o konstrukcji i środkach stylistycznych stosowanych w poezji zawdzięczam moim wspaniałym polonistkom oraz własnemu zainteresowaniu się poezją w latach już dość odległych.  Czym średniówka jest i jak ją stosować wiem bardzo dobrze, bo niejednokrotnie bawię się nią we własnym pisaniu. Przykładem może być mój wcześniej tu wstawiany wiersz z zastosowaniem średniówki, równo jak w przysłowiowy pysk dał, proszę liczyć:

 

Vox Animarum

 

Gdyby tak z czaszek wszystkich ofiar
zamordowanych gdzieś po lasach,
gdzieś w kazamatach, gdzieś w obozach, 
móc kule zebrać w wielki sagan. 

 

W dzwon je przetopić i zawiesić 
na niebosiężnej wieży strasznej, 
nieustającej ludzkiej męki, 
pnącej ku niebu mury krwawe. 

 

I bić weń długo, bić miarowo, 
zajadle za te wszystkie trupy, 
może się wówczas uda to zło 
odpędzić, Boga ze snu zbudzić. 

 

Takich wierszy mam więcej, ale ten jest ostatnim pisanym, nie chce mi się teraz grzebać, ale oczywiście jeżeli wola mogę zaprezentować kolejne. Później jednak, bo czas mnie goni.

 

Zgadzam się z @Gaźnik, że poezja nie musi być rzemiosłem pod linijkę, wagę, czy inną suwmiarkę (choć oczywiście często nim jest) . Sam uwielbiam się bawić czymś co nazywam sobie matematyką wiersza, średniówką, sylabizowaniem, ale wiem doskonale, że nie jest to żaden wymóg w poezji. Jest wiele wierszy z 'fruwającą;, nierówną średniówką, które pomimo to rytm trzymają. Jako przykład zaprezentuję znowu jeden z moich ostatnich, proszę liczyć:

 

Emigrant 

 

Nazw chorób uczę się, kiedy mnie dopadną, 
za Polską tęsknię wiosną i w Wigilię, 
najgorsze jest to, że zawsze tak bardzo
czuję się i tu i tam jak dziecko niczyje. 

 

Czasu mi wciąż mało, lasu mniej mi jeszcze, 
wrzosowiska, łąki są piękne, jednakże
to las mnie wychował i w serce korzenie 
zapuścił głęboko, więc za lasem płaczę. 

 

Moją brzozę — tancerkę, co za oknem rosła
i mi w jego kadrze szarzyzny łamała, 
pewnego dnia zabił, wyrwał z ziemi sąsiad, 
gdy go teraz mijam, już mu się nie kłaniam. 

 

Krajan oczywiście nie brakuje tutaj, 
dziksze to od dzików, co tam na rzeź idą, 
ciągle tylko mówią, że któryś coś urwał, 

 

że nie zginie Polska, póki oni żyją. 
Księżyc z nieba mruga, śmiechem syn i córka 
znów mi „no żeż urwał! ” przegonili limbo. 

 

Co do tego, że niby da się wyrecytować równo, rytmicznie wiersz nierówno napisany, to nie nie da się za Ludowe Chiny tego dokonać. Prozy również.

 

@jan_komułzykant odsyłasz mnie względem średniówki do Tuwima. To jeden z moich ulubionych poetów i 'sąsiad' z rodzinnych stron. Choć to niekwestionowany Książę poezji polskiej to i u niego zdarza się średniówce 'fruwać'. Przykład? Choćby przeżywający w skutek ostatnich wypadków wiersz pt. Pogrzeb Prezydenta Narutowicza, lub znaleziony pierwszy z brzegu na tym portalu wiersz pt. Sztandar, proszę liczyć:

 

Prawda, prawda, czarnoleski Janie:
"Serce roście patrząc na te czasy!"
Tętnem krwi czerwono-chorągwianej
Zaszumiały nasze miasta jak lasy.

Jakaż miała się odezwać muza
Prócz tej jednej - bojowej, piosennej?
Jakiż kwiat mógł wybuchnąć na gruzach,
Jeśli nie ten pnącz czerwonopienny?

I dlatego ze stolicą rosną
I po piętrach jej wspinam się kwieciem.
A ojczyzny mojej wielką wiosnę
Jako sztandar wznoszę nad stuleciem.

Taki sztandar, że ziemię okryje,
Taki sztandar, że w wieki ponosi,
I gdziekolwiek jego drzewce wbiję,
Tam początek będzie ziemskiej osi.
 
Czy taki jeszcze:
 
Trawa 
 
Trawo, trawo do kolan!
Podnieś mi się do czoła,
Żeby myślom nie było
Ani mnie, ani pola.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 
Podobnie jest u Gałczyńskiego, a nawet u Broniewskiego, którego rytm wiersza porównywany był do marszowego (np. wiersz Poeta i trzeźwi).
 
Uparliście się Panowie i niech wam będzie, że w moim ostatnim wierszu średniówka jest nierówna, ale nie zaburza to ni rytmu ni flow wiersza. 
 
Udanego dnia! Howgh
 
P. S. - @Gaźnik
Później odniosę się jeszcze do Twoich komentarzy. 
Salut! 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

no dobrze Czarku, znalazłeś takiego Tuwima (brawo, bo się nie spodziewałem), gdzie ostatni wers w pierwszej ma 11, nie 10 zgłosek a średniówka w 3 wersie pierwszej jest inna niż w całym wierszu. Zgadzam się z jednym, że o ile w przypadku średniówki można sobie poradzić czytając tekst, to już z inną liczbą zgłosek jest gorzej i tu wszystko zależy od techniki Autora, a właściwie jego słuchu. Tuwim poradził sobie z tym 3 wersem doskonale - za pomocą "chorągwianej".

Ty zresztą też świetnie to zrobiłeś (Emigrant) w pierwszym wersie (12) pierwszej, z dwoma następnymi (11). Niestety ostatni wers (13) już "potyka" czytającego. A nie musiał, wystarczyło zmienić kolejność i poszłoby, no może nie gładko, ale ciutek gładziej na pewno ;)

 

Nazw chorób uczę się, kiedy mnie dopadną, 
za Polską tęsknię wiosną i w Wigilię, 
najgorsze jest to, że zawsze tak bardzo
czuję się i tu i tam jak dziecko niczyje.    ->  tu i tam się czuję jak dziecko niczyje.

 

Czarku, nie twierdzę, że jestem nieomylny bo też popełniam błędy, jak każdy. Prawdopodobnie u mnie znajdziesz niejeden nierówny rytm albo wykolejone średniówki. Nie chodzi też o jakieś chore ego, bo może tak myślisz, tylko o normalną, otwartą rozmowę, a nie "życzliwą" niedźwiedzio-przysługę. Dwa razy kiedyś zwróciłem Ci uwagę na rytm, który naprawdę "haczył". Upierałeś się przy swoim ok. więcej nie dotykałem, Twoja wola. Okazuje się, że nie tylko ja na to zwracam uwagę, więc chcąc nie chcąc rozpoczęliśmy tę rozmowę. Ale jeśli sobie nie życzysz, nie ma sprawy, mogę nie reagować, ale nie umiem udawać, kiedy coś nie gra, więc ciężka sprawa. :)

Pozdrawiam.

Opublikowano

No "Vox Animarium" wyszedł Ci przednio. Napisałem pod nim, że nie moja poetyka, bo i nie lubię wszelakich niebosiężnych wież strasznych, ale pomysł na wiersz chwalę. Nie będę się już o rytm wykłócał, acz i tam wg mnie ostatni wers nie płynie tak do końca (umysł za bardzo stara się zaakcentować ten przecinek w miejscu, gdzie tkwi ;)).

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

No właśnie, nawet całkiem niedawno napisałem Bogumiłowi w "Obudźcie się Wikingowie", że czymś takim mnie zaskoczył ;)

 

Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Przepraszam, że znów dodaję swój komentarz. Ogólnie jestem w takim stanie, że nie powinienem odpisywać na ambitnym portalu, jednak jestem nałogowcem, a DNA się nie oszuka nawet odrzucając odżywki. 

 

Nie chcę z siebie robić pajaca. Rozumiem dążenie do ideału. Nie wyobrażam sobie frywolności podczas obliczania sił oddziałujących na belkę mostu wiszącego. Jednak wbrew mojej woli nie mogę tego pojąć w sztuce przekazu emocji i bardzo ubolewam nad faktem, że zostałem oskarżony o wyśmianie innego niż moje podejście do poezji. Każdy ma prawo tworzyć według swojej ideologii i także naprowadzać innych na swój punkt widzenia, jednak ostateczny wynik zawsze pozostaje w kwestii autora. W swojej klasie w technikum byłem najlepszym uczniem z języka polskiego, do tego zdaniem mojej Pani polonistki murowanym faworytem do zwyciężania w corocznych konkursach. Jednak nie chciałem błyszczeć na tle przeciwników, którzy zwyczajnie nie powinni nawet zaczynać pisania. Ja na kilka lat wycofywałem się (oddałem się mniej ambitnej twórczości, nawet zarabiając na tym) i przywykłem pisać do szuflady. Biorąc pod uwagę moją buntowniczą osobowość chyba dobrze się stało. I teraz dojdę do meritum, bo bez tego komentarza ten i poprzednie moje wpisy u Pana Czarka są zwykłą błazenadą.

 

Uważam, że największym osiągnięciem technicznym człowieka jest koło i pomimo swojej nienaturalności uważam je za ideał. Wiele lat rozważałem koncept symetrii, jednak koniec końców - brzydzi mnie. Koło jest wyjątkiem, a reszta moim zdaniem czasem na siłę próbuje nam odebrać naturę zwierzęcia. Symetria jakoś mnie brzydzi - nie wiem, może to kwestia moich zaburzeń, a może tylko sprawa osobowości. Oddaję szacunek perfekcjonistom, jednak w pewnych kwestiach asertywnie muszę stwierdzić, że nie pojmuje lepszych od siebie. :) Także przepraszam, jeśli kiedyś Pan Jan poczuł się przeze mnie "wyśmiany". 

 

PS. Gdyby nie jedno wspomnienie mojej ksywki to odpuścić bym sobie lania wody, które pewnie zanudzi każdego z czytelników. Przepraszam. 

 

PS.2 przedstawiam zupełnie inne zdanie na temat Boga. Co z pełną żarliwością swego czasu przedstawiłem pod tematem Pany Iwony. Dodam, że osobiście zrezygnowałem z miłości swojego życia (czy można więcej poświęcić?) dla obrony wartości chrześcijańskich. Jednak uważam, że wiersz Pana Czarka jest spisany idealnie. 

 

Pozdrawiam wszystkich. I postaram się już nie spamować więcej :)

 

EDIT: właśnie sobie przypomniałem coś najbardziej istotnego. Komentuję wyłącznie jako fan poezji. Mam tą przewagę nad Panami @Don_Kebabbo i @jan_komułzykant 

jestem tylko czytelnikiem poezji i od mojej wizji łatwiej się odbić. Jednak szanuję swoje prawo czytelnika do poezji, która może trafić też do takich mniej ambitnych czytelników. :) 

 

Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w temacie. A jeszcze bardziej autora. :)

Edytowane przez Gaźnik (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

:) tak, napisałem, że mnie "obśmiałeś", ale wcale tak nie czuję, więc nie masz za co przepraszać. I nie mów do mnie Pan Jan, bo naprawdę do "sztywniaka" jeszcze mi daleko. Fajeczka pokoju? ;))

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jakby co, punkta dostałeś za szczerość, nie żeby się podlizać.

Wiem, że to nie do mnie, ale nie mogłem się powstrzymać :)

pewnie, że inny, a najprędzej ten który wkłada w jego usta słowa napisane przez człowieka.

 

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Mam taką głupią manierę. Staram się powstrzymywać, bo większość osób mnie tu krytykuje za formy grzecznościowe. Jednak czasem to samo wychodzi. Szczególnie w takie dni gdy jestem totalnie rozsypane tracę kontrolę nad tym co chcę napisać :(

 

Dziękuje za odpowiedź.:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nie ma nerwów :) Odpiszesz gdy będzie lepiej. Ja zawsze jestem chętny do podjęcia dyskusji, szczególnie w tak zacnym gronie :)

 

Nie ukrywam, że zostałem zaskoczony tym musem (teraz nie wiem czy napisać "twoim" czy "Pana" :D) odpisania mi. 

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Dzień dobry    Łukasz Jasiński 
    • Silva Rerum                     Pokażę ci praktykantów za kulisami - Haskalę i nic nie mów, tylko: bardzo uważnie słuchaj, czasami z uśmieszkiem na twarzy jak Mona Lisa. Leonardo da Vinci na pewno byłby dumny ze świętego zakonu Eruvai Ravi - międzynarodówki wtajemniczonych mistrzów, która posiada własnych sobowtórów. Sir Edom Wildstorm trzymał w dłoni fajkę z kości słoniowej - teza ta, rzekł: - Ma uzasadnienie w tytoniu - tu - dał dyskretny znak spojrzeniem na blat okrągłego stołu i kontynuował: trzy lata temu podwójny mecenas Sanhedrynu z Grupy Stu zapowiedział w radiu nową wizję - nadejście potopu łupkowego...           Sir Edom Wildstorm spojrzał przez okno na niebo - tam - dostojnie wypuścił parę kółek z dymu, robiąc dyskretną aluzję: - Adonaj ma w głębokim poważaniu Amalekitów, a wołanie upadłej anteny jest zwykłą grą słów - Ali Kabe... Wiesz, Vick, ty gówno wiesz! Poklepał po ramieniu młodego studenta z Wyższej Szkoły Handlowej sir Edom Wildstorm.           Jest wojna, sir, musimy przyjąć trójwymiarowe maski i zorganizować zamach na redakcję koszer nostry, oni zamknęli nam oczy - będziemy lepiej widzieć - iluzję, a syn poranka jak dymiący wagon przyniesie nam dwa sztandary - divide et impera i vox populi - errata. W domu nad rozlewiskiem Tolsam zagra na pianinie idyllę jako sygnał - pogranicze najwyższego czasu, pamiętaj, oni zamknęli nam oczy - będziemy jeszcze lepiej czytać paragrafy tajnej policji w sanatorium pod klepsydrą - NASK-u i UKEF-u, a tutaj - bez przenośni - zmieniłem technikę na OKA - Obserwacja, Kontrola i Analiza - archetyp najemnika z operacji Samorgas. Jest wojna, sir, nie zabijemy - zabiją - na pewno starym sposobem - przypadkiem uderzymy autem w przydrożne drzewo, a może umrzemy za wolność i niezawisłość w schronisku dla samotnych wilków?           Nie wiem co się dzieje: bezwładny chaos na biegunie mózgowym, jądro próżność jest zbyt mocno widoczne - zabija i niech będzie na zawsze przeklęty ten świat. Półkula magnetyczna zmienia obrót o sześćset sześćdziesiąt sześć stopni - czwarty jest tryptykiem niczym melodia nokturnowa, a przymioty nie są przypadkowe - trójca, naprawdę, nie wiem co się dzieje: bezwładny chaos na biegunie - zabija i niech będzie na zawsze przeklęty ten świat. Półkula socjotechniki stworzy alternację pentagramu - alogię: in nomine Patris, et Spiritus Sancti, fides et ratio - opus dei - cogito ergo sum. Sir Edom Wildstorm skończył czytać raport, bełkot - rzekł z przekąsem i wyrzucił do kosza lupę z rogów barana, syndrom zniewolenia - pomyślał...  Eli, eli, lama sabachtani... Eli, eli sabachtani lama - eli, eli i skończył - nucić...           Pieszcząc rękojeść laski: zbyt spokojnie wyszedł ze służbowego Range Rovera... - Good morning - przywitał gościa nowy lokaj prezydenta na mazurskiej daczy.  - Thank you - sir Edom Wildstorm podał do ucałowania pierścień ozdobiony srebrną ważką.  - With all due respect - rzekł gospodarz i najmocniej prosimy - odejdź z tego świata! - Gambling - you are welcome!           Sir Edom Wildstorm odstawił na grzbiet fortepianu kieliszek z krwistym winem i momentalnie wsłuchał się w echo poloneza, to koniec - szepnął sam do siebie - nic już po nas nie zostanie, może idea, przecież jak mówi pismo - po owocach. Rozmyślania przerwała służąca, wtargnęła nieproszona - rzuciła okiem na zielony stolik i zgarnęła resztki żetonów - elokwentnie wypięła tyłek... Sir Edom Wildstorm zerknął szybko na wyższą półkę i czarnym klawiszem przywołał do porządku agentkę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dokładnie dał do zrozumienia: wskazując - wzrokiem   na okruszki popiołu, zostanie po nas szarobury pył, o la la o lu, będę do końca grał, grał i grał na ramionach żywiołu - będę do końca śnił, śnił i śnił, o la la o lu, będę do końca grał, grał i grał...                      Wiesz? Opowiem ci prawdziwą bajkę o zatoce różowych świń, pamiętaj, śmiech jest zdrowiem i nie miej żadnych złudzeń poza pewną granicą solidarności. Raz na zawsze porzuć marzenia: one są tylko dziekanią w unii giermka, możemy? Nazywam się Alexis Brimeyer, znacie legendę o czarnym szlachcicu? Bardzo dobrze, to ja - należę do Komitetu Trzysta, a ty byłeś tylko szarfą kozła ofiarnego w Izbie Hymnu Jedności i co? To niepotrzebne słowa, zostawię je na pamiątkę, tak po prostu - zwyczajnie. - Regni regino, sapiens nihil invitus facit, sapienti sat...           Pamiętasz? Wybacz, nie było cię na świecie, po prostu: nazywam się Alexis Brimeyer i znacie legendę? Znamy! Jesteście kłamcami - nie znacie! Sir Edom Wildstorm położył różę na grobie białego kruka...           Nie zapaliłem świeczki i system może w każdej godzinie runąć: wypolerowany na błysk - krzemień - pucybut przepowiedni. Nadal płonie kompozycja trójkątnego placu, a po obu stronach - fotel, tak: uwielbiam ten hotel - przynosi zyski i wtedy zapaliłem świeczkę - system przed chwilą upadł. Masz wolną wolę? Naprawdę? Kup sobie spokój za cenę kłamstwa. I błysk! I zysk! I pysk! Sir Edom Wildstorm skończył oglądać pomnik generała Franco, on nie żyje - umarł za wolność. Racja, pomyślał, nie sądźcie - sądzeni będziecie. Wiesz? Nie bądź błaznem! Umyj tablicę! Ładnie!           Jedno z najgorszych błogosławieństw: obdarcie niewiernego z posiwiałej aureoli, osamotniony z garścią ziemi - pielgrzym niebezpiecznej prawdy, iluzjo z podwójną maską - bar, bar i bar - baranku melodramatycznego nieba - zagrajmy w dwie - frazy w jednej - jedynej. Nikt tego nie zrozumie, dokładnie wszystko jest potężnym chaosem i poza powstaniem świata zostanie pot - wór, wór i wór - marny, przepraszam, gardło mnie rozbolało - nic tutaj - tu po nas, słowem: bez bezzz sensss. Sir Edom Wildstorm cierpliwie słuchał... - Dajcie mi willę w stylu kosmopolitycznym, pokaźne konto i limuzynę, a w zamian obdarzę wszystkich prostotą serca i mogiłą słów!            Sir Edom Wildstorm wskazał laską na trzy palce u prawej dłoni: pas a pas - odrzekł z kamienną twarzą.  - W porządku, dołóżcie mu jeszcze na barki krzyż...           Tylko ja, ja i ja - egoista z rodu warana - jesiotr w jeżowym jeziorze nad jesionem - marsz morsa i pana na mars - przekwita poezja polska zamknięta w sejfie - naćpana!           Zanim powrócę z końca czasu przez czerwoną noc - rozdam światło i nie szlochaj. To takie zwykłe szatańskie paragrafy: czujesz na karku zimno? To dobrze, zagrajmy w ruletkę i pociągnij pierwszy za głowę okupanta. Sir Edom Wildstorm złowił szlachetnego dorsza i rzekł do Adama Weishaupta: - Wypierdalaj!            Zanim powrócę przez czerwoną noc - rozdam światło. Ukochana, nie płacz za mną!           Pisz słowo po słowie, inaczej nie zrozumieją i nie pojmą twoich myśli, tłumacz się ciągle z popełnionych grzechów, oni są mądrzejsi od ciebie, zaniżaj własną wartość i niszcz w sobie zmysł krytyczny - oducz się myśleć samodzielnie. Pisz słowo po słowie, inaczej nie zrozumieją i nie pojmą twoich myśli - nie używaj obcych wtrętów, aluzji i tropów, oni są mądrzejsi od ciebie - wykreśl na zawsze ze słownika niedopowiedzenia i miłuj pokój podczas wojny - może zostaniesz wtedy szeregowym poetą. Sir Edom Wildstorm wyjął kalendarzyk indeksowy i zanotował coś ołówkiem: bądź wierny i nieprzekupny, nigdy nie szczekaj, odgryzaj krtań, szczaj na kości rzucone ze stołu i zawsze bądź sobą - wilkiem.   Łukasz Jasiński (Warszawa: 2010 - rok)
    • chciałbym być deserem  który lubisz  surówką  którą powinnaś ...   z radością zajadasz    delektujesz się  każdym kęsem  ostatni jesz wolno  z takim apetytem  że dostaję dreszczy    jeszcze  nie zdążysz skończyć  a już tęsknisz za …    dokładką   6.2026 andrew  
    • @hania kluseczka ano dodaje. dziękuję za komentarz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bardzo dziękuję. Tak, to piękny obraz :) Pozdrawiam :)   Bardzo dziękuję.  Tak. Pozdrawiam :) Dziękuję Wam bardzo  @leo @Leo Krzyszczyk-Podlaś @iwonaroma @violetta @Poet Ka @Charismafilos   :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...