Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czarku, nie zapomniałam, zagladam do Twoich cudnych wierszy, wzruszam się, a ten Twój powyższy wpis no rozbroił mnie. 

 

 

To mam się zawstydzić? Już. Teraz podziękuję za pobyt Czarusia u Czarusiów i za serce im okazane. Pozdrawiam - Justyna. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

...'spuentowałaś' przecudnie, Justyno.

ale tutaj.... 

 

.... nie no... normalnie weszłam w bajkę... chatka na kurzej łapce, odziana w 'papucie'..:))

Sorry, ale nie żałuj mi śmiechu...:)

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak ów, Nato, oczywiście, ale to dzisięciozgłoskowiec i brakowało mi słowa, gdyby był  ów, byłoby dziewięć sylab, zamieniłam więc wyraz na tenże i zachowałam 10 sylab. 

NATO COŚ MI BYŁO NIE TAK Z TYM SŁOWEM, DZIĘKI JESZCZE RAZ. 

 

Poza tym , jakże miło, ze napisałaś o moim wierszu:

 

 

oraz:

 

Śmiej się, Nato... nie żałuję Ci uśmiechu, a mogę z Toba sie pośmiac, bo coś markotnam dzisiaj?

 

Zatem śmiejmy się, żyjmy i bajkowo się czujmy


@Justyna Adamczewska

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper Bardzo fajne !!
    • @Magdalena masz słowo! - Kałokrewna kalaputryna - pobaw się :)
    • @Czarek Płatak @Leszczym  Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • To wiersz o niespełnionym spotkaniu, ale jeszcze bardziej - o zderzeniu wyobrażenia z rzeczywistością. Podmiotka buduje w myślach cały wieczór: kawa, rozmowy o sztuce, gest podania dłoni. Rubinowa sukienka symbolizuje gotowość na coś więcej niż zwykłe wyjście - na bliskość. Dlatego jest 'za czerwona na samotność' - bo samotność nie powinna mieć takiego koloru. Miasto staje się tłem rozczarowania: pękające niebo, taksówki rozbryzgujące 'złudzenia', witryna sklepu jak lustro prawdy. Moment zobaczenia siebie jako 'dziewczyny, która czekała za długo' to chwila bolesnej samoświadomości. Kulminacja jest oszczędna: 'Przepraszam. Nie dotrę.' - trzy słowa, które kończą wieczór. Ostatni wers jest najmocniejszy: 'Ale do mnie dotarło wszystko.' To już nie chodzi tylko o odwołane spotkanie, lecz o zrozumienie czegoś większego - może jego braku zaangażowania, może własnej naiwności, może tego, że uczucia były jednostronne. Bardzo filmowy, miejski, emocjonalnie cichy, ale mocny tekst.        
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to zderzenia kultur widziane oczami kogoś, kto stoi „pomiędzy” - greckiego najemnika. Obraz dni „jak muchy” i słońca, które „zjada cierpliwość”, fantastycznie oddaje realia kampanii wojennej na Wschodzie. To egzystencjalna nuda. Najemnik jest wyobcowany - rozmowa z Persem staje się równoważna z mówieniem do kamieni. Widoczne są różnice kulturowe i religijne. Pers to pewnie wyznawca zaratusztrianizmu - stąd świat jako pole walki Światła z Ciemnością a ogień oczyszcza. Grek - reprezentuje racjonalizm - ogień niszczy a wojna to rzemiosło. Pers ma inne widzenie duszy - śmieje się z jej pojmowania przez Greka. W części 5. narrator dochodzi do wniosku, że właściwie bóg jest jeden - podczas wojny nie ma różnic. Końcowa scena z łukiem jest genialnym symbolem. Łuk był symbolem perskiej potęgi militarnej (słynni łucznicy Dariusza). To, że Grek „nie umie go napiąć”, jest metaforą o nieprzenikalności obcej kultury. To bardzo męski, piękny a jednocześnie metafizyczny tekst. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...